more_horiz
Gospodarka

Eksperci: zdrowa konkurencja państwa w handlu węglem będzie właściwym rozwiązaniem

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2022 11:15
Pomoc obywatelom opalających domy węglem wobec nadmierne rosnących jego cen jest potrzebna, ale powinno się to dziać na zasadach uczciwej konkurencji. Jeśli rząd na takich zasadach włączy się w handel węglem poprzez spółki Skarbu Państwa to będzie to jak najbardziej właściwe. Nie można jednak za wysokie ceny winić tylko pośredników, którzy prowadzą biznes i chcą zarabiać. Trzeba przyjrzeć się całej infrastrukturze - mówili goście audycji "Rządy Pieniądza": Piotr Palutkiewicz – wiceprezes Warsaw Enterprise Institiute i Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.
Obywatele potrzebują wsparcia państwa, ale musi się to odbywać na zasadach uczciwej konkurencji - oceniają goście Polskiego Radia 24.
Obywatele potrzebują wsparcia państwa, ale musi się to odbywać na zasadach uczciwej konkurencji - oceniają goście Polskiego Radia 24.Foto: Mark Agnor/ Shuitterstock
Posłuchaj
22:42 PR24_AAC 2022_06_14-09-07-51.mp3 Eksperci: zdrowa konkurencja państwa w handlu węglem będzie właściwym rozwiązaniem (Polskie Radio 24)

Goście audycji odnieśli m.in. do kwestii wsparcia osób ogrzewających swoje domy węglem. Dziś sprawą ma zająć się rząd.

- Problem handlu węglem to nie tylko kwestia nadmiernego zysku pośredników. Jest to przede wszystkim kwestia wąskich gardeł w dostawach węgla na rynek. Przez jakiś czas działały zapisy o bezpośrednim odbiorze przez klientów węgla z kopalni ale nie realizowano wówczas specjalnie dużych dostaw. To, że teraz spółki Skarbu Państwa bezpośrednio przejmą dostawy to bardziej kwestia wyeliminowania pośredników z rynku niż dużego obniżenia ceny - powiedział Piotr Soroczyński.

Dodał, że najważniejszy jest teraz przegląd infrastruktury pozwalającej na dostarczanie na rynek węgla.

- Mamy wiele sygnałów, że nie działa ona tak jak powinna. Niektóre składy, w tym państwowe, są załadowane i nie ma możliwości przekazywania tam kolejnego węgla. Wielu klientów martwi się o to co będzie jesienią, zimą a niektóre elementy infrastruktury nie działają. Przy tak dużym popycie, strachu są też tacy, którzy zapłacą za węgiel nawet bardzo wysokie kwoty a w związku z tym cena jest stabilizowana na wysokim poziomie - stwierdził Piotr Soroczyński.

Ceny węgla a pośrednicy

Piotr Palutkiewicz opowiedział się przeciwko głębokiej ingerencji państwa w wolny rynek. Jego zdaniem niesłusznie całą winę za drogi węgiel próbuje się zrzucić na pośredników.

- Cena zawsze jest najniższa u producenta, hurtownik dolicza swoją marżę a najwyższą cenę płacimy na końcu łańcucha dystrybucji. Ciągle mamy wolny przecież rynek, także węgla. A na nim nie da się sprzedawać przez dłuższy czas z marżą 300 proc. bo znajdzie się ktoś  kto będzie sprzedawał z marżą 250 proc. Zmowa cenowa w wypadku setek pośredników w skali kraju byłaby trudna. Jeśli jednak rząd zdecyduje się nie na ustalanie ceny maksymalnej dla pośredników, bo oni splajtują, ale niech stworzy konkurencję. Jeśli w ten sposób, poprzez spółki Skarbu Państwa rząd chce sprzedawać węgiel taniej, to jest to właściwa droga – ocenił Piotr Palutkiewicz.

Czytaj także:

Według niego może sobie na to pozwolić będąc większościowym udziałowcem kopali jeśli chcą one w cenach detalicznych prowadzić sprzedaż hurtową.
- Jeśli jednak są pośrednicy, to oni też chcą zarabiać bo od lat pracowali w tym biznesie i z czegoś żyć muszą, a mają też dodatkowe koszty swojej działalności – argumentował Piotr Palutkiewicz.

Co dalej z budżetem?

Innym omawianym tematem była nowelizacja budżetu państwa.

W ocenie Piotra Palutkiewicza "budżet państwa naturalnie kształtuje się w dobrym kierunku".

- Mamy zapowiedź zmniejszenia PIT do 12 proc., CIT dla małych firm mamy na poziomie 9 proc. i to też dobrze choć teraz trzeba popracować nad ściągalnością tego podatku i szczelnością systemu. Natomiast to, że wpływy mają pochodzić przede wszystkim z VAT jest dobrym kierunkiem – stwierdził gość "Rządów Pieniądza".

Dodał powinniśmy jednak zrestrukturyzowań cały budżet. Problem jest bowiem z rosnącym zadłużeniem, które będzie nas teraz kosztowało coraz więcej.
Zdaniem Piotra Soroczyńskiego inflacja powoduje, że wydatki rządu w ujęciu realnym spadają choć w nominale rosną dosyć szybko. W ten sposób inflacja naprawia budżet.

- Dobrze gdy budżet jest rozsądnie kształtowany ale jestem zwolennikiem konserwatywnego podejścia gdy budżet nie pokazuje hurra optymistycznych wskaźników wzrostu i pokazywać niej inflacji niż rząd się spodziewa – powiedział Piotr Soroczyński.

Według nie na przyszły rok pokazana inflacja powinna wynieść ok. 10-11 proc. a wzrost PKB ok. 3 proc.

PolskieRadio24.pl, Anna Grabowska, md