Kamil K. był jednym z liderów partii Nowoczesna w Przemyślu. Na swoim koncie na Twitterze były polityk pisał o potrzebie fizycznej przemocy wobec niektórych działaczy PiS. Słowa te były kierowane w stronę między innymi Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina. Mężczyzna sugerował także gotowość do dopuszczenia się "fizycznej eliminacji" prezesa PiS.
"Jego działania były ewidentne i bezczelne". Wiceszef MSWiA o wpisach Kamila K.
- Takie postawy będą piętnowane, on musi ponieść za to odpowiedzialność. To jest mowa nazistów, to skandal - mówił europoseł PiS Dominik Tarczyński. To właśnie on poinformował prokuraturę o aktywności Kamila K. w Internecie.
Czytaj także:
Wyrok
Kamil K. został oskarżony o publiczne nawoływanie do popełniania zbrodni zabójstwa oraz o kierowanie wobec Kaczyńskiego groźby bezprawnej jego fizycznej eliminacji z powodu przynależności politycznej. Mężczyzna przyznał się do bycia autorem wpisów.
10 lutego Sąd Okręgowy w Warszawie skazał K. wymierzając mu karę trzech miesięcy ograniczenia wolności "polegającą na potrąceniu 10 procent wynagrodzenia za pracę w stosunku miesięcznym na rzecz Stowarzyszenia Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego". K. musi także listownie przeprosić pokrzywdzonego.
jbt/tvp.info