Od 5300 zł do 4 mln zł. Ujawniono widełki płacowe w Biedronce

Biedronka konsekwentnie co roku podnosi swoim pracownikom pensje. Z jednym wyjątkiem - wypłaty wszystkich członków zarządu spadły o ponad 19%. 

Andrzej Mandel

Andrzej Mandel

2026-05-04, 11:56

Od 5300 zł do 4 mln zł. Ujawniono widełki płacowe w Biedronce
Logo Biedronki nad sklepem sieci. Foto: PAP/Albert Zawada

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • W 2025 płace pracowników Biedronki wzrosły o ok. 10% w stosunku do 2024. W tym samym czasie wynagrodzenia członków zarządu spadły średnio o 19,1%
  • Obecnie minimalne wynagrodzenie kasjera-sprzedawcy w Biedronce za pełen etat wynosi brutto od 5300 do 5650 zł (z 3-letnim stażem od 5450 do 5900 zł). W 2025 roku wynosiło od 5150 do 5500 zł (5300-5750 zł)
  • Członkowie zarządu zarobili w 2025 roku łącznie 30 082 499 zł brutto. To o 7,14 mln zł mniej niż rok wcześniej

Miliony dla zarządu, tysiące dla pracowników 

Sieć Biedronka, pod względem wynagrodzeń, jest mocnym średniakiem wśród polskich sieci handlowych. Wyraźnie więcej od niej płacą kasjerom-sprzedawcom i magazynierom tylko Aldi i Lidl (sieć Lidl jest tu liderem). Na podobnym poziomie są wynagrodzenia w sieci Kaufland, a wyraźnie niższe płace są w sieciach Auchan, Carrefour czy Rossmann. Z dużych sieci najniższe wynagrodzenia na start daje sieć Dino. 

Struktura wynagrodzeń w Biedronce jest klasyczna dla dużych korporacji. Związane z odpowiedzialnością za wielomilionowe umowy wynagrodzenia członków zarządu liczone są w milionach - w 2025 roku wszystkich 7 członków zarządu Jeronimo Martins Polska zarobiło łącznie 30 082 499 zł brutto. Średnio każdy z nich dostał 4,297 mln zł za 2025 rok, czyli ok. 358 tys. miesięcznie. Było to o 19% mniej niż rok wcześniej. 

Na drugim biegunie są pracownicy sklepów. Nowo przyjęty kasjer-sprzedawca zarabiał w 2025 roku na pełen etat od 5150 do 5500 zł brutto miesięcznie. W przypadku pracownika z 3-letnim stażem płaca wynosiła od 5300 do 5750 zł brutto. Realne zarobki były wyższe - dochodziło do nich zazwyczaj ok. 200-300 zł brutto premii za wyniki itp. Obecnie, w 2026 zarobki te wynoszą od 5300 do 5650 zł dla nowych pracowników i od 5450 do 5900 zł dla tych z 3-letnim stażem. 

Kierownicy sklepów w Biedronce zarabiali w 2025 roku nie mniej niż 7200 zł brutto miesięcznie, a w 2026 r. mają wynagrodzenie nie mniejsze niż 7450 zł. Znacznie lepiej zarabiają kierownicy regionalni - dane za 2026 rok wskazują, że zarabiają od 12 do 18 tys. zł miesięcznie (przy czym nie ma oficjalnych widełek, zarobki zależą od zdolności negocjacyjnych osoby kandydującej i regionu). 

Wyższa kadra kierownicza w centrali Biedronki zarabia więcej, ale podobnie, jak w przypadku kierowników regionalnych, nie ma oficjalnych widełek płacy. Szacunki sugerują wynagrodzenia między 20 a 50 tys. zł brutto. 

W magazynach przeciętny początkujący pracownik w 2025 roku zarabiał od 5250 do 5550 zł brutto. W 2026 zarobić może już więcej - najniższa płaca wynosi od 5500 zł. 

