Dzieci a próby samobójcze. Kluczowy jeden czynnik

Według najnowszych badań, każde dziecko, które podjęło próbę samobójczą, doświadczyło przynajmniej jednej formy przemocy. Najczęściej chodzi o przemoc psychiczną w domu. Dodatkowo znaczący wpływ na decyzję dziecka o próbie samobójczej mają treści, na które natrafia w mediach społecznościowych.

2026-01-28, 11:43

Dzieci a próby samobójcze. Kluczowy jeden czynnik
Nie rezygnuj z życia - tabliczki na mostach w Warszawie. Foto: Dawid Wolski/East News

Zachowania samobójcze u dzieci a przemoc

Polscy specjaliści przeprowadzili badanie wśród 1818 uczniów klas VII i klas III szkół ponadpodstawowych. Wynika z niego, że wśród uczniów klas siódmych myśli samobójcze miało 17 proc. badanych, plany samobójcze - 15 proc. badanych, a próby samobójcze podjęło 8 proc. W grupie młodzieży z trzecich klas szkół ponadpodstawowych odsetki te wynosiły odpowiednio: 23 proc., 21 proc. oraz 12 proc. Badanie wykazało również, że zachowania samobójcze (myśli, plany oraz próby samobójcze) częściej przejawiają dziewczynki, niż chłopcy.

Co ważne, specjaliści zauważyli, że dzieci z zachowaniami samobójczymi doświadczają przynajmniej jednego rodzaju przemocy. Według badania, jest to 99 proc. dzieci z myślami samobójczymi i aż 100 proc. dzieci po próbie samobójczej. Najczęściej jest to przemoc psychiczna w domu. Inne rodzaje przemocy to: fizyczna, seksualna oraz rówieśnicza. 

"Przemocy psychicznej nie widać"

- Dużo się mówi o przemocy rówieśniczej, ale nasze badania pokazały, że przemoc, której najczęściej doświadczają dzieci z zachowaniami samobójczymi, to niestety przemoc psychiczna dokonywana przez rodzica lub opiekuna w domu - powiedziała suicydolożka, dr Halszka Witkowska. Podkreśliła, że przemocy psychicznej wobec dziecka najczęściej nie widać.

- Nie będzie siniaków, ale to nie znaczy, że dziecko nie cierpi w domu. Jednak trudno mu jest o tym opowiedzieć, trudno to opisać. To jest wstydliwy temat. Co więcej, ludziom z zewnątrz trudno zareagować na taką sytuację. Dlatego musimy być na ten problem szczególnie uwrażliwieni - podkreśliła specjalistka.

Rola mediów społecznościowych. "Bardzo niepokojące"

Badanie wykazało również niepokojący związek między zachowaniami samobójczymi u dzieci i młodzieży a treściami pojawiającymi się w mediach społecznościowych. Okazuje się, że młodzi ludzie są narażeni na materiały o tematyce suicydalnej w internecie, nawet jeśli ich nie wyszukują.

- Co bardzo niepokojące, młodszym dzieciom, które już wykazują zachowania samobójcze, takie treści wyświetlają się z większą częstotliwością - zaznaczyła dr Witkowska. Jej zdaniem jeżeli dziecko ma kryzys samobójczy, może to pogorszyć jego stan psychiczny i wzmocnić przekonanie, że warto odebrać sobie życie.

Do treści tego typu zaliczają się m.in. posty, w których zaprezentowane jest samobójstwo, próba samobójcza lub samookaleczenie, ale mogą być to również humorystyczne uwagi na ten temat.

Dzieci w kryzysie szukają "schronienia" w internecie

Dr Witkowska zwróciła uwagę, że dzieci w kryzysie samobójczym często szukają "schronienia" w mediach społecznościowych, próbują tam odreagować trudne emocje. Tymczasem wielu z nich właśnie w internecie doświadcza przemocy rówieśniczej oraz hejtu.

Z badania wynika, że 20 proc. uczniów z obu grup wiekowych, którzy wykazują zachowania samobójcze, spędza w internecie ponad 7 godzin dziennie. Co więcej, aż 60 proc. młodszych uczniów jest w sieci obrażanych przez rówieśników ze szkoły, a 50 proc. - przez osoby, których nie znają. Wśród uczniów klas trzecich szkół ponadpodstawowych odsetki te są jeszcze wyższe i wynoszą odpowiednio 70 proc. oraz 60 proc.

- Oznacza to, że media społecznościowe, w których młodzi ludzie szukają wsparcia, stają się dla nich środowiskiem jeszcze bardziej niebezpiecznym - podkreśla suicydolożka. Jak oceniła, powinien być to kolejny argument w dyskusji dotyczącej ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dzieciom i młodzieży. - Skoro my dorośli nie radzimy sobie z zagrożeniami, jakie się z nimi wiążą, to co dopiero dzieci. Dlatego wprowadzanie ograniczeń jest najbardziej słuszne - podkreśliła.

Jak pomóc dziecku w kryzysie samobójczym?

Dr Halszka Witkowska podkreśliła, że są różne etapy kryzysu samobójczego, a co za tym idzie - nie każde dziecko, które ma myśli samobójcze, natychmiast wymaga hospitalizacji. - Ono wymaga terapii, wsparcia psychologicznego, ale nie zawsze musi od razu trafić do szpitala. Z kolei dziecko, które ma myśli samobójcze, wcześniej miało próby samobójcze, a teraz ma konkretne plany samobójcze, wymaga natychmiastowej profesjonalnej pomocy, często z udziałem lekarza psychiatry - tłumaczyła.

Ekspertka zaznaczyła także, że zapobieganie zachowaniom samobójczym wśród młodzieży zaczyna się od edukacji, u której podstaw leży stwierdzenie mówiące o tym, że nie ma problemów nie do rozwiązania. W jej ocenie rodzic powinien być pierwszą osobą, do której w sytuacji kryzysowej dziecko zwróci się o pomoc.

- Do tego trzeba jednak zaufania. A zaufanie wymaga czasu i pracy. Dlatego nigdy nie należy bagatelizować problemów z jakimi dziecko się do nas zgłasza - podsumowała.

Osoby przeżywające trudności i myślące o odebraniu sobie życia lub chcące pomóc osobie zagrożonej samobójstwem mogą skorzystać z całodobowych, bezpłatnych telefonów pomocowych, podanych poniżej.

  • 800 70 2222 - centrum wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym
  • 800 12 12 12 - dziecięcy telefon zaufania Rzecznika Praw Dziecka
  • 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 
  • 116 123 - ogólnopolska poradnia telefoniczna dla osób przeżywających kryzys emocjonalny
  • 112 - numer alarmowy w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia
  • 800 119 119 - bezpłatny anonimowy telefon i czat zaufania dla dzieci i młodzieży
  • 22 484 88 01 - antydepresyjny telefon zaufania
Czytaj także:

Źródło: PAP/zwjr.pl

Polecane

Wróć do strony głównej