Polacy marzą o Audi. Ale dla połowy z nas marka nie ma znaczenia
Dla 48% Polaków samochód to po prostu narzędzie do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Takie wrażenie można odnieść po zapoznaniu się z odpowiedziami na temat samochodu marzeń. Dla połowy z nas znaczek na masce nie ma żadnego znaczenia. Drugie miejsce w rankingu zajęło Audi z 8% wskazań.
2026-04-24, 09:11
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Zdecydowana większość rodzimych kierowców podchodzi do motoryzacji niezwykle pragmatycznie, traktując cztery kółka nie jako wyznacznik luksusu i społecznego statusu, lecz jako użyteczny środek transportu
- W ścisłej czołówce pożądanych marek, ustępując miejsca jedynie obojętności ankietowanych oraz niemieckiemu Audi, uplasowały się Toyota, BMW oraz Mercedes, co udowadnia wciąż silny sentyment do aut z segmentu premium
- Oceniając aktualnie użytkowane pojazdy, najczęściej narzekamy na zbyt wysokie spalanie i brak dynamiki silnika, zderzając jednocześnie marzenia o potężnych maszynach z wysokimi kosztami ubezpieczeń
Kiedy pozwalamy sobie na motoryzacyjne fantazje, w naszych wyobrażeniach zaczynają dominować niemieckie limuzyny, luksusowe SUV-y i ryk potężnych silników. Choć niemal połowa z nas nie potrafi wskazać swojego drogowego ideału, ci z bardziej sprecyzowanymi aspiracjami najchętniej widzieliby w garażu auta produkowane w Ingolstadt. Audi, wskazane przez 8% badanych, budzi pożądanie zarówno w postaci sportowego modelu R8, jak i niezwykle popularnych linii Q5, Q3, A6 czy A4. Trzecią pozycję w ogólnym zestawieniu marzeń – a drugą wśród konkretnych koncernów – zdobyła japońska Toyota z wynikiem 5,6%, wyprzedzając bawarskie BMW (5,1%) oraz Mercedesa (4,7%).
Sympatycy marki z Monachium wzdychają przede wszystkim do kultowej Serii 3, modelu E39, masywnego X5 czy sportowego M4, podczas gdy fani aut z gwiazdą na masce najczęściej celują w luksusowe Klasy S, G oraz C. W zestawieniu wymarzonych pojazdów rzadziej pojawiały się takie brandy jak Volvo (2,5%), Volkswagen i Kia (po 1,9%), prestiżowe Porsche (1,7%, głównie za sprawą modeli 911 i Cayenne) oraz amerykański Ford, gdzie prym wiodą modele Focus i Mustang (1,6%).
Rynkowa rzeczywistość szybko jednak weryfikuje te marzenia, zmuszając nas do porzucenia drogich, szybkich aut na rzecz kompromisu między aspiracjami a możliwościami finansowymi. Doskonale widać to w preferencjach osób celujących w Toyotę, które – zamiast sportowych bolidów – pożądają bezawaryjnej, opłacalnej eksploatacji, pragnąc jeździć miejskimi szlagierami w postaci Yarisa, Corolli czy crossovera C-HR.
Prawdziwy obraz naszych motoryzacyjnych bolączek odsłaniają odpowiedzi na pytanie o to, czego najbardziej brakuje nam w obecnie posiadanych autach. Niemal co piątemu ankietowanemu (19%) najbardziej doskwiera nadmierny apetyt pojazdu na paliwo, a tuż za tym problemem plasuje się niedobór mocy pod maską i słaba dynamika jazdy (16%). Codzienne podróże uświadamiają nam również niedostatki w komforcie – 15% kierowców chętnie poprawiłoby wyciszenie kabiny czy pracę zawieszenia, a taka sama grupa badanych marzy o bezpieczniejszym napędzie na cztery koła.
🔧 Auto marzeń bez bankructwa
Sprawdź OC przed zakupem
Zanim podpiszesz umowę, wrzuć parametry auta do kalkulatora. Wymarzona marka z 3-litrowym silnikiem może podwoić twoją obecną stawkę. Ubezpieczyciele wyżej wyceniają ryzyko dla aut o dużej mocy i wysokich kosztach naprawy.
Dopisz współwłaściciela
Jesteś młodym kierowcą? Wpisanie do dowodu rejestracyjnego doświadczonego krewnego z maksymalnymi zniżkami to najskuteczniejszy trik. Może to zredukować koszt polisy za auto premium nawet o kilkadziesiąt procent.
Opony i hamulce
Marki premium wymagają specjalistycznych części. Komplet opon do sportowego SUV-a kosztuje nierzadko trzykrotnie więcej niż do miejskiego auta. Skalkuluj te "ukryte koszty stałe" na etapie planowania budżetu, a nie po pierwszej wizycie w serwisie.
Cena zakupu to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwy koszt posiadania auta premium ukryty jest w eksploatacji i ubezpieczeniu. Dojrzały zakup to taki, w którym stać cię nie tylko na ratę, ale i na markowe opony bez zaciągania pożyczki.
Z kolei 14% użytkowników ma dość manualnej zmiany biegów i narzeka na zbyt wysokie koszty utrzymania auta (serwisy, części ubezpieczenia), natomiast dla 12% frustrująca okazuje się zbyt mała przestrzeń w bagażniku.
Zderzenie fantazji o pojazdach premium z domowym budżetem staje się wyjątkowo bolesne podczas opłacania polisy OC. Przeanalizowanie uśrednionych taryf udowadnia, że za posiadanie szybkich i luksusowych maszyn trzeba słono płacić. Liderem ubezpieczeniowej drożyzny okazało się BMW z medianą ofert rzędu 779 zł, zostawiając w tyle Porsche (739 zł), Audi (726 zł) i Mercedesa (725 zł). Na przeciwnym biegunie znalazły się z kolei marki budżetowe – obowiązkowa polisa dla Forda i Volkswagena to przeciętny wydatek około 680 zł, a najtańsza w zestawieniu Kia pozwala zamknąć się w kwocie 629 zł.
– Wysokość składki OC zależy nie tylko od marki samochodu, ale również od modelu, pojemności silnika, wieku kierowcy, miejsca zamieszkania czy historii szkodowości. Marki premium, takie jak BMW, Porsche czy Mercedes, często wiążą się z wyższymi składkami, co wynika m.in. z większej mocy pojazdów i możliwości bardziej dynamicznej jazdy. Różnice między markami w analizowanym zestawieniu sięgają około 150 zł, co pokazuje, że wybór auta może mieć realny wpływ na budżet kierowcy – wyjaśniła Aleksandra Wilczyńska, Head of Auto w Rankomat.pl.
- Tak wygląda budżet singla. Marzec znów namieszał w wydatkach
- Rodzina na cenowej pauzie. Marzec tańszy o jeden bilet autobusowy
- Emeryta stać na więcej. Waloryzacja wygrała z cenami w sklepach
Źródło: Rankomat.pl/Michał Tomaszkiewicz