W komunikacie firma formalnie pisze o konieczności "przesunięcia zasobów", tłumacząc decyzję o masowych zwolnieniach. HTC problemy ma jednak nie od dziś. I choć koncern pozostaje ważnym graczem na rynku smartfonów, to wyraźnie przegrywa konkurencję np. z koreańskim Samsungiem. Ograniczenie zatrudnienia ma pomóc koncernowi w odzyskaniu dawnej pozycji.
Problemy z płynnością?
Jak wynika z danych Agencji Reutera, w kwietniu firma zanotowała ponad 50-procentowy spadek przychodów w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. Jeszcze w 2017 roku tajwański koncern zawarł umowę z Alphabetem, spółką-córką Google'a, przewidującą, że Amerykanie przejmą połowę działu badań i rozwoju HTC, czyli prawie dwa tysiące osób. Jest to o tyle łatwiejsze, że HTC produkuje dla Google'a firmowane jego marką smartfony - Pixel i Pixel XL. Warta ponad miliard dolarów umowwa z amerykańskim gigantem stała się jednak źródłem spekulacji na temat tego, czy HTC nie ma problemów z płynnością finansową.
NRG, BBC, md