X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x
Wiadomości

Atak hakerów na konta Obamy, Gatesa, Bidena. "Twitter pozwalał na zbyt luźny dostęp do istotnego narzędzia"

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2020 16:00
FBI wszczęło śledztwo w sprawie środowego ataku hakerskiego na konta polityków, celebrytów i miliarderów na Twitterze. Chodzi w sumie o 130 znanych osób. Dzięki temu hakerzy wyłudzili prawie pół miliona złotych. Jak przekonuje Piotr Konieczny z portalu niebezpiecznik.pl, Twitter pozwalał na zbyt luźny dostęp do istotnego narzędzia, które w nieodpowiednich rękach może uczynić bardzo wiele złego. 
Hakerzy wyłudzili prawie pół miliona złotych
Hakerzy wyłudzili prawie pół miliona złotychFoto: Shutterstock

W środę wieczorem niezidentyfikowani hakerzy uzyskali dostęp do twitterowych kont m.in. Baracka Obamy, Billa Gatesa, Joe Bidena, celebrytki Kim Kardashian i wielu innych znanych osób, próbując naciągnąć internautów na wysłanie oszustom pieniędzy w formie bitcoinów.

cyberbezpieczeństwo 1200 hasło
Rosyjskie specsłużby w cyberprzestrzeni. "Działania nie mają charakteru jednowektorowego"

W zamian za wysłanie tysiąca dolarów w kryptowalucie bitcoin, obiecywali odesłanie 2 tys. dolarów. Serwis blockchain.com poinformował, że w wyniku tego zdarzenia na wskazany portfel bitcoinowy wpłacono środki o wartości około prawie pół miliona złotych.

- To jest dość dobry zarobek jak na 60-minutowy atak, ale trzeba też podkreślić, że atakujący mieli dostęp do prywatnych wiadomości użytkowników, których konta przejęli. To już jest wartość bezcenna - tłumaczy w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Piotr Konieczny, szef zespołu bezpieczeńśtwa z portalu niebezpiecznik.pl. 

"Środowy atak nie przyniósł aż tak dużego zysku"

W 2013 roku, kiedy na Twitterze zostało przejęte konto Associated Press, pojawił się na nim tweet dotyczący pożaru w Białym Domu. Giełda zanurkowała wówczas na ponad 130 miliardów dolarów.

pap_obama gates.jpg
"Zawiódł czynnik ludzki". Obama, Gates i Biden ofiarami ataku hakerów

- Można powiedzieć, że środowy atak nie przyniósł hakerom dużego zysku w stosunku do tego, co mogli przejąć. Należy się cieszyć, że nie wywołali oni żadnego konfliktu międzynarodowego czy też krachu na giełdzie - komentuje Piotr Konieczny.

Przejęcie konta pracownika Twittera

Jak w ogóle doszło do tego ataku? - Powodem przejęcia tak wielu kont znanych osób było wcześniejsze przejęcie konta jednego z pracowników Twittera. Ten pracownik miał dostęp do wewnętrznego narzędzia używanego do zarządzania kontami użytkowników całej platformy. Takie narzędzia są wykorzystywane przez pomoc techniczną - mówi nam ekspert. 

- Atakujący, który uzyskał nieautoryzowany dostęp do wewnętrznych narzędzi Twittera, wyszukał po prostu interesujące go konta znanych osób i podmienił im adresy e-mail na swój adres e-mail. Następnie zalogował się za pomocą opcji "zapomniałem hasła" na wybrane konto i w ten sposób je przejął - dodaje. 

Czytaj również:

"Zawinił człowiek"

Według naszego rozmówcy w tej sytuacji zawinił człowiek, pracownik Twittera. - Nie jest jeszcze jasne, jak atakujący pozyskali jego login i hasło do tego wewnętrznego narzędzia. Mógł to być atak phisingowy albo łapówka - dodaje. 

Co to jest phising? Chodzi o najprostszy rodzaj  ataku cybernetycznego i jednocześnie najbardziej niebezpieczny i skuteczny. To dlatego, że oszuści nie próbują wykorzystywać podatności technicznej w systemie operacyjnym urządzenia, ale używają technik inżynierii społecznej. 

Jak przekonuje Piotr Konieczny, jedno jest pewne - Twitter pozwalał na zbyt luźny dostęp do tak istotnego narzędzia, które w nieodpowiednich rękach może uczynić bardzo wiele złego. 

Wszczęte śledztwo i reakcja Białego Domu

W sprawie ataku hakerów śledztwo wszczęło biuro FBI w San Francisco. Jest ono jednak w początkowej fazie. W blisko dobę po ataku nie było jasne, czy hakerzy uzyskali dostęp do prywatnych wiadomości na kontach.

Atak zaniepokoił polityków na Kapitolu, niezależnie od ich partyjnej afiliacji. Komisja do spraw wywiadu w kontrolowanym przez Republikanów Senacie wezwała kierownictwo Twittera do złożenia wyjaśnień.

Czytaj również:

- Chociaż motywem wydają się być finanse, to wyobraźmy sobie, co by było, gdyby źli ludzie mieli jeszcze inne intencje i użyli wpływowych kont do rozpowszechniania dezinformacji, ingerując w nasze wybory, wywołując niepokój na giełdzie czy zakłócając nasze międzynarodowe relacje – przekazał w oświadczeniu demokratyczny senator Ed Markey.

Biały Dom zakomunikował, że konto prezydenta Donalda Trumpa nie zostało zhakowane. Amerykański przywódca nie zamierza przestać używać Twittera, na którym wpisy zamieszcza codziennie.

Coraz częstsze ataki

Do ataków hakerskich dochodzi coraz częściej i są one coraz bardziej wyspecjalizowane. Jeden z największych ataków był wymierzony w firmę Yahoo. W 2016 r. amerykański portal internetowy poinformował, że w 2014 i 2013 r. stał się ofiarą kilku ataków hakerskich, których skutkiem było wykradzenie danych ponad miliarda użytkowników.

Jednak po przejęciu Yahoo przez Verizon w 2017 r. dowiedzieliśmy się, że skala ataku była większa i cyberprzestępcy uzyskali dostęp do informacji o wszystkich z ponad trzech miliardów użytkowników.

Klaudia Dadura, PolskieRadio24.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Hakerskie ataki na polskie portale. Ekspert: działania wymierzone w bezpieczeństwo informacyjne

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2020 21:01
- Działania dezinformacyjne wymierzone w relacje polsko-amerykańskie czy szerzej polsko-transatlantyckie (...) są prowadzone przez Federację Rosyjską od wielu lat. Jednym z elementów, który identyfikujemy, badając te zjawiska, jest wzmożenie tych działań w sytuacji, w której są na przykład prowadzone ćwiczenia wojskowe -  powiedział w Polskim Radiu 24 Kamil Basaj, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa z Fundacji Info Ops Polska.
rozwiń zwiń