Polska w elitarnym gronie. Potencjał, który zadziwia świat

Polska jest liderem kształcenia specjalistów STEM – inżynierów, matematyków i fizyków, którzy mają kompetencje do rozwijania sztucznej inteligencji. Problemem jest to, że nie mają gdzie tego robić w Polsce. Obnażył to raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) zatytułowany "Bridging Skill Gaps for the Future: New Jobs Creation in the AI Age".

2026-01-16, 11:01

Polska w elitarnym gronie. Potencjał, który zadziwia świat
Ogromna polska flaga niesiona przez uczestników Marszu Niepodległości. Foto: Pawel Wodzynski/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W Polsce kształci się armia talentów technicznych, której liczebność, w relacji do populacji, stawia nas na równi z technologicznym hubem Europy – Irlandią, a jednocześnie daleko przed takimi krajami jak Brazylia czy Meksyk.
  • Mimo ogromnego potencjału ludzkiego, polska gospodarka wykazuje jedną z najniższych w Unii Europejskiej zdolności do wdrażania rozwiązań AI, co rodzi realne ryzyko masowego drenażu mózgów oraz utraty szansy na modernizację sektora MŚP.
  • W obliczu nadchodzącego kryzysu demograficznego, który do 2035 roku może pozbawić rynek pracy ponad 2 milionów osób, szybka automatyzacja staje się dla Polski jedyną drogą do utrzymania tempa wzrostu gospodarczego.

Polska uśpioną potęgą AI. Mamy specjalistów, nie potrafimy ich wykorzystać

Z najnowszego raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że Polska wyrasta na prawdziwe zagłębie talentów w dziedzinie nauk ścisłych. Dokument MFW rzuca wyzwanie dotychczasowemu postrzeganiu naszego kraju jako taniej "montowni" procesów biznesowych, wskazując na gigantyczny potencjał intelektualny młodych absolwentów.

W raporcie nasza pozycja została opisana w sposób niezwykle prestiżowy: "Wyniki wskazują na szerokie różnice: kraje takie jak Irlandia i Polska posiadają duży udział niedawnych absolwentów kierunków STEM z potencjałem do dostarczania nowych umiejętności".

Takie postawienie sprawy oznacza, że polski system edukacji wyższej w zakresie inżynierii, matematyki i informatyki jest niezwykle efektywny. Dysponujemy kadrą gotową do pracy w najbardziej zaawansowanych ekosystemach cyfrowych świata, co w teorii powinno stać się nowym silnikiem napędowym PKB i umocnić naszą międzynarodową pozycję jako centrum innowacji.

Paradoks wysokiej podaży. Mamy paliwo dla AI, ale silnik jest przestarzały

Niestety, posiadanie wybitnych ekspertów to dopiero połowa sukcesu. MFW w swojej analizie wprowadza "Indeks Nierównowagi Kompetencyjnej", w którym Polska została sklasyfikowana w niepokojącej kategorii: wysokiej podaży talentów przy jednoczesnym niskim popycie ze strony krajowej gospodarki.

Autorzy raportu sformułowali jasną rekomendację dla Warszawy: "Gospodarki borykające się z silną podażą [jak Polska - przyp. aut.] powinny wspierać absorpcję przez firmy poprzez innowacje i dostęp do kredytu".

Obecnie sytuacja wygląda dramatycznie – zaledwie 5,9% polskich firm korzysta z narzędzi sztucznej inteligencji, co daje nam przedostatnie miejsce w całej Wspólnocie. Dla porównania, w Danii wskaźnik ten wynosi blisko 28%. Oznacza to, że nasi inżynierowie kształcą się za pieniądze polskiego podatnika, ale ostatecznie budują bogactwo innych państw, ponieważ lokalne firmy nie potrafią lub nie chcą wykorzystać ich wiedzy.

 Marnowany potencjał

Dlaczego polski biznes nie wchłania talentów? 4 kluczowe bariery rozwoju.

Mentalność zarządcza

65% MŚP w ogóle nie uwzględnia AI w swoich planach rozwoju.

Koszt vs inwestycja

Przedsiębiorcy traktują nową technologię jako zbędny wydatek, a nie szansę na ucieczkę do przodu.

Brak kapitału

Problemem jest finansowanie "wartości niematerialnych".

Banki niechętnie kredytują innowacje, które nie mają twardego zabezpieczenia.

Brak rozwiniętego rynku Venture Capital utrudnia skalowanie ambitnych projektów.

Chaos regulacyjny

Strach przed biurokracją paraliżuje mniejsze podmioty.

Obawy dotyczą głównie skomplikowanego unijnego AI Act oraz przepisów RODO.

Niepewność prawna zniechęca do wdrażania nowoczesnych narzędzi.

Luki w infrastrukturze

Opóźnienia w budowie sieci 5G mają realne skutki gospodarcze.

Poza największymi metropoliami powstają tzw. "cyfrowe białe plamy".

Brak szybkiego łącza uniemożliwia firmom z regionów pełne wykorzystanie potencjału cyfrowego.



Ryzyko dla rynku pracy i młodych pokoleń

Raport MFW ostrzega również przed strukturalnym niedopasowaniem, które może uderzyć w blisko 3,7 miliona polskich pracowników wykonujących zawody o wysokiej ekspozycji na działanie algorytmów. Najbardziej zagrożona jest młodzież. Jak zauważają autorzy dokumentu: "Zatrudnienie młodych pracowników jest bardziej skoncentrowane w zawodach o wysokiej ekspozycji i niskiej komplementarności względem AI".

W Polsce dotyczy to szczególnie sektora usług wspólnych (BPO/SSC), gdzie młodzi ludzie na stanowiskach typu entry-level wykonują powtarzalne zadania. Jeśli te procesy zostaną zautomatyzowane, a polskie firmy nie zaoferują ról "twórczych", nowym absolwentom grozi bezrobocie mimo posiadania wysokich kwalifikacji technicznych.

AI jako demograficzne koło ratunkowe

Mimo tych zagrożeń, wdrożenie sztucznej inteligencji nie jest dla Polski kwestią wyboru, lecz przetrwania. Przy prognozowanym spadku liczby pracujących o ponad 2 miliony osób do 2035 roku, automatyzacja staje się jedynym sposobem na utrzymanie standardu życia przy kurczącej się populacji.

Polska musi jak najszybciej przejść od modelu wspierania samej edukacji ku radykalnemu wspieraniu adopcji technologii w przedsiębiorstwach. Jeśli uda się odblokować wewnętrzny popyt na innowacje, mamy wszelkie atuty, by stać się jednym z największych beneficjentów ery algorytmów. W przeciwnym razie luka kompetencyjna utrwali nasz status cyfrowej "montowni" na kolejne dekady.

Czytaj także: 

Źródło: MFW/Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej