Bankructwo wypożyczalni aut. 10 000 samochodów do kupienia
Jeden z większych operatorów wypożyczalni aut w Europie kończy działalność. Starcar nie dał rady znaleźć inwestora i ulegnie likwidacji. Syndyk ostrzega przed próbami wyłudzeń.
2026-03-18, 11:46
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Jeden z większych operatorów wynajmu aut, niemiecki Starcar, kończy działalność z powodu bankructwa
- Syndyk poinformował, że nie udało się znaleźć inwestora dla firmy. W związku z tym ostatni pracownicy zajmują się likwidacją działalności
- Starcar miał flotę 10 tysięcy aut. Część z nich trafi na rynek, niektóre już wróciły do leasingodawców
Duże bankructwo w Niemczech
Zajmująca się wypożyczaniem samochodów firma Starcar wniosek o upadłość złożyła w październiku 2025. Jednak dopiero teraz zapadła decyzja o tym, że faktycznie zakończy działalność - przez kilka miesięcy syndyk szukał bowiem inwestora, który przejąłby upadającą firmę. Według niemieckich mediów, przed problemami finansowymi Starcar postrzegany był jako liczący się gracz, który mógł konkurować z takimi markami, jak Hertz czy SIXT.
Operator miał ponad 10 tysięcy aut w swojej flocie. W trakcie likwidacji spółki trzeba te pojazdy sprzedać i rozliczyć. I tym zajmuje się pozostałe w pracy dla Starcar 170 osób (w szczycie zatrudniano w Starcar ponad 600 osób).
Według syndyka problemy Starcar nie są odosobnione na niemieckim rynku. Rynek wynajmu aut jest silnie konkurencyjny, a przy tym kapitałochłonny i wrażliwy na zmiany popytu.
10 tysięcy aut po wypożyczalni
Część pojazdów nadal jest u klientów, więc na potrzeby ich zwrotu działają 23 punkty, w których będą oni mogli je zwrócić. Zwrócone auta, podobnie jak te, których już nikt nie wypożycza są stopniowo zwracane leasingodawcom czy partnerom, do których formalnie należały.
Te pojazdy, które były własnością Starcar trafią na rynek wtórny. Część z nich zapewne szybko trafi też do Polski.
🚗 Auto z wypożyczalni:
Okazja czy skarbonka?
Zakup floty z Niemiec kusi niską ceną i młodym rocznikiem. Sprawdź, co kryje się pod maską.
✅ Dlaczego warto?
Firmy wynajmujące nie oszczędzają na bezpieczeństwie. Każdy przegląd odbywa się terminowo w Autoryzowanych Stacjach Obsługi.
Brak ryzyka "kręconych" liczników czy ukrytych wad prawnych. Pełna dokumentacja faktur i wpisów od nowości.
Choć cyfry na liczniku mogą być wyższe, auto jeździło głównie na długich trasach. To mniejsze zużycie hamulców, zawieszenia i DPF.
❌ Jakie jest ryzyko?
Brak emocjonalnej więzi z pojazdem sprzyja agresywnej jeździe. Setki kierowców nie dbały o chłodzenie turbiny czy oszczędzanie sprzęgła.
Klienci wypożyczalni rzadko czekają, aż olej osiągnie temperaturę roboczą. Ciągłe forsowanie zimnej jednostki drastycznie skraca jej życie.
Wypożyczalnie to poligon dla skrzyń biegów i układów napędowych. Często wymagają one remontu znacznie szybciej niż w autach prywatnych.
Auto z floty to dobry wybór, pod warunkiem, że przed zakupem zainwestujesz w profesjonalny test sprężania silnika oraz diagnostykę komputerową pod kątem błędów turbodoładowania. Nie patrz na lśniącą karoserię – szukaj śladów "zmęczenia materiału" w układzie napędowym.
Syndyk ostrzega przed oszustami
Wykryto już próby oszustw związanych z upadłością Starcar. Podszywający się pod firmę oszuści próbują wyłudzać pieniądze. Rozsyłają oni fałszywe e-maile, w których odbiorcy przekonywani są do zapłaty pieniędzy lub podania danych.
Oszuści próbują wykorzystać fakt, że niektórzy mogą nie rozumieć wszystkich zawiłości prawa upadłościowego i mogą dać się nabrać na konieczność dopłat czy szansę kupna taniego auta.
Czytaj także:
- NASK odkrył nowy atak na Polaków. Uwaga: to nie Poczta Polska
- Polacy spodziewają się wojny cenowej przed świętami. Sklepy mają inne plany?
- Mandat 500 zł za naklejkę rejestracyjną? Sprawdziliśmy aktualne przepisy na 2026 rok
Źródło: DlaHandlu/Andrzej Mandel