Życie singla znów podrożało. Winne kosmetyki i espresso
W grudniu w portfelu singla kotłowało się jak w garncu. Choć masło i sól staniały w rekordowym tempie, oszczędności te okazały się iluzoryczne. Koszt „życia na poziomie” – wyznaczany przez ceny kawy, wołowiny i kosmetyków – wystrzelił w górę, sprawiając, że miesięczne wydatki wzrosły o blisko 36 zł. Okazuje się, że tania baza kuchenna to za mało, by zrekompensować drożejące aspiracje.
Michał Tomaszkiewicz
2026-01-16, 07:41
Najważniejsze informacje w skrócie:
- 766,79 zł za koszyk singla: Tyle wyniósł w grudniu Indeks Miesięcznych Zakupów. To najwyższy odczyt w tym roku, oznaczający wzrost kosztów o 4,92% zarówno w ujęciu rocznym, jak i miesięcznym.
- 21,84% pensji minimalnej: Taka część prognozowanego wynagrodzenia netto trafia wyłącznie na podstawowe zakupy spożywcze i higieniczne. Wskaźnik ten wzrósł o cały punkt procentowy względem listopada, co oznacza mniej pieniędzy na prezenty.
- Kawowa inflacja: Głównym motorem drożyzny są produkty definiujące styl życia singla. Kawa zdrożała o blisko 35%, a czekolada o 23%, co całkowicie zniwelowało zysk wynikający z taniego masła (-27%).
Grudniowy skok kosztów. Życie singla podrożało o złotówkę dziennie
Koszt nabycia zestawu produktów niezbędnych do funkcjonowania przez 30 dni, obejmującego wyżywienie, chemię gospodarczą i higienę, wyniósł w grudniu 2025 dla singla 766,79 zł.
W ujęciu rocznym obserwujemy powrót do wyraźnych wzrostów. Za identyczny koszyk produktów rok temu płacono o blisko 36 zł mniej, co przekłada się na dynamikę wzrostu cen rzędu 4,92%. Sytuacja wygląda równie niepokojąco w ujęciu miesięcznym. Po jesiennych wahaniach, grudzień przyniósł skokowy wzrost wydatków. Względem listopada wartość koszyka wzrosła nominalnie o 35,93 zł. Oznacza to, że przedświąteczne zakupy uderzyły w portfel osoby żyjącej w pojedynkę znacznie mocniej, niż przewidywali analitycy.
Warto przy tym spojrzeć na te dane przez pryzmat kosztów dziennych. Kwota miesięczna dzieli się na średni wydatek w wysokości 25,56 zł każdego dnia. To o ponad złotówkę dziennie więcej niż miesiąc temu. Oznacza to, że singiel musi wygospodarować taką kwotę na samo biologiczne przetrwanie, zanim jeszcze pomyśli o kupnie biletu do kina czy wyjściu na miasto.
Singiel
Indeks Miesięcznych Zakupów kontra zarobki. Co piąta złotówka na przeżycie
Surowa kwota niemal 770 zł nabiera właściwego znaczenia ekonomicznego dopiero po zestawieniu jej z realnymi dochodami. Przyjęto założenie „najtrudniejszego scenariusza”, odnosząc wartość IMZ do oficjalnej płacy minimalnej netto na 2025 rok (3510,92 zł). Przy takim założeniu, wskaźnik obciążenia dochodu wynosi 21,84%.
– Grudniowy odczyt Indeksu Miesięcznych Zakupów dla Singla obnaża brutalną prawdę o naszej ekonomii: tanieje przetrwanie, drożeje życie – skomentował Michał Tomaszkiewicz, wydawca działu Pieniądze na PolskieRado24.pl, autor IMZ.
Patrząc na dane, widzimy duży spadek cen masła (-27%) czy soli. Teoretycznie singiel powinien widzieć w portfelu oszczędności. Dlaczego więc przy kasie płaci o blisko 36 zł więcej? Bo oszczędności na "bazie" są natychmiast pożerane przez rekordowe podwyżki kawy (+34%) i produktów premium.
- To niebezpieczny moment dla domowego budżetu. Tanie produkty pierwszej potrzeby usypiają naszą czujność. Wydaje nam się, że "w sklepach jest taniej", więc pozwalamy sobie na więcej. Tymczasem prawdziwa inflacja uderza w to, co dla singla najważniejsze: w energię, wizerunek i relacje – dodał dziennikarz.
Singiel
Ekstra wydatek miesiąca. Jarmarkowy cennik uczuć
Indeks Miesięcznych Zakupów pokazuje jedynie koszt bazy niezbędnej do przetrwania. Jednak grudzień dla singla to przede wszystkim czas intensywnego życia towarzyskiego. W tym miesiącu budżet rujnują nie tylko zakupy w markecie, ale też "obowiązkowa" wizyta na jarmarku świątecznym - najlepiej z kimś interesującym. Randka na Jarmarku Bożonarodzeniowym w 2025 roku była finansową zagadką zależną od lokalizacji i preferencji kulinarnych odwiedzających.
Wypicie "na start" po kubku grzańca kosztowało około 60 zł. Spróbowanie do tego jakiegoś dania - od zwykłej pajdy chleba ze smalcem, przez pizzę w kształcie pieroga, aż po przysmaki kuchni regionalnych - oznaczało średnio wydatek kolejnych 90-100 zł.
Jeśli randka kończyła się deserem, na przykład kaszubskimi ruchankami z fjutem (syropem z buraka), kwota rosła o kolejne 40-50 zł. Jeśli spotkanie kończyło się konsumpcją czarnej polewki, dwie jej porcje kosztowały dodatkowo około 70 zł.
Finalnie, ten jeden "ekstra wydatek" w wysokości blisko 200 zł oznacza, że jeden dzień gonienia za stylem życia może kosztować tyle, ile cały tydzień wygodnego żywienia się w domu.
Co podrożało, co potaniało? Inflacja stylu życia
Analiza poszczególnych paragonów pozwala zrozumieć fenomen "inflacji dwóch prędkości". W przypadku singla, mamy do czynienia z wyraźnym podziałem na taniejącą "bazę kuchenną" i gwałtownie drożejący "styl życia".
Listę podwyżek otwiera produkt absolutnie kluczowy dla aktywnego singla. Kawa mielona podrożała rok do roku aż o 34,5%. Dla osoby, dla której espresso jest paliwem napędowym dnia, oznacza to wzrost kosztu pojedynczego opakowania o 10 zł. Równie mocno w górę poszły ceny produktów, które singiel kupuje dla smaku lub wizerunku: wołowina (+28%) oraz czekolada (+23%). Co ciekawe, w grudniu zauważalnie wzrosły też ceny kosmetyków – krem do twarzy i mydło są droższe o odpowiednio 17% i 25%, co bezpośrednio uderza w budżet osoby dbającej o wygląd.
Z drugiej strony, mamy spektakularną deflację w sekcji „przetrwanie”. Masło, którego ceny jeszcze niedawno biły rekordy, w grudniu staniało rok do roku aż o 27%, co daje oszczędność blisko 5 zł na koszyku. Taniejąca sól (-27%) również działają na korzyść kupującego. Problem polega na tym, że singiel kupuje relatywnie dużo drogich produktów „tożsamościowych” (kawa, kosmetyki), a oszczędności na soli czy maśle (które kupowane są w małych ilościach) były zbyt małe kwotowo, by pokryć te różnice.
- Produkty lokalne, oparte na polskim rolnictwie, tanieją dzięki dobrym zbiorom i stabilizacji cen surowców. Tymczasem importowane dobra – kawa, kakao – drożeją gwałtownie, bo ich cena zależy od globalnych giełd i kosztów transportu. W grudniu dodatkowo działa psychologia zakupów: sieci ograniczają promocje na produkty „stylu życia”, wiedząc, że konsument i tak je kupi. Singiel, dla którego kawa stanowi istotny element w koszyku zakupów, nie zrezygnuje z jej zakupu, nawet jeśli cena będzie nieco wyższa - zauważyła dr Joanna Myślińska-Wieprow z Uniwersytetu WSB Merito.
Singiel Wygodny
"Mój czas jest cenniejszy niż pieniądze. Inwestuję w siebie, wygodę i doświadczenia."
Faza studenckiego liczenia każdego grosza jest już za nim. Pierwsza regularna pensja dała mu poczucie swobody. Jego życie toczy się szybko (praca, siłownia, randki), dlatego gotowanie postrzega jako stratę czasu. Chce być postrzegany jako osoba sukcesu.
Analiza Koszyka
Priorytet: Wygoda
Dieta oparta na kanapkach (pieczywo + gotowe wędliny/sery) i daniach instant. Kapsułki do prania zamiast proszku – symbol wyboru komfortu.
Inwestycja w wizerunek
Produkty aspiracyjne: Łosoś, Wołowina (na specjalne okazje). Kosmetyki (kremy, pianki) jako narzędzie budowania atrakcyjności.
Paliwo i Nagroda
Stymulacja do pracy (kawa, energetyki) oraz nagrody za wysiłek: piwo, cola, słodycze. Na małych przyjemnościach nie oszczędza.
Porównanie indeksów. Singiel płaci więcej niż rynek
Wskaźnik wzrostu kosztów zakupów dla singla (+4,92%) przewyższa ogólną dynamikę cen raportowaną w badaniu "Indeks cen w sklepach detalicznych", według którego w rok ceny wzrosły o 3,8%. Różnica ta wynika ze specyficznej struktury wydatków osoby samotnej.
Podczas gdy rodziny czy emeryci korzystają na tanich produktach sypkich i tłuszczach (które ważą dużo w ich dużych koszykach), singiel jest zakładnikiem cen produktów importowanych i przetworzonych. Jego „osobista inflacja” jest napędzana przez giełdowe notowania kawy i kakao, a nie przez dobre zbiory ziemniaków w Polsce. To sprawia, że w grudniu 2025 roku jest on grupą, której siła nabywcza kurczy się szybciej niż wskazywałyby na to średnie wskaźniki GUS.
Źródło: PolskieRadio24.pl/UCE Research/Uniwersytet WSB Merito/Michał Tomaszkiewicz
Skąd to wiemy? Jak to wyliczyliśmy?
Indeks Miesięcznych Zakupów (IMZ) to cykliczny raport tworzony wspólnie przez PolskieRadio24.pl, UCE Research i Uniwersytety WSB Merito. W odróżnieniu od wskaźników inflacji (CPI) podawanych przez GUS, IMZ nie mierzy ogólnego poziomu cen w gospodarce, lecz pokazuje nominalny koszt zakupu ściśle określonego zestawu produktów (FMCG) niezbędnych do funkcjonowania przez miesiąc dla danej grupy społecznej.
Dane cenowe pochodzą z cyklicznego raportu "Indeks cen w sklepach detalicznych" autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito, opartego na analizie 87 000 odczytów cen detalicznych w blisko 40 600 sklepów.
Badanie prowadzone jest w trzech odsłonach, analizujących koszyki dla różnych typów gospodarstw domowych: Singla, Rodziny 2+2 oraz Emeryta. Prezentowany powyżej profil Singla zakłada osobę w wieku 25-35 lat, prowadzącą aktywny tryb życia, która ceni wygodę i dba o wizerunek. W celu zaprezentowania najbardziej wymagającego scenariusza ekonomicznego, koszty koszyka odniesiono do płacy minimalnej netto na 2025 rok.