Nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego zmienia przepisy nakazujące uznawanie decyzji administracyjnej za nieważną z powodu "rażącego naruszenia prawa" - bez względu na fakt, jak dawno ją wydano. Zapisy noweli oznaczają m.in., że po upływie 30 lat od wydania decyzji administracyjnej niemożliwe będzie wszczęcie postępowania w celu jej zakwestionowania, np. w sprawie odebranego przed laty mienia.
"Tysiące ludzi może odetchnąć w spokoju". Politycy dziękują prezydentowi za podpis przy nowelizacji k.p.a.
Nowe przepisy "na plus"
Śpiewak, który od lat zaangażowany jest w sprawy warszawskiej reprywatyzacji, powiedział, że bardzo pozytywnie ocenia nowe przepisy. - Trzeba zaznaczyć, że jest to realizacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zwrócił uwagę na to, że tzw. dzika reprywatyzacja jest niezgodna z polską konstytucją, bo narusza prawa nabyte milionów ludzi. Nie można naprawiać - często iluzorycznych - krzywd, tworząc nowe krzywdy - powiedział. - Wydawać by się mogło, że to dość prosta zasady, ale niestety nasze sądy administracyjne przez lata łamały polską konstytucję - dodał.
Aktywista podkreślił, że przez lata do reprywatyzacji nieruchomości dochodziło w sposób pozaustawowy, a Polska nie doczekała się żadnej ustawy regulującej tę kwestię. - Odpowiedzialność spada na całą klasę polityczną. Polska jest jedynym krajem tej części Europy, która takiego prawa się nie doczekała i oczywiście uderzyło to w interesy nie tylko lokatorów, którzy utracili mieszkania, ale również nierzadko w interesy państwa polskiego, bo stało się ono po prostu obiektem ogromnych, międzynarodowych nacisków, niestety trochę na własne życzenie - mówił.
Czytaj także:
Pytany o to, czy postulat uchwalenia tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej wciąż pozostaje aktualny, Śpiewak odpowiedział twierdząco. - Natomiast ten największy problem, jakim było to, że na podstawie dekretu o reformie rolnej oddawano pałace, muzea, szkoły, szpitale, a w Warszawie oddawano budynki na podstawie dekretu Bieruta - co było rażącą niesprawiedliwością i rażącym łamaniem prawa obowiązującego w Polsce - skończył się, co nas bardzo cieszy - powiedział.
Złagodzenie przepisów
Śpiewak wyraził również nadzieję, że nie dojdzie do złagodzenia uchwalonych przepisów. - Były poprawki przyjęte w Senacie, które miały de facto tej nowelizacji wybić zęby, bo chodziło o to, by postępowania, które już trwają, trwały dalej, tylko zupełnie inna była intencja ustawodawcy i Trybunału Konstytucyjnego - mówił. - Można powiedzieć, że rząd zdecydował, że przeszłość trzeba odciąć grubą kreską i ja to akceptuję - stwierdził.
as