Promocje 3+1 w aptekach. To może być groźne dla zdrowia
Apteki znów zachęcają do kupowania większej liczby leków i suplementów. Wyrok TSUE sprawił, że polskie przepisy dotyczące reklamowania aptek są praktycznie nie nadające się do stosowania.
2026-03-05, 10:03
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Zdaniem prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej polskie apteki wracają do "najgorszych wzorców sprzed kilkunastu lat" w zakresie reklamy aptek i sprzedawanych w nich leków oraz suplementów
- Wróciły promocje typu 3 plus 1, także w przypadku preparatów, których nadmierne spożycie zagraża zdrowiu a nawet życiu
- Resort zdrowia pracuje nad przepisami, które uwzględniając wyrok TSUE i prawo aptek do reklamowania swoich usług ograniczałby reklamę prowadzącą do nadmiernej konsumpcji leków i suplementów
Apteki znów to robią
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z czerwca 2025 zmienił reguły gry na rynku farmaceutycznym. Przepisy zakazujące reklam aptek przestały być możliwe do stosowania i największe sieci znów, jak stwierdził prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, zaczęły stosować chwyty znane sprzed wielu lat.
- Wracamy do najgorszych wzorców sprzed kilkunastu lat - ocenił Marek Tomków, prezes NRA.
Chodzi tu o reklamy, w których pojawiają się zachęty do kupowania większej ilości leków czy suplementów niż to w danej chwili pacjentowi jest potrzebne. Zdaniem szefa NRA to niebezpieczne dla pacjentów.
- Bardzo szybko wykorzystał to rynek, czyli kilka działających na nim podmiotów. Pojawiły się reklamy aptek niebezpieczne dla pacjentów - podkreślił Tomków.
- Apteki reklamują się obecnie w bardzo nieetyczny sposób. Mamy do czynienia z zachęcaniem do kupowania większej liczby produktów w sytuacji, w której Polska jest jednym z krajów o najwyższym spożyciu leków i suplementów. W Polsce suplementy to często po prostu leki, tyle że inaczej zarejestrowane - dodał.
- Wracamy do najgorszych wzorców sprzed kilkunastu lat, gdy w aptekach rozdawane były punkty, za które pacjenci mogli dostać na przykład patelnie - powiedział prezes NRA.
Jako przykłady takich praktyk Tomków podał reklamy preparatów z potasem zachęcające do kupowania ich w większej ilości. Tymczasem hiperkalemia może prowadzić nawet do zgonu (w najgorszym przypadku), a w mniej drastycznych przypadkach do zaburzeń rytmu serca, porażenia mięśni oddechowych czy szkieletowych.
Lek vs Suplement
Wpadając w szał aptecznych promocji, łatwo zapomnieć o tej jednej, kluczowej zasadzie.
LEK
Ma za zadanie leczyć chorobę lub zapobiegać jej powstawaniu.
Przechodzi rygorystyczne badania kliniczne potwierdzające skuteczność i bezpieczeństwo działania.
Proces farmakowigilancji. Każda najmniejsza niepożądana reakcja organizmu musi być monitorowana i zgłaszana do urzędów.
SUPLEMENT
Uzupełnienie normalnej diety. W świetle prawa nie ma właściwości leczniczych.
Proces wprowadzenia na rynek jest nieporównywalnie łatwiejszy. Wymaga jedynie zgłoszenia do GIS.
Podlega kontroli pod kątem bezpieczeństwa żywności, a nie restrykcyjnym procedurom medycznym jak w przypadku leków.
Ministerstwo szuka sposobu na bezpieczne reklamy
W środę portal Rynek Zdrowia poinformował, że po wyroku TSUE sądy uchylają wcześniejsze decyzje i nałożone nimi kary z tytułu reklamy aptek, co wiąże się z obowiązkiem zwrotu tych kar przez wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych.
W czerwcu 2025 r. TSUE uznał, że polskie przepisy prawa farmaceutycznego wprowadzające zakaz reklamy aptek, punktów aptecznych oraz ich działalności naruszają dyrektywę o handlu elektronicznym, a także przepisy Traktatu o funkcjonowaniu UE dotyczące swobody przedsiębiorczości i świadczenia usług.
Ministerstwo Zdrowia obecnie pracuje nad zmianami w Prawie farmaceutycznym, które zakładają uchylenie zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych. Projekt resortu określa zasady, które mają uniemożliwić reklamę prowadzącą do nadmiernej i nieuzasadnionej konsumpcji leków czy suplementów.
Jak wspomniał prezes NRA suplementy to w Polsce często inaczej zarejestrowane leki. Rejestrowanie suplementów jest tańsze i prostsze niż lekarstw, choć trzeba pamiętać, że suplementy nie mogą obiecywać efektu leczniczego. Niemniej w przypadku preparatów witaminowych czy nawet substancji takich, jak melatonina (regulująca cykl dobowy) producenci często wybierają właśnie taką formę rejestracji.
Suplementy nie muszą także przechodzić tak szczegółowych procedur bezpieczeństwa, jak leki. Na przykład nie trzeba monitorować działań niepożądanych. Kupowanie w większych ilościach, pod wpływem promocji i reklamy, może doprowadzić do przedawkowania.
Czytaj także:
- Suplementy diety pod kontrolą. Będą nowe kary i rejestr SEPIS
- W Polsce hit. W Europie kolejne kraje przymierzają się do zakazu
- Darmowe leki nie zawsze bezpłatne. To zdanie trzeba powiedzieć
Źródło: PAP/GIS/Andrzej Mandel