PiS gotowy przejąć posłów Hołowni? "Powinniśmy się na to zdecydować"
Coraz większy rozłam w Polsce 2050, Szymon Hołownia nie wyklucza odejścia z partii wraz z grupą posłów. - Nawet gdybyśmy mieli pokusić się o jakąś trudną koalicję z ludźmi, którzy z Tuskiem współrządzili, myślę, że powinniśmy się na to zdecydować - powiedział w Polskim Radiu 24 polityk PiS Piotr Uściński, pytany o gotowość do współpracy z posłami Polski 2050.
2026-01-27, 09:58
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polska 2050 do końca stycznia ma zdecydować w ponownych wyborach, kto stanie na czele partii: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz czy Paulina Hennig-Kloska
- Szymon Hołownia nie wykluczył odejścia z partii z grupą posłów
- Piotr Uściński z PiS wyraził gotowość do natychmiastowej współpracy z politykami Polski 2050
Do 31 stycznia w Polsce 2050 ma dojść do powtórzenia drugiej tury wyborów, które wskażą, kto pokieruje partią. Poprzednie głosowanie zostało unieważnione ze względu na błąd systemu. O stanowisko walczą Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. Coraz głośniej mówi się o rozłamie w partii i walce dwóch obozów. Obecny lider Polski 2050 Szymon Hołownia na antenie Polsat News przyznał, że nie widzi się w Polsce 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz czy Pauliny Hennig-Kloski. Hołownia nie wyklucza odejścia z Polski 2050 wraz z grupą posłów. Decyzja ta mogłaby doprowadzić do utraty większości sejmowej przez obecną koalicję. W Polskim Radiu 24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Uściński przekazał, że widzi możliwość współpracy i przyjęcia posłów z Polski 2050.
Oszukali wyborców
Jak mówił Uściński, koniec Polski 2050 nie jest związany z ich wewnętrznymi wyborami. - Ich problemem jest to, że oni stracili zupełnie poparcie społeczne - wyjaśnił. Zauważył, że w sondażach partia uzyskuje wynik ok. 1 procent poparcia. - Nie za bardzo sobie możemy nawet wyobrazić profil wyborcy, do którego oni adresują swoje swój program, bo oni nie mają programu - wyjaśnił. - Pozbyli się tego programu, wchodząc do koalicji z Tuskiem, zrezygnowali ze swoich postulatów, a Tusk po prostu zjadł ich jak przystawkę - analizował poseł.
Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 politycy Polski 2050 "zmarnowali potencjał, jaki wypracowali sobie w 2023 roku". - Mówili, że nie będą ani z PiS, ani z Platformą, tylko będą Trzecią Drogą - przypomniał. - Oszukali wyborców i teraz mierzą się z konsekwencjami takiej partii schodzącej ze sceny politycznej - stwierdził. - Chyba tam już nikt nie wierzy, że są w stanie przekroczyć próg wyborczy w najbliższych wyborach - przyznał.
Współpraca PiS z posłami Polski 2050
Poseł ocenił, że Polska 2050 jako ugrupowanie nie wejdzie już do Sejmu, ale ocenił, że być może niektórzy z posłów "liczą na miejsca na listach u Tuska w Koalicji Obywatelskiej". - Nie wiem, czy się tego doczekają - mówił. Z drugiej strony nie wykluczył współpracy PiS z politykami Polski 2050. - Czy my jesteśmy w stanie dogadać się z kimś, żeby przejąć władzę teraz w Polsce? Jeżeli byłaby taka realna możliwość, myślę, że tak, dlatego że trzeba jak najszybciej ten rząd Donalda Tuska odsunąć od władzy - wyjaśnił. - I nawet gdybyśmy mieli pokusić się o jakąś trudną koalicję z ludźmi, którzy z Tuskiem współrządzili, ja myślę, że powinniśmy się na to zdecydować - powiedział. Wskazał, że są trudne tematy, szczególnie w skali międzynarodowej, którymi trzeba się zająć jak najszybciej. Zaznaczył, że jeśli to się nie powiedzie, PiS przejmie władzę w 2027 roku.
Czytaj także: