"Lodowe tsunami" nad Bałtykiem. Natura pokazała swoją siłę
Nad Morzem Bałtyckim zaobserwowano niezwykle rzadkie zjawisko. Specyficzne warunki pogodowe spowodowały powstanie tzw. torosów - lodowych wałów wypychanych na brzeg przez wiatr i morskie prądy. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia niesamowitego krajobrazu z lodową pokrywą na plażach.
2026-01-22, 09:51
"Lodowe tsunami" pojawiło się nad Bałtykiem
Torosy, zwane również "lodowym tsunami" pojawiły się na kilku nadbałtyckich plażach - między innymi w Mikoszewie czy Rewie. W wyniku warunków pogodowych panujących nad Morzem Bałtyckim zostały "wyniesione" na brzeg.
Internauci podzielili się w mediach społecznościowych fotografiami, ukazującymi widok jak z innej planety. Wysokie lodowe ściany górują nad plażami, tworząc efektowne nawisy.
Na zdjęciach z plaż widać, że torosy osiągnęły imponującą wysokość - znacznie większą niż ludzie, spacerujący wokół nich.
Jak powstają torosy?
"Lodowe tsunami" powstaje, gdy nagromadzona na powierzchni morza kra lodowa zaczyna pękać. Następnie przemieszcza się pod wpływem zmian temperatur, wiatru oraz prądów morskich, trafiając ostatecznie na brzeg i tworząc bajkowe widoki.
Choć torosy, które pojawiły się nad Bałtykiem, mogą robić duże wrażenie, to należy zaznaczyć, że w naturze mogą być jeszcze wyższe - nawet do kilkunastu metrów. Oprócz Polski były obserwowane między innymi na jeziorze Bajkał, a także wschodnich wybrzeżach Kanady czy USA.
Niezapomniany widok
Internauci nie kryli zachwytu pięknym widokiem. "Kto nie zna takiego krajobrazu niech idzie na plażę, pamiętam takie wiele lat temu, przeżycie, jakiego się nie zapomina" - zauważyła jedna z komentujących.
"Niesamowite zjawisko, rzadko można coś takiego zobaczyć nad Bałtykiem. Te lodowe wały wyglądają wręcz jak naturalne rzeźby - piękne, ale też pokazujące siłę morza" - wskazał kolejny z internautów.
Czytaj także:
- Powietrze groźne dla zdrowia. Alert RCB w 8 województwach
- Potężna śnieżyca zetnie Polskę od południa. Meteorolodzy ujawnili animację
Źródła: PolskieRadio24.pl/Hello Mierzeja/egz