Przewodniczący Komitetu Ochrony Środowiska przy Krajowej Izbie Gospodarczej Krzysztof Kawczyński mówi, że Polska idzie do przodu pod względem recyklingu. Obecnie selektywnie wydzielanych i segregowanych jest około 15-18 procent odpadów. Rozmówca NRG zwraca przy tym uwagę, że nadal jest sporo do zrobienia, bo Polska, zgodnie z unijnymi przepisami, musi dojść w najbliższych latach do poziomu 50 procent.
- Niemcy poddają recyklingowi już około 70 procent odpadów, a Austriacy - około 60 procent. My jesteśmy jeszcze daleko za krajami, które już dawno zaczęły selektywnie zbierać odpady. Cele, które przygotowuje teraz Unia Europejska są jeszcze wyższe, bo sięgają 65-75 procent. Ta poprzeczka będzie nam cały czas podnoszona - podkreśla.
Kaucja odpowiedzią na problemy?
Sposobem na zwiększenie poziomu recyklingu może być wprowadzenie systemu kaucyjnego na plastikowe butelki i kartonowie opakowania. Ministerstwo Środowiska stwierdziło jednak, że taki krok byłby zbyt kosztowny. Krzysztof Kawczyński przyznaje, że taki system jest bardzo drogi, zwłaszcza, jeżeli będzie oparty na automatach przyjmowania odpadów.
- Według wyliczeń Deloitte taki system kosztowałby około 20 miliardów. To są finanse, które przekraczają możliwości rynku - przyznaje ekspert. Jak wskazuje, Niemcy wprowadzili go w momencie, gdy już mieli wysoki poziom recyklingu, by zyskać dodatkowe kilka procent.
Naczelna Redakcja Gospodarcza, Jedynka, Dariusz Kwiatkowski, md