Jacek Rostowski przyznał podczas debaty budżetowej w Sejmie, że sytuacja międzynarodowa może zmusić rząd do poprawek w budżecie. Jak podkreślił - taka nowelizacja nie byłaby katastrofą i przypomniał, że w 2009 roku budżet również był poprawiany.
Minister finansów podtrzymuje, że projekt budżetu na 2013 rok jest realistyczny. Jego zdaniem w drugiej połowie przyszłego roku oczekiwana jest poprawa sytuacji gospodarczej. Będzie to możliwe między innymi dzięki spodziewanemu ożywieniu gospodarek europejskich oraz możliwym dalszym obniżkom stóp procentowych w Polsce.