X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Kornik drukarz niszczy lasy na Podlasiu. "Pod siekierę muszą iść tysiące drzew"

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2019 15:12
Kornik drukarz, który zniszczył w Puszczy Białowieskiej ponad 7 milionów metrów sześciennych drzew, degraduje sąsiadujące z Puszczą lasy prywatne. Właścicielka takiego lasu, Monika Strus-Wołos, zamieściła na Facebooku wpis, w którym przedstawiła dramatyczną sytuację na Podlasiu spowodowaną ekspansją kornika.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Aleksander Bolbot/Shutterstock.com

puszcza1200.jpg
Spór o Puszczę Białowieską. Różne wizje jej ochrony

Jak mówi Anna Malinowska z Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, zarówno do Dyrekcji, jak i starostwa hajnowskiego wpływają skargi właścicieli lasów prywatnych. - Właściciele lasów już od dawna informują nas o problemie, z jakim się borykają - mówi Anna Malinowska. - Można było być pewnym, że kornik z Puszczy Białowieskiej przeniesie się także na te prywatne lasy, i tak się też stało - dodaje przedstawicielka Lasów Państwowych.

"Kornika można pokonać jedynie poprzez wycinkę"

Właściciele lasów prywatnych winią leśników za brak działań powstrzymujących rozwój kornika i domagają się odszkodowań. - Inwazji kornika drukarza nie można powstrzymać za sprawą jakiegoś oprysku, bo kornik znajduje się pod korą drzewa. Z kolei często jest tak, że właściciela lasu nie stać na masową wycinkę świerków - tłumaczy rzecznik Lasów Państwowych. Jak podkreśla Anna Malinowska, "kornika można pokonać jedynie poprzez wycinkę tych zainfekowanych drzew".

Zmarły były minister środowiska, profesor Jan Szyszko, właśnie w taki sposób podjął walkę z kornikiem w Puszczy Białowieskiej. Jak tłumaczył, kornik drukarz niszczył tam cenne siedliska przyrodnicze, a wysuszone drzewa stanowiły zagrożenie dla człowieka.

Ekolodzy wspierani przez przedstawicieli opozycji w 2016 roku zgłosili sprawę do Komisji Europejskiej, a ta do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. W 2018 roku Trybunał orzekł, że wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej była niezgodna z prawem unijnym. W związku z tą decyzją ciężki sprzęt został wycofany z terenu Puszczy.

"Zacznijcie płakać nad tysiącami zwierząt"

Monika Strus-Wołos zwróciła uwagę, że wszystko zaczęło się od zablokowania wycinki w Białowieży kilkuset zainfekowanych drzew.

"Teraz pod siekiery muszą iść niezliczone tysiące drzew w całym regionie. Ale co, eko-guru nie mówią o tym, prawda? A wy nie przewidzieliście, że kornik, gdy już zeżre Białowieżę, pójdzie dalej? Wasza zdolność przewidywania skutków nie sięga tak daleko? Płakać mi się chce. Już nie zobaczę mojego lasu" - napisała na Facebooku.

Jej zdaniem "inwazja idzie od Białowieży i dotarła już do lasu w prostej linii oddalonego o 100 km. Wg nadleśniczych, całe Podlasie stanęło na krawędzi największej katastrofy lasów, może nawet w historii. Bo kiedyś nie było durnych ekologów, a ludzie robili po prostu racjonalne cięcia sanitarne".

"Płakaliście nad biednymi dziczkami odstrzelanymi z powodu ASF? To zacznijcie płakać nad tysiącami zwierząt - saren, dzików, zajęcy, lisów, ptactwa, płazów, owadów, które z dnia na dzień zostaną pozbawione leśnego domu. Wiele zginie w czasie migracji, część trafi do innych kompleksów leśnych, które przecież są już zasiedlone" - napisała właścicielka lasu.

Autorka wpisu zwróciła się wprost do ekologów. "Wiecie co się stanie, gdy gwałtownie wzrośnie tam populacja zwierząt? Część przestanie się rozmnażać, a część zginie z głodu. Czysta biologia. I nie jest to najprzyjemniejszy rodzaj śmierci. Co wtedy zrobicie? Przywieziecie 10 kg marchwi, aby zagłuszyć sumienie? Na przyszłość bądźcie łaskawi nie zabierać głosu w sprawach, o których nie macie zielonego pojęcia" - apeluje.

dn/Facebook/IAR

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kornik niszczy Puszczę Białowieską w wyniku zaniedbań sprzed lat? Kolejna odsłona sporu

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2017 17:49
W dyskusje o losie Puszczy Białowieskiej zaangażowani są leśnicy, ekolodzy, politycy oraz instytucje unijne. Każdy proponuje inne rozwiązania, by chronić cenny obszar. Czy dokumenty sprzed dekady ujawniają źródło dzisiejszych problemów?
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Można rozpaczać za przyrodą i drzewami"

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2019 20:12
W "Wieczorze Odkrywców" o znaczeniu lasów dla przyrody, kultury i gospodarki rozmawialiśmy z profesorem Tomasz Borecki – leśnik, wieloletni rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Las na stadionie. Jak blisko końca lasów jesteśmy?

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2019 13:11
 Stadion piłkarski w Klagenfurcie przekształci się w największą publiczną instalację artystyczną w Austrii - zamieni się w las. 
rozwiń zwiń