Wszyscy pracownicy mogą liczyć na premie zależne od wyników. Na najniższych szczeblach jest to kilkaset złotych miesięcznie plus roczna nagroda (ostatnio 4000 zł brutto). Najwyższe szczeble mogą liczyć na premie nawet podwajające wynagrodzenie. 

Wskaźnik Druckera

Kiedy rozpiętość płacowa w firmie przestaje być motywacją, a staje się akceleratorem toksycznej atmosfery?
„Złota Proporcja” 20:1

Postulowany przez Petera Druckera maksymalny stosunek płacy CEO do najniższego wynagrodzenia.

Zasada Druckera (Idealna)20:1
Srebrny Standard
Typowy duży dyskont60:1
Strefa Ryzyka
Korporacje USA / Mega-holdingi300:1
Strefa Toksyczna
🧘

Quiet Quitting

Gdy pracownik widzi, że jego wysiłek nie ma szans na sprawiedliwą partycypację w zyskach, przechodzi w tryb „minimum operacyjnego”. Robi tylko tyle, by nie zostać zwolnionym.

Utrata sprawczości

Przekonanie, że dodatkowe godziny pracy finansują jedynie luksusowe dobra akcjonariuszy, zabija wewnętrzną motywację i poczucie sensu wykonywanych zadań.

📉

Spadek innowacyjności

W organizacjach o skrajnych rozpiętościach pracownicy rzadziej dzielą się pomysłami. Brak poczucia „jednej drużyny” niszczy fundamenty współpracy i długofalową produktywność.

60 lat pracy w rok

Rozwarstwienie zarobków w Biedronce wygląda na bardzo duże. Przeciętny członek zarządu zarabia w rok tyle, ile przeciętny pracownik z samego dołu zarobić może w 60 lat. Nie jest to jednak rekordowe rozwarstwienie, a Jeronimo Martins Polska wygląda wręcz umiarkowanie na tle wielu innych firm. 

Przykładowo w Pepco prezes zarabia ponad 20 mln zł rocznie, podczas gdy pracownicy otrzymują wynagrodzenia rzędu ok. 5500 zł brutto. Oznacza to, że sprzedawca ze sklepu Pepco musiałby pracować 300 lat, by zarobić tyle ile jego prezes w rok. 

Natomiast w porównaniu do światowego rekordzisty, amerykańskiego koncernu Starbucks, Biedronka wygląda bardzo dobrze. Kierujący Starbucksem Brian Niccol zarabia w rok tyle, co 6666 baristów. Oznacza to, że gdyby teoretyczny pracownik Starbucks zaczął pracować jeszcze w czasach starożytnego Sumeru to nadal nie zarobiłby łącznie tyle ile jego prezes w rok. 

Różnica płac - co mówią ekonomiści? 

Ojciec współczesnego zarządzania Peter Drucker twierdził, że idealną maksymalną rozpiętością płac jest stosunek 20:1 - czyli prezes zarabiający w rok tyle, ile najniżej uposażony pracownik w 20 lat. Prawie taką średnią relację między wynagrodzeniami odnotowano w USA w 1965 roku - było to 21:1. Był to też czas stabilnego wzrostu zarówno wydajności produkcji, jak i zamożności klasy średniej. 

W Europie praktyka wskazuje, że w firmach względnie dobrze sprawdzają się rozpiętości między 20 a 50:1. Jednak neoklasyczni ekonomiści sugerują, że rozpiętości płacowe powinien regulować tylko rynek, jak w USA, gdzie przeciętnie sięgają one ok. 300:1. 

Z badania dla Harvard Business School wynika, że ludzie intuicyjnie wskazują, że rozpiętości płacowe nie powinny przekraczać poziomu 7:1. Wyższe są demotywujące i szkodzą spójności firm oraz wydajności pracy. 

Czytaj także: 

Źródło: PolskieRadio24.pl/DlaHandlu/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej