Powtórka z 2022 roku? Czarny scenariusz dla konsumentów

Przedłużająca się wojna z Iranem i dalsza blokada Cieśniny Ormuz oznacza, że wzrosną rachunki za żywność. Europę, a więc i Polskę, może czekać powtórka z kryzysu, jaki był w 2022 roku - ocenił portal Politico.

2026-03-16, 10:18

Powtórka z 2022 roku? Czarny scenariusz dla konsumentów
Zakupy. Foto: PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Rosnące koszty paliwa i energii przełożą się na wyższe koszty nawozów, a to na wyższe ceny żywności
  • Ceny paliw, gazu ziemnego oraz surowców niezbędnych do produkcji nawozów rosną z powodu blokady Cieśniny Ormuz. Blokada spowodowana jest wojną USA i Izraela z Iranem
  • W chwili obecnej sytuację łagodzi fakt, że rolnicy mają już zgromadzone nawozy na wiosenne prace. Organizacje rolników wzywają jednak rządy do szykowania pakietów pomocowych

Powtórka z 2022 na horyzoncie? 

Przedłużająca się blokada Cieśniny Ormuz sprawia, że ceny ropy utrzymują się na wysokim poziomie. Dodatkowym problemem jest fakt, że przez Ormuz przechodzi też spora część światowego handlu gazem ziemnym oraz do jednej trzeciej produkcji surowców do nawozów sztucznych, w tym amoniaku i azotu. 

W razie przedłużania się blokady przełoży się to na wyższe koszty nawozów sztucznych, a co za tym idzie - na wzrost cen żywności. Rosnące koszty energii także dołożą swoje do tego wzrostu, przyczyniając się też do wzrostu pozostałych cen. 

- Najpierw będą to wyższe ceny energii i nawozów, które następnie odbiją się negatywnie na cenach transportu i żywności, a ostatecznie dotkną również supermarketów - powiedział serwisowi Politico Carsten Brzeski, główny ekonomista ING Niemcy. 

Tymczasem europejscy rolnicy już teraz mają problem w postaci niskich marż. Oraz rosnącej konkurencji na horyzoncie wynikającej z unijnej umowy z Mercosurem. Warto jednak podkreślić, że UE zawarła dużo mechanizmów bezpieczeństwa w tej umowie. 

- Kiedy rosną koszty produkcji, rolnicy jako pierwsi muszą je pokryć, a koszty te prawie nigdy nie są w całości przenoszone na ceny dla konsumentów - stwierdziło w oświadczeniu włoskie lobby rolnicze Coldiretti. 

To wszystko może przełożyć się realizację scenariusza podobnego do tego, który znany jest z lat 2022-2023. Wówczas, po jawnym ataku Rosji na Ukrainę ceny surowców energetycznych oraz tych niezbędnych do produkcji nawozów wzrosły drastycznie. Przełożyło się to na wysoką inflację. 

Efekt motyla: Gaz i chleb

Jak konflikt w Cieśninie Ormuz trafia na twój talerz podczas śniadania?

W ekonomii to zjawisko nazywamy łańcuchem wartości dodanej. Każdy etap produkcji zależy od kosztów i dostępności surowców z poprzedniego ogniwa.
🌊

Zablokowana Cieśnina Ormuz

Kluczowy punkt na mapie świata zostaje odcięty. Podaż gazu ziemnego na rynkach gwałtownie spada, a ceny surowca na giełdach w Londynie i Amsterdamie szybują w górę.

🏭

Produkcja nawozów

Gaz jest niezbędny do produkcji amoniaku – fundamentu nawozów azotowych. Gdy gaz drożeje, fabryki chemiczne podnoszą ceny lub wstrzymują produkcję.

🌾

Kosztowne uprawy

Bez tanich i dostępnych nawozów plony pszenicy są mniejsze, a ich utrzymanie droższe. Rolnik musi podnieść cenę ziarna, by nie zanotować strat.

🥖

Młyn i Piekarnia

Młynarz płaci więcej za ziarno, więc drożeje mąka. Piekarz musi opłacić droższą mąkę oraz znacznie wyższe rachunki za energię potrzebną do rozgrzania pieca.

💰

Twój paragon

Na samym końcu łańcucha stoisz Ty. Płacisz przy kasie za bochenek chleba, którego cena odzwierciedla wszystkie narzuty z poprzednich etapów.

3 – 4 miesiące

Tyle czasu potrzebuje "impuls energetyczny" z Zatoki Perskiej, by poprzez nawozy i zbiory realnie zmienić cenę twojego bochenka chleba.

W Polsce w 2022 wzrost cen osiągnął poziom 14,4%. W 2023 inflacja wyhamowała do 11,4%, by dopiero w 2024 wrócić do poziomu bliższego celu inflacyjnego NBP (2,5% +/-1 punkt procentowy) i osiągnąć poziom 3,6%. 

Kiedy wyższe ceny ceny w sklepach?

Sytuację na razie ratuje fakt, jak zauważa Politico, że rolnicy mają już nawozy na wiosenne prace polowe. Co nie zmienia faktu, że organizacje rolników już teraz wzywają rządy do działań osłonowych. 

Wzrost cen może być jednak nieunikniony. Blokada Ormuzu to wzrost cen paliw, a więc logistyki oraz wyższe ceny nawozów czyli produkcji. Prędzej czy później znajdzie to odbicie w sklepach. 

To, jak trwały i mocny będzie ten wzrost, zależy jednak także od tego, jak długo będzie trwać wojna. Szybkie zakończenie blokady Cieśniny Ormuz pozwoli na wyhamowanie. Konsumenci odczują pewne wzrosty, ale specjaliści sądzą, że będą one "do opanowania". 

Sieci handlowe, na razie, nie przewidują podwyżek cen. Jasno jednak informują, że są do nich gotowi w razie potrzeby. 

Dla przeciętnego Nowaka, Rossiego czy Müllera oznacza to, że w najbliższym czasie znów może pojawić się szok cenowy znany z 2022. Ceny w sklepach będą rosły szybko, bo producenci i sieci handlowe będą przerzucać rosnące koszty na konsumentów (a przynajmniej ich część). 

Czytaj także: 

Źródło: Politico/Andrzej Mandel


 

Polecane

Wróć do strony głównej