Biedronka rozdaje nagrody. 4000 zł dla tysięcy pracowników
Pracownicy Biedronki mogą liczyć na przypływ gotówki. Firma, jak co roku, zdecydowała się wypłacić Nagrodę Specjalną im. Soaresa dos Santosa, której wysokość komunikowana jest przy okazji publikacji wyników finansowych Jerónimo Martins. W tym roku będzie to 4 tys. zł brutto.
2026-03-19, 13:52
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Biedronka wypłaci pracownikom Nagrodę Specjalną im. Soaresa dos Santosa w wysokości 4 tys. zł brutto
- Nagroda przyznawana jest tylko pracownikom zajmującym stanowiska niemenedżerskie. Dostaną ją więc zwykli pracownicy sklepów, centrów dystrybucyjnych i biur - łącznie ponad 61 tys. osób
- Jerónimo Martins podało też swoje wyniki finansowe za 2025 rok. Wynika z nich, że Biedronka miała sprzedaż na poziomie 25 mld euro. Rok do roku urosła ona o 7,5% w euro i o 5,9% w złotych. Polskiej perle w koronie portugalskiego koncernu udało się też zwiększyć marżę operacyjną z 7,7% do 7,9%
Biedronka daje pracownikom nagrody
61,5 tysiąca pracowników sieci Biedronka - sprzedawców i pracowników centrów dystrybucyjnych dostanie Nagrodę Specjalną im. Soaresa dos Santosa. Wypłacona zostanie też pracownikom biurowym. W tym roku premia ta wyniesie tyle ile w zeszłym, czyli 4 tys. zł brutto.
Dla zatrudnionych w Biedronce oznacza to dodatkową wypłatę w wysokości ok. 3090-3100 zł netto. Nagroda jest bowiem normalnym składnikiem wynagrodzenia i płacone są od niej wszystkie składki na ubezpieczenia społeczne oraz podatki.
"Poprzez tę nagrodę chcemy wyrazić naszą głęboką wdzięczność za Wasz wysiłek i zaangażowanie w sukces Biedronki oraz Grupy Jerónimo Martins. Pozostańmy blisko naszych klientów, jeszcze bardziej wsłuchując się w ich potrzeby i rozwijając się każdego dnia. Razem możemy osiągnąć jeszcze więcej i kształtować przyszłość, z której wszyscy będziemy dumni. Wasza determinacja, profesjonalizm i praca zespołowa pozwalają nam realizować nasze ambitne plany rok po roku, za co jesteśmy Wam naprawdę wdzięczni" - napisali w liście do pracowników Pedro Soares dos Santos, prezes Grupy Jerónimo Martins i Luis Araújo, CEO Biedronki.
Jednak nie każdy pracownik Biedronki otrzyma owe 3100 zł na konto. Wysokość nagrody zależy bowiem od wymiaru etatu (i stażu, trzeba będzie mieć co najmniej rok stażu zatrudnienia 1 kwietnia 2026). Oznacza to, że osoby zatrudnione formalnie na pół etatu dostaną połowę tej kwoty nawet jeżeli przez większość roku pracowały w pełnym wymiarze godzin.
Rekordowy rok Biedronki, choć nadal widać zadyszkę
Jerónimo Martins podało też wyniki finansowe całej grupy za 2025 rok. Wynika z nich, że sprzedaż Biedronki sięgnęła równowartości 25 mld euro czyli ok. 107 mld złotych. Rok do roku zwiększyła się o 7,5% w euro i o 5,9% w złotych. Dobrze wyglądała też rentowność Biedronki, udało się jej zwiększyć marzę operacyjną z 7,7% do 7,9%.
Co to jest wskaźnik LFL?
Dlaczego mimo otwierania nowych sklepów Biedronka złapała "zadyszkę"?
Like-for-Like (LFL)
LFL, czyli sprzedaż porównywalna, to najważniejszy wskaźnik w handlu detalicznym.
Pozwala ocenić realną kondycję sieci, filtrując "szum" wynikający z agresywnej ekspansji i powiększania liczby placówek.
Iluzja całkowitego zysku
Wyobraź sobie, że sieć otwiera 100 nowych sklepów. Jej całkowite zyski naturalnie rosną, co wygląda świetnie w nagłówkach gazet.
Jednak to nie mówi prawdy o sile marki. Wskaźnik LFL rozwiązuje ten problem: mierzy zyski tylko w tych sklepach, które istniały już rok wcześniej. Pokazuje, czy do tego samego sklepu przychodzi więcej, czy mniej osób.
Prawdziwy problem Biedronki
W ostatnich wynikach Biedronka zanotowała w sklepach porównywalnych bardzo słaby wynik:
Wzrost LFL zaledwie o 1,9%To wynik niższy niż inflacja żywności.
Co to oznacza? Klienci kupują mniej produktów, a delikatny wzrost wskaźnika wynika tylko z faktu, że towary podrożały (inflacja).
Konkurencja nie śpi
Słaby wynik LFL Biedronki to sygnał, że klienci głosują portfelami i odchodzą do innych sieci.
Konkurencja, taka jak Dino czy Lidl, rośnie w tym wskaźniku szybciej, skutecznie podbierając liderowi rynku stałych konsumentów.
Zysk netto całej grupy osiągnął kwotę 646 mln euro (rok wcześniej 599 mln). Natomiast, tradycyjnie, Jerónimo Martins, nie podało dokładnego zysku netto Biedronki. Analitycy szacują go jednak na ok. 3,6 mld złotych.
Choć ekspansja Biedronki postępuje, bo przybyło jej (na nasyconym przecież rynku) 152 sklepów netto, to jednak widać wciąż pewne wyhamowanie. Problemem jest wciąż niski wzrost sprzedaży porównywalnej (like for like - LFL) - w 2025 wyniósł on średnio 1,9% (ze szczytem w II kwartale - 5,3% i dołkiem w I, gdy spadła o 3,5%). To kolejny rok z rzędu, gdy sprzedaż porównywalna Biedronki rośnie wolniej niż inflacja cen żywności.
Szybko rosnące Dino odnotowuje wzrost przekraczający 4% (po trzech kwartałach 2025 szacowano LFL Dino na 4,7%). Wzrost sprzedaży porównywalnej największego konkurenta na polskim rynku - Lidla - szacuje się na między 3 a 5%.
Czyli Biedronka rośnie, ale z delikatną zadyszką. Niemniej na 2026 rok planowane jest otwarcie sklepu nr 4000.
Nagrody roczne dostają też pracownicy sieci drogerii Hebe czy portugalskiej sieci Pingo Doce, które także są częścią Jerónimo Martins.
Czytaj także:
- +100 zł w miesiąc. Tak zdrożało utrzymanie rodziny 2+2
- Singiel na cenowej huśtawce. Po tanim styczniu rekord drożyzny w lutym
- Bunt pracowników Biedronki. Żądają 1000 zł podwyżki i zmian w kasach
Źródło: PolskieRadio24.pl/Andrzej Mandel