more_horiz
Gospodarka

Fundacje rodzinne szansą dla polskich firm? Sejm zajmie się projektem ministerstwa rozwoju

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2022 09:03
Fundacja rodzinna to skarb polskich firm, polskich rodzin; wprowadzenie tej instytucji z pewnością zainteresuje przedsiębiorców, także dzięki przewidzianym przez nas profitom - powiedziała wiceminister rozwoju i technologii Olga Semeniuk-Patkowska. W czwartek w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy powołującej nową instytucję, jaką będzie fundacja rodzinna.
Rozwiązanie zaproponowano po to, aby w trudnym czasie zagwarantować odpowiednie i optymalne zabezpieczenie dla polskich firm.
Rozwiązanie zaproponowano po to, aby w trudnym czasie zagwarantować odpowiednie i optymalne zabezpieczenie dla polskich firm.Foto: shutterstock.com/Jacob Lund

Minister Olga Semeniuk-Patkowska podkreśliła, że wprowadzenie takiego rozwiązania było bardzo wyczekiwane przez przedsiębiorców. Pozwoli uchronić polskie firmy rodzinne przed rozproszeniem majątku lub sprzedażą obcemu kapitałowi.

- Projekt, który w czwartek będzie miał swoje pierwsze czytanie w Sejmie to nasz duży sukces. Pracowaliśmy nad tym sześć lat. Ze względu na dobrą komunikację z przedsiębiorcami, z sektorem firm rzemieślniczych, firm z polskim kapitałem, firm rodzinnych, których jest 900 tys. w skali kraju, postanowiliśmy przygotować takie uwarunkowania prawne i taki grunt prawny, aby te firmy mogły czuć się bezpiecznie - szczególnie dzisiaj, w obliczu trwającego kryzysu - powiedziała wiceminister rozwoju i technologii.

Problem sukcesji rodzinnej

Olga Semeniuk-Patkowska podkreśliła, że interes firm rodzinnych jest traktowany przez polski rząd ze szczególną troską.

- Jako pełnomocnik rządu ds. małych i średnich firm przez ostatnie trzy lata spotykałam się z przedsiębiorcami, z firmami rodzinnymi z całego kraju. Niestety bardzo często pojawia się tam problem sukcesji rodzinnej, przejmowania przez dzieci tego kapitału budowanego przez cale rodziny. W mniej niż 10 proc. przypadków dzieci chcą przejmować interesy swoich rodziców. To też pokazuje, jaką rolę będzie odgrywała fundacja rodzinna - powiedziała.

Wiceminister zauważyła, że instytucja fundacji rodzinnej to także recepta na sytuację, w której właściciel firmy nagle umiera, zaś jego bliscy nie są przygotowani na prowadzenie przedsiębiorstwa.

- Wcześniej w przypadku braku sukcesora najczęściej dochodziło do rozproszenia majątku firmy, względnie do sprzedaży części kapitałowi zagranicznemu. Takich sytuacji chcemy uniknąć - powiedziała.

Fundacja z działalnością gospodarczą

Tworząc przepisy o fundacji rodzinnej wzorowano się na ustawach obowiązujących m.in. w Niemczech, Szwajcarii, Szwecji czy Norwegii. Wiceminister podkreśliła, że w polskim wariancie zadbano o to, by proponowane rozwiązania były jak najbardziej korzystne.

- Postanowiliśmy pójść na rękę przedsiębiorcom. To, co nas wyróżnia na tle innych krajów to fakt, że w pewnym zakresie fundacja będzie mogła prowadzić działalność gospodarczą. Wniesienie majątku do fundacji rodzinnej nie będzie opodatkowane. Fundacja będzie płaciła zryczałtowany, 15-proc. podatek CIT od środków przekazywanych fundatorowi i beneficjentom. Fundator i beneficjenci będący najbliższą rodziną fundatora będą zwolnieni z podatku PIT. Pozostałe osoby fizyczne zapłacą 15-proc. PIT - wyjaśniła wiceszefowa resortu rozwoju.

Potrzebne także ze względu na kryzys

Jak dodała, takie rozwiązania zaproponowano właśnie po to, aby w tym trudnym czasie zagwarantować odpowiednie i optymalne zabezpieczenie dla polskich firm.

- Chcemy przeprowadzić ten projekt jak najszybciej, żeby w I połowie 2023 roku mógł już funkcjonować. Jest to potrzebne dziś bardziej niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu - także ze względu na kryzys - zaznaczyła Olga Semeniuk-Patkowska.

Projekt ustawy powstał dzięki współpracy Ministerstwa Rozwoju i Technologii z resortami finansów oraz sprawiedliwości, a także przedstawicieli innych urzędów. Udział brali też przedstawiciele środowiska firm rodzinnych.

PR24.pl, IAR, PAP, DoS