Jest oświadczenie prokuratury ws. posiadania broni przez Zbigniewa Ziobro. W tle sprawa "króla dopalaczy"

W ostatnich dniach w sieci pojawiły się zdjęcia Zbigniewa Ziobro z konferencji prasowej w Kopalni Węgla Kamiennego Bełchatów. Na niektórych zdjęciach widać broń za paskiem ministra. Prokuratura Krajowa wydała w tej sprawie oświadczenie.

2023-03-15, 14:06

Jest oświadczenie prokuratury ws. posiadania broni przez Zbigniewa Ziobro. W tle sprawa "króla dopalaczy"
Prokuratura: ustalenia śledztwa ws. "króla dopalaczy" uzasadniają posiadanie broni przez Z. Ziobro. Foto: PAP/Mateusz Marek

Poinformowała, że w sądzie toczy się sprawa podżegania do zabójstwa ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro. "Oskarżonym o podżeganie do zabójstwa jest Jan S., zwany przez media »królem dopalaczy«. Ustalenia śledztwa spełniają wszystkie wymagane prawem faktyczne przesłanki do posiadania przez ministra Zbigniewa Ziobro broni do celów ochrony osobistej" - czytamy w oświadczeniu.

PK przekazała, że w toku prowadzonego przeciwko oskarżonemu Janowi S. postępowania sądy wielokrotnie wskazywały na wysokie prawdopodobieństwo zarzucanych mu czynów i systematycznie przedłużały też areszt tymczasowy oskarżonego, w którym pozostaje do dziś.

"Oskarżał Zbigniewa Ziobro, że zepsuł mu interes"

Według śledczych za zabójstwo ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Jan S. oferował 100 tys. zł. Zdaniem prokuratury chciał w ten sposób doprowadzić do zaniechania prac nad zaostrzeniem kar za produkcję i handel dopalaczami. Do tego oskarżał Zbigniewa Ziobro, że "zepsuł mu interes". S. prowadził bowiem w Holandii firmę zajmującą się importem i eksportem materiałów chemicznych.

Oskarżony miał planować zabójstwo ministra przy użyciu m.in. materiału wybuchowego, trucizny albo pierwiastka radioaktywnego. Do przyjęcia zlecenia nakłaniał osobę, która - jego zdaniem - potrafiła skonstruować ładunek wybuchowy.

REKLAMA

Nie tylko minister

Jan S. miał również podżegać do zabójstwa prokuratora, który prowadził przeciwko niemu postępowanie dotyczące handlu dopalaczami, a także funkcjonariuszy z wydziału narkotykowego Komendy Stołecznej Policji, którzy rozpracowywali grupę przestępczą handlującą dopalaczami.

Według prokuratury miał też nakłaniać do nękania policjantów, podszywając się pod nich na portalach internetowych. Namawiał też do tworzenia fikcyjnych zdjęć i filmów, które miały służyć zdyskredytowaniu śledczych.

Mężczyzna był poszukiwany 2 listami gończymi, 2 europejskimi nakazami aresztowania i tzw. czerwoną notą Interpolu. Ostatecznie został zatrzymany na początku stycznia 2022 r. w Milanówku pod Warszawą.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do stołecznego sądu w czerwcu 2020 r.

REKLAMA

"Naraził życie i zdrowie 16 tys. ludzi"

Jan S. jest oskarżony także w innym procesie, który toczy się przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga. Oskarżyciele zarzucają mu kierowanie grupą handlującą dopalaczami, narażanie życia i zdrowia ponad 16 tys. osób, z czego 5 zmarło.

Obok S. na ławie oskarżonych zasiadają: jego ojciec Jacek S., partnerka "króla dopalaczy" Paulina C. i mężczyzna, który miał zakładać konta służące do prania pieniędzy z dopalaczy. Proces ten, po wielokrotnych nieudanych próbach, ruszył w marcu br.

Niezrozumiała sensacja?

O kwestię posiadania broni Zbigniew Ziobro był pytany we wtorek przez dziennikarzy. Powiedział, że ma status pokrzywdzonego w sprawie zlecenia zabójstwa.

- Uznałem, że nie ma powodów, bym nie wystąpił o pozwolenie na broń do celów ochrony osobistej. Od kilku lat posiadam broń, mam uprawnienia, czynienie z tego sensacji jest niezrozumiałe - dodał Ziobro.

REKLAMA

Czytaj także:

PAP/łl

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej