Policja ostrzega na Dolnym Śląsku. "Weryfikacja konta" to pułapka
W ciągu zaledwie jednego dnia policja otrzymała kilka zawiadomień o oszustwach, których ofiarami padły osoby z powiatu trzebnickiego (woj. dolnośląskie). Schemat był zawsze podobny, chociaż metody oszukiwania - różne. Oszuści wyłudzili łącznie ponad 100 tys. złotych.
2026-02-04, 11:27
Kradzieże na Dolnym Śląsku. Policja ostrzega mieszkańców powiatu trzebnickiego
W ciągu jednego dnia policja odnotowała kilka zgłoszeń dotyczących oszustw internetowych i telefonicznych, których ofiarami padli mieszkańcy powiatu trzebnickiego. Choć metody działania przestępców były różne, schemat był podobny: zaczynało się od zwykłej, codziennej czynności - wystawienia ogłoszenia, inwestycji czy rozmowy telefonicznej. W efekcie oszuści wyłudzili łącznie ponad 100 tysięcy złotych.
Pierwszy z przypadków dotyczył 35-letniego mężczyzny, który wystawił przedmiot na sprzedaż na popularnym portalu. Szybko odezwała się osoba zainteresowana zakupem i poprosiła o podanie adresu e-mail. Wkrótce sprzedający otrzymał wiadomość z linkiem rzekomego potwierdzenia płatności. Po kliknięciu w link trafił na stronę, gdzie wpisał swoje dane do logowania. Zanim zdążył zareagować, otrzymał komunikat o zmianie hasła do bankowości internetowej. Po ponownym zalogowaniu na konto okazało się, że zniknęło z niego blisko 5 tysięcy złotych.
Oszustwo na pracownika banku
Drugi przypadek dotyczył 70-letniego mieszkańca powiatu, który kilka dni wcześniej zainwestował w akcje jednego z koncernów paliwowych, przelewając na ten cel 800 złotych. Kiedy pojawiły się wątpliwości co do wiarygodności inwestycji, postanowił odzyskać pieniądze.
Wtedy skontaktowała się z nim kobieta podająca się za analityczkę finansową. Obiecała pomoc, ale wymagała zalogowania do bankowości internetowej i wpisania kodów autoryzacyjnych. Po zakończeniu rozmowy mężczyzna zorientował się, że z jego konta zniknęło aż 20 tysięcy złotych.
Największe straty poniosła 51-letnia mieszkanka powiatu trzebnickiego. Kobieta odebrała kilka telefonów od osoby podającej się za pracownika banku, która twierdziła, że na koncie doszło do podejrzanych przelewów i konieczna jest natychmiastowa weryfikacja danych.
W obawie o swoje oszczędności kobieta podała wszystkie wymagane informacje. O zdarzeniu powiedziała córce i razem udały się do banku, ale było już za późno - z konta kobiety oraz jej męża oszuści zabrali blisko 90 tysięcy złotych.
Policja apeluje o ostrożność
Wszystkie opisane sytuacje łączy jedno: presja czasu, stres i strach, które ułatwiają oszustom manipulację. Policja apeluje o ostrożność i przypomina, że pracownicy banku nigdy nie proszą o podanie haseł, kodów autoryzacyjnych ani danych do logowania. W razie wątpliwości warto rozłączyć się i skontaktować bezpośrednio z bankiem lub bliską osobą. Czasem wystarczy chwila zastanowienia, by uchronić się przed utratą pieniędzy.
Czytaj także:
- Pierwsze ułaskawienia Karola Nawrockiego. Chodzi o trzy osoby
- Dostałeś pieniądze Blikiem, choć ich się nie spodziewałeś? Uważaj!
- Hamulec bezpieczeństwa w aplikacji mBanku. Przycisk do zatrzymania kradzieży
Źródło: dolnoslaska.policja.gov.pl