X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Gospodarka

Rynek kryptowalut. Jak okup, to tylko w bitcoinach

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2021 10:10
Ceny kryptowalut pozostają zmienne nawet w wakacje. Bitcoin, ethereum, cardano, ripple i dogecoin spadły od środy o 5-10 procent, przy czym największe straty z głównych kryptowalut poniósł uniswap. Ten wirtualny token spadł o prawie 14 procent, choć ostatnie zyski oznaczają, że wciąż jest w górę tydzień do tygodnia. Na rynku pojawiają się konta z dużą ilością bitcoinów, co historycznie było znakiem zbliżających się wzrostów cen.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/Volodymyr_Shtun

Pomimo spadku cen bitcoin nadal porusza się w wąskim przedziale pomiędzy 32 000 a 36 000 dolarów, w którym tkwi od końca czerwca. Inne najważniejsze kryptowaluty odnotowały podobny zastój stabilności w ostatnich dniach, choć analitycy sugerują, że wzrosty cen mogą niedługo powrócić.

Najnowsze dane z rynku kryptowalut, pochodzące od firmy analitycznej Glassnode, pokazują, że nastąpił znaczny wzrost liczby tzw. kont wielorybów, co jest typowym sygnałem dla byków. Wzrost liczby wielorybów kryptowalutowych - adresów IP posiadających ponad 1000 bitcoinów - nastąpił wraz z rekordowym wzrostem, który doprowadził bitcoina do rekordowego poziomu powyżej 64 000 USD w kwietniu.

Miałem sen…

Zręcznej odpowiedzi na pytanie o wartość bitcoina udziela w swoim artykule analityk Rabobanku Wim Boonstra: ''[…] Nie ma prawdziwej gospodarki opartej na kryptowalutach. Więc jeśli inwestor osiągnął ładny zysk w bitcoinach, to aby go odnotować, musi znaleźć kogoś innego, kto kupi od niego te same bitcoiny. Tak długo, jak pieniądze płyną do bitcoina ze sfery dolara lub euro, cena kryptowaluty może pozostać wysoka lub nawet nadal rosnąć. Jeśli ten przepływ wyschnie, sentyment może również zmienić się bardzo szybko. Oczywiście są ludzie, którzy mogą zarobić dużo pieniędzy poprzez inwestowanie w kryptowaluty, ale jest też wielu, którzy nie mogą. Pod tym względem jest to trochę jak loteria lub chodzenie do kasyna. Masz szansę na ładny zwrot z inwestycji, ale wiesz też, że większość ludzi po prostu traci swoje pieniądze. Tak więc wzbogacenie się we śnie, podczas gdy bitcoin wykonuje swoją "pracę", nie jest niestety możliwe, a przynajmniej nie bardziej możliwe niż w przypadku jakichkolwiek innych inwestycji. Bez względu na to, jak bardzo wielu z nas by tego chciało. W końcu towary i usługi muszą być gdzieś produkowane''.

Ale można też inaczej

Z powodzeniem bitcoina używają grupy hakerskie. Hakerzy, którzy stoją za cyberatakiem na amerykańską firmę Kaseya, zażądali 70 milionów dolarów okupu wypłaconego w bitcoinach w zamian za przywrócenie funkcjonowania systemu. Śledczy twierdzą, że w cyberataku na firmę z siedzibą w Miami ucierpiało ponad tysiąc firm.

Czytaj także:
kryptowaluty shutterstock_712597321 1200.jpg
''Mogą stanowić ryzyko dla stabilności systemu finansowego''. Komitet Bazylejski o kryptowalutach

Hakerzy poinformowali, że po otrzymaniu okupu umieszczą w internecie narzędzie do deszyfrowania, dzięki czemu w mniej niż godzinę każdy podmiot, który został zaatakowany, będzie mógł odzyskać pełnię operacyjną. FBI przekazało, że skala ataku jest tak duża, że trudne może być indywidualne zadośćuczynienie każdemu, kto został dotknięty przez hakerów.

Atak ransomware, który cechuje się blokadą dostępu do systemu komputerowego lub uniemożliwieniem odczytu zapisanych w nim danych, dotknął przede wszystkim szwedzką sieć supermarketów Coop, która korzysta z usług podwykonawcy firmy Kaseya - Visma Esscom. Przez trzy dni większość z 800 sklepów sieci była nieczynna, gdyż cyberatak sparaliżował kasy. Każda kasa wymagała ręcznego resetowania i przeprogramowania. Problemy mają także niektóre apteki i szwedzka państwowa kolej.

Dziś otwarto kilkaset sklepów sieci, ale wciąż występują w nich utrudnienia w płatnościach. Klienci są zmuszeni do płatności smartfonami, a nie kartami.

Za cyberatakiem stoi rosyjskojęzyczna grupa hakerów REvil, która specjalizuje się w działaniach ransomware. W darknecie jeden z członków grupy przyznał, że atak "zainfekował milion systemów".

FBI uważa, że grupa REvil stała także za atakiem ransomware na globalnego giganta przetwórstwa mięsnego JBS, który w ubiegłym miesiącu ostatecznie zapłacił hakerom 11 milionów dolarów w bitcoinach.

PolskieRadio24.pl/ IAR/ Independent/ Rabobank/ mib

Czytaj także

Rynek kryptowalut pod ostrzałem. Bitcoin to "farsa", a firmy kryptograficzne nie działają uczciwie?

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2021 16:01
Kryptowaluty, takie jak bitcoin, są "farsą" i symptomem tworzenia się baniek na rynkach finansowych, powiedział agencji Reuters dyrektor inwestycyjny funduszu inwestycyjnego Amundi, Pascal Blanque. Eksperci dodają, że firmy kryptograficzne (odpowiedzialne za tworzenie bitcoina) nie przestrzegają zasad przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy.
rozwiń zwiń