Ropa drożeje, tankowce zmieniają trasy. Polski importer paliw odsłania tajemnice
Ceny ropy przebiły już 100 dolarów za baryłkę, a sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal daleka od uspokojenia. Równocześnie tankowce zmieniają cele podróży w pogoni za wyższą ceną i zyskiem.
2026-03-09, 10:04
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Ceny ropy przebiły już 100 dolarów za baryłkę i nadal szybko rosną. Dotyczy to zarówno ropy Brent, jak i WTI. Z powodu wojny i zablokowania Cieśniny Ormuz na rynek nie trafia od 7 do 11 mln baryłek ropy dziennie
- Tankowce z gotowym paliwem zmieniają kurs w trakcie rejsu - wszystko w pogoni za wyższą ceną i zyskiem
- Zdaniem niektórych ekspertów kluczowa staje się nie cena, a fizyczna dostępność surowca
Ropa drożeje błyskawicznie
Ceny ropy rosną w błyskawicznym tempie. Zarówno Brent, jak i WTI przebiły już barierę 100 dolarów i zbliżają się do poziomu niewidzianego od początku wojny rosyjsko-ukraińskiej. Cena surowca i gotowych wyrobów z ropy jest pochodną problemów, jakie stwarza faktyczne zablokowanie Cieśniny Ormuz przez Iran. To właśnie tędy wędruje od 20 do 30% światowego handlu ropą.
Prezes Unimotu, polskiego niezależnego importera paliw, Adam Sikorski zwrócił uwagę, że prowadzi to do sytuacji, w której tankowce zmieniają kurs w pogoni za wyższą ceną.
- Po gwałtownym wzroście cen oleju napędowego w Azji (hub Singapur) część tankowców, które pierwotnie płynęły z ładunkiem z Indii do Europy, zaczęła zmieniać kurs w trakcie rejsu i kierować się do Azji, gdzie obecnie można uzyskać lepszą cenę. Przykładem są m.in. tankowce: MT Advantage Love - ok. 100 tys. ton diesla i MT Advantage Life - ok. 100 tys. ton diesla. Jednostki te pierwotnie kierowały się do Europy, ale w trakcie rejsu zostały przekierowane w stronę rynku azjatyckiego. To pokazuje mechanizm, który w sytuacjach napięć geopolitycznych pojawia się bardzo szybko: ładunki zaczynają podążać tam, gdzie rynek jest najbardziej napięty - powiedział Sikorski w rozmowie z serwisem Money.pl.
Dostępność ważniejsza niż cena
Zawirowania na rynkach ropy sprawiają, że dla wielu odbiorców ważniejsza od ceny staje się inna wartość - dostępność.
- W krótkim okresie kluczowe staje się zabezpieczenie fizycznych wolumenów produktów, nawet jeśli oznacza to wyższe ceny.Cena jest ważna, ale w sytuacji zaburzeń logistycznych dostępność paliwa staje się parametrem numer jeden - zwrócił uwagę Adam Sikorski.
To dlatego armatorzy zmieniają kierunki rejsów - bo część odbiorców gotowa jest zapłacić więcej, by mieć zabezpieczone dostawy paliw i ropy. Równocześnie inni kupcy mogą poczekać. Na przykład w Unii Europejskiej czy w Polsce rezerwy ropy i paliw powinny wystarczyć na 90 dni.
Daje to rynkowi w Polsce czas na zapewnienie dostaw i reakcję na zaburzenia. Równocześnie polski rynek nie jest bardzo zależny od ropy z rejonu Zatoki Perskiej.
Arbitraż na pełnym morzu
Jak jedna decyzja maklera na środku oceanu zmienia losy milionów dolarów i ceny na Twojej stacji.
Wykorzystanie różnic
W ekonomii arbitraż polega na kupnie towaru na jednym rynku i natychmiastowej sprzedaży na innym, gdzie cena jest wyższa.
W przypadku paliw, „rynkiem” jest konkretny port (np. Amsterdam, Singapur, Nowy Jork). Różnice w cenie wynikają z lokalnych braków lub nagłych skoków popytu.
Rozkaz dla kapitana
Wyobraź sobie maklera w Londynie, który widzi na terminalu Bloomberg, że w Singapurze cena diesla właśnie „odjechała” o 3% w górę z powodu awarii tamtejszej rafinerii.
Podnosi słuchawkę. Kapitan tankowca płynącego do Europy dostaje krótki komunikat: „Zmień kurs. Płyniemy na wschód”.
W dobie cyfrowego handlu, zmiana trasy fizycznego ładunku wartego fortunę zajmuje mniej czasu niż zamówienie pizzy.
Rachunek milionera
Przy skali 100 tysięcy ton paliwa, nawet minimalne wahania procentowe generują astronomiczne kwoty:
Kwota ta uwzględnia już dodatkowe koszty paliwa statku i opóźnienia logistycznego.
Donald Trump - "droga ropa to niska cena za pokój"
Do wysokich cen ropy odniósł się też prezydent USA, którego decyzja doprowadziła niejako do obecnej eskalacji konfliktu USA i Izraela z Iranem. W momencie, w którym w niedzielę ceny ropy na krótko na razie przebiły 110 dolarów za baryłkę, Trump stwierdził, że droga ropa jest niewielką ceną za pokój.
"Krótkoterminowe ceny ropy naftowej, które gwałtownie spadną, gdy minie groźba zniszczenia irańskiego zagrożenia nuklearnego, to bardzo niska cena dla Stanów Zjednoczone, świat, bezpieczeństwo i pokój" - napisał Trump we wpisie na Truth Social. "TYLKO GŁUPCY MYŚLĄ INACZEJ!"
Ceny paliw na stacjach również rosną już błyskawicznie.
Czytaj także:
- Rekordowe ceny ropy w historii. Jak dużo nam do nich brakuje?
- Ceny ropy oszalały. Mamy najczarniejszy scenariusz?
- Wojna a Twoje wakacje. Sprawdź, kiedy biuro podróży musi oddać Ci 100% wpłaty
Źródło: Money.pl/PAP/Andrzej Mandel