Firmy nie będą już miały zapasów ropy
Dotychczas zapasy ropy trzymały w Polsce firmy. Teraz co roku będą one zmniejszały swoje paliwowe spiżarnie, a rezerwowe paliwo będzie przejmować państwowa instytucja. Jednak firmy dalej będą płacić za utrzymanie tych zapasów.
2010-11-15, 12:34
Od 2012 r. firmy paliwowe będą mogły magazynować mniej ropy i paliw. Zaś po 10 latach wszystkie obowiązkowe zapasy mają być w Agencji Rezerw Materiałowych. Firmy będę jej tylko za to płacić - taki plan ma wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska.
- To epokowa zmiana zasad finansowania zapasów, w tym celu powstanie nowa ustawa - powiedziała Strzelec-Łobodzińska.
Pieniądze zamiast paliwa
- Zmiana polega na tym, żeby zdjąć z producentów i importerów paliw obowiązek fizycznego utrzymywania zapasów i zastąpić go obowiązkiem finansowym - wyjaśniła. Za przedsiębiorstwa zapasy będzie utrzymywała państwowa ARM, natomiast firmy będą zobowiązane do uczestnictwa w pokrywaniu kosztów tworzenia i utrzymywania tych zapasów. Obecnie wartość zapasów obciąża bilanse finansowe przedsiębiorstw w formie "zamrożonych" aktywów; po zmianie ich bilans zostanie odciążony, a opłata zapasowa wejdzie w koszty przedsiębiorstwa.
Nowy system wejdzie stopniowo
- To jest nie tylko kwestia zamrożonego kapitału, ale także tego, że wartość tych zapasów jest bardzo duża (w sumie ok. 8 mld zł we wszystkich firmach paliwowych), natomiast w ostatnim roku cena ropy mocno spadła, więc z punktu widzenia wyniku finansowego te firmy straciły, choć w rzeczywistości nic się nie zmieniło - dodała. Zmiana systemu zapasów będzie następować stopniowo
w ciągu 10 lat.
- Objętość zapasów, które muszą utrzymywać firmy będzie się co roku zmniejszać o jedną dziesiątą. O tyle samo będzie zwiększać zapasy ARM - powiedziała Strzelec-Łobodzińska.
Firmy uiszczać będą tzw. "opłatę zapasową"
Wszelkie koszty utrzymywania zapasów, jak również zmiany systemu, będą pokrywane z opłaty zapasowej.
- Będzie ona ustalana w oparciu o kalkulację kosztów, jakie Agencja będzie ponosić w związku z utrzymywaniem i zakupywaniem paliw. Akumulacja z opłat zapasowych będzie przeznaczana na zakup kolejnych transz zapasowego paliwa - powiedziała wiceminister. Jak poinformowała, projekt założeń do ustawy wdrażającej nowy system zapasów przeszedł już uzgodnienia międzyresortowe i społeczne.
Projekt musi zaakceptować UE
- Ponieważ przy okazji tej ustawy chcemy też wdrożyć dyrektywę unijną z września ub.r., to założenia będą przekazane także do akceptacji Komitetu Europejskiego Rady Ministrów. Dopiero potem trafią na Radę Ministrów - wyjaśniła Strzelec-Łobodzińska. Dodała, że zaakceptowane przez rząd założenia będą podstawą do tworzenia projektu ustawy.
Start w 2011 r.
- Mamy nadzieję, że projekt ustawy będzie gotowy w połowie przyszłego roku, choć jest na to czas do końca przyszłego roku. Także system zacznie być wdrażany w 2012 roku - powiedziała wiceminister. Równolegle do prac nad nową ustawą prowadzona jest nowelizacja obecnie obowiązującej ustawy o zapasach z 2007 r. w części dotyczącej zapasów obowiązkowych gazu ziemnego.
W myśl proponowanych zmian już od przyszłego roku importerzy gazu będą mogli trzymać obowiązkowe zapasy tego paliwa w magazynach na terenie całej Unii Europejskiej; warunek to realna możliwość dostarczenia gazu z takiego magazynu do Polski w ciągu 40 dni. Ponadto MG proponuje podniesienie progu, od którego powstaje obowiązek tworzenia zapasów z 50 do 100 mln sześc. importowanego gazu rocznie, a także zwolnienie z obowiązku tworzenia zapasów podmiotów importujących gaz ziemny na swój użytek.
- Ta nowelizacja (ustawy o zapasach obowiązkowych ropy i paliw - PAP) jest już po uzgodnieniach międzyresortowych. Liczymy na to, że rząd przyjmie ten projekt jeszcze w tym roku - powiedziała Strzelec-Łobodzińska.
tk
REKLAMA