Wjechał nowy Kodeks drogowy. 3 lata więzienia za post na Facebooku
29 stycznia zaczął obowiązywać znowelizowany Kodeks drogowy. Lista zachowań na drodze, parkingu, a nawet mediach społecznościowych, za które można dostać mandat lub trafić do więzienia, znacznie się wydłużyła.
2026-01-29, 16:12
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Organizatorzy i uczestnicy nielegalnych wyścigów muszą liczyć się z karą więzienia od 3 miesięcy do 5 lat, a samo przygotowanie do takiej imprezy stało się karalne.
- Wprowadzono definicję "celowego wprowadzania pojazdu w poślizg", czyli driftingu, za co grozi mandat w wysokości nawet 2500 zł.
- Kary finansowe poszybowały: opłata za brak OC dla aut osobowych wzrosła do rekordowych 9610 zł, a grzywna sądowa za tamowanie ruchu może sięgnąć 30 tys. zł.
Nowy Kodeks drogowy. Wyścigi i drifting na celowniku
Najważniejszą zmianą, którą eksperci określają mianem "kodeksowej rewolucji", jest przeniesienie wielu zachowań z kategorii wykroczeń do kodeksu karnego. Od 29 stycznia 2026 roku udział w nielegalnych wyścigach samochodowych (street racing) oraz ich organizowanie to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Penalizowany jest już sam etap przygotowań, co daje policji oręż do walki z grupami umawiającymi się na nocne rajdy np. w mediach społecznościowych – za takie działania grozi do 3 lat więzienia. Jeśli w trakcie nielegalnego wyścigu dojdzie do wypadku ze skutkiem śmiertelnym, sprawca trafi za kratki na okres od roku do 10 lat, przy czym dolna granica kary praktycznie wyklucza wyrok w zawieszeniu.
Surowsze przepisy uderzają także w miłośników driftingu, czyli celowego wprowadzania auta w poślizg. Ten manewr, wykonywany często na rondach czy parkingach marketów, został wyodrębniony jako specyficzne wykroczenie. Taryfikator przewiduje za ten czyn mandat w wysokości 1500 zł, a jeśli zachowanie to stworzy zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, kwota wzrasta do 2500 zł.
Równolegle zaostrzono walkę z recydywistami łamiącymi sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Zgodnie z zasadą "do dwóch razy sztuka", ponowne przyłapanie kierowcy na tym czynie skutkuje obligatoryjnym, dożywotnim zakazem siadania za kierownicą.
Policja na Facebooku?
Dlaczego post na Facebooku to już "przygotowanie" do przestępstwa? Nowy Kodeks karny 2026.
Karalne przygotowanie
W nowym stanie prawnym granica odpowiedzialności przesunęła się.
Planowanie jest karalneNie musisz zorganizować nielegalnego zlotu, by złamać prawo. Wystarczy, że podjąłeś kroki przygotowawcze, np. publikując informację w sieci.
Złudzenie prywatności
Psychologicznie wielu internautów wciąż traktuje social media jako sferę prywatną ("mój profil = mój pokój").
To błąd poznawczy. Dla organów ścigania Facebook czy Instagram to przestrzeń publiczna, a posty to twarde dowody cyfrowe.
Niewinny wpis?
Post o treści: "Dzisiaj o 22:00 pod marketem X palimy gumę".
Dla Ciebie to może być żart lub luźna propozycja.
Dla sądu to dowód rzeczowy na organizację nielegalnego zgromadzenia i stwarzanie zagrożenia w ruchu lądowym.
Asymetria informacji
To niebezpieczna różnica w interpretacji:
- Ty myślisz: "To tylko internet, nic się nie stało".
- Prokurator widzi: Udokumentowany zamiar i planowanie przestępstwa.
Niewiedza o tym, jak traktowane są wpisy, może słono kosztować.
Rekordowe podwyżki w taryfikatorach
Nowelizacja przepisów drastycznie podniosła poprzeczkę finansową dla kierowców lekceważących prawo, przesuwając ciężar kar w stronę dotkliwych sankcji pieniężnych i przepadku mienia. Najbardziej kosztownym błędem administracyjnym stał się brak ciągłości ubezpieczenia. W 2026 roku kara za brak polisy OC powyżej 14 dni dla samochodu osobowego wynosi aż 9610 zł. Opłata ta jest nieuchronna, gdyż system Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wykrywa przerwy w ubezpieczeniu automatycznie, bez konieczności fizycznej kontroli drogowej.
Zmiany dotknęły również stawek mandatów za najcięższe przewinienia drogowe, szczególnie w warunkach recydywy (popełnienie tego samego wykroczenia w ciągu 2 lat). Kierowca, który ponownie przekroczy prędkość o 71 km/h lub więcej, zapłaci mandat w wysokości 5000 zł.
Podobna kwota (do 5000 zł w postępowaniu mandatowym lub do 30 000 zł w sądzie) grozi za tamowanie ruchu, co jest wymierzone w tzw. szeryfów drogowych oraz uczestników nielegalnych zlotów blokujących ulice. W przypadku kumulacji wykroczeń mandat nałożony przez funkcjonariusza na miejscu może wynieść łącznie nawet 6000 zł.
Konfiskata auta i "szlaban" na zloty
Ustawodawca znacznie rozszerzył katalog sytuacji, w których państwo może zająć samochód kierowcy. Przepadek pojazdu stał się obligatoryjny m.in. w przypadku złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Narzędzie to ma wyeliminować z dróg grupę ponad 50 tysięcy "multirecydywistów", którzy mimo wyroków nadal jeździli autami. Konfiskata grozi także pijanym kierowcom (powyżej 1,5 promila) oraz uczestnikom nielegalnych wyścigów, którzy spowodują wypadek.
Nowe regulacje objęły też organizację spotkań motoryzacyjnych. Każdy zlot liczący co najmniej 10 pojazdów musi zostać teraz oficjalnie zgłoszony do gminy, a brak dopełnienia tego obowiązku naraża organizatora na grzywnę. Zmieniono również zasady zatrzymywania prawa jazdy na 3 miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h – sankcja ta obowiązuje teraz także poza obszarem zabudowanym (na drogach jednojezdniowych).
Wobec młodych kierowców (w pierwszych 2 latach posiadania uprawnień) wprowadzono z kolei zasadę zerowej tolerancji dla alkoholu – limit wynosi dla nich 0,0 promila.
Czytaj także:
- Życie singla znów podrożało. Winne kosmetyki i espresso
- Honor dzieci warty połowę miesięcznych wydatków. Grudzień ciężkim miesiącem dla rodzin
- Seniorzy słono płacą za wigilijny obiad. Dzień z rodziną wart tyle, co 3 tygodnie samemu
Źródło: Kodeks drogowy/Michał Tomaszkiewicz