Dostałeś pieniądze Blikiem, choć ich się nie spodziewałeś? Uważaj!

Twoja chęć pomocy drugiemu człowiekowi może skończyć się przesłuchaniem na policji. Nowy mechanizm oszustów sprawia, że zwykły przelew Blikiem zamienia cię w nieświadomego pomocnika w praniu brudnych pieniędzy.

2026-01-08, 10:28

Dostałeś pieniądze Blikiem, choć ich się nie spodziewałeś? Uważaj!
Płatność Blik (zdjęcie ilustracyjne). Foto: PAP/Marcin Bielecki

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Oszuści mają nowy sposób na wyłudzanie pieniędzy od klientów platform sprzedażowych. Wykorzystują w nim niczego nieświadomych "pośredników"
  • W oszustwie zasadniczą rolę odgrywa pośrednia ofiara, która otrzymuje "pomyłkowy" przelew Blikiem od właściwej ofiary. Oszuści liczą tu na przyzwoitość "pośrednika"
  • Zjawisko zostało zauważone w grudniu 2025

"Pomyłkowy" przelew Blikiem? Uważaj, możesz stać się nieświadomym wspólnikiem oszustów

W grudniu zauważono nowy sposób oszustów na wyłudzanie pieniędzy. Podobnie, jak wiele innych, bazuje on na socjotechnice. Tym razem mechanizm oszustwa wykorzystuje ludzką przyzwoitość i wciąga do niego niczego nieświadomych pośredników. 

Oszuści zaczynają od wystawienia atrakcyjnej oferty na platformach sprzedażowych z opcją płatności Blikiem. Nie podają jednak swojego numeru - podany do płatności numer "pośrednika" jest przypadkowy. Przestępcy nie wiedzą nawet kto jest po drugiej stronie. 

Kiedy właściwa ofiara zapłaci za zakup, do "pośrednika" dzwoni oszust i mówi, że pomylił się przy wpisywaniu numeru Blika. Po czym prosi o zwrot, oczywiście już na inny numer telefonu lub na konto. Z reguły różnicę w numerze tłumaczy, że jeden to służbowy, a drugi prywatny. 

Ofiara-pośrednik z reguły oddaje pieniądze i nieświadomie staje się pomocnikiem. Równocześnie postępuje także zgodnie z przyzwoitością i prawem - pieniędzy otrzymanych przez pomyłkę zatrzymać nie można. Omyłkowa transakcja to tzw. bezpodstawne wzbogacenie się. 

Właściwa ofiara dopiero po kilku dniach (a więc po terminie dostawy) orientuje się, że doszło do oszustwa. Jednak zgłoszenie tego platformie sprzedażowej i policji niewiele da - oszust już dawno zlikwidował konto utworzone na "słupa" lub w oparciu o fałszywe dane. 


Pomyłkowy BLIK?

Poradnik bezpieczeństwa: co zrobić, gdy na twoje konto trafią nieoczekiwane środki.

Nigdy nie odsyłaj sam!

To najważniejsza zasada. Jeśli ktoś prosi o "zwrot" na inny numer telefonu lub kod BLIK:

To prawie na pewno oszustwo

Nie wykonuj żadnych przelewów samodzielnie, by nie stać się "słupem" w praniu pieniędzy.

Zadzwoń do swojego banku

Skontaktuj się wyłącznie przez oficjalną infolinię (numer ze strony banku lub karty).

Zgłoś otrzymanie środków z nieznanego źródła.

Poinformuj, że podejrzewasz próbę oszustwa.

Poproś o procedurę zwrotu

Niech bank zajmie się formalnościami. Zwrot wykonany przez bank "między kontami" jest dla ciebie bezpieczny.

Masz oficjalny dowód

Dzięki temu nikt nie zarzuci ci współudziału w przestępstwie czy kradzieży środków.

Presja? Blokuj!

Oszuści często stosują techniki socjotechniczne (płacz, groźby, pośpiech).

Jeśli nadawca wywiera na tobie presję emocjonalną – rozłącz się i zablokuj numer.

Uczciwa osoba poczeka na wyjaśnienie sprawy przez bank.

Omyłkowy przelew - jak powinno wyglądać postępowanie? 

W sytuacji, w której pieniądze otrzymano omyłkowo, przyzwoitość nakazuje je zwrócić. Jednak od strony osoby, która dokonała pomyłkowego przelewu procedura wygląda nieco bardziej skomplikowanie. 

W pierwszej kolejności powinien skontaktować się nie z pomyłkowym adresatem, a z bankiem, który wykonał płatność Blik (czyli z bankiem obsługujący konto danej osoby). To bank wtedy wykonuje operacje związane ze zwrotem i informuje bank odbiorcy, który z kolei informuje przypadkowego odbiorcę. 

Szczególnie mocnym sygnałem ostrzegawczym powinna być dla każdego prośba o zwrot takiego przypadkowego Blika na inny numer telefonu niż ten, z którego przyszedł przelew. 

Jeżeli adresat "pomyłki" nie chce oddać pieniędzy możliwe są trzy drogi. Wniosek do banku (ale uwaga, jest on płatny!). Można też złożyć zawiadomienie na policję. Trzecią drogą jest powództwo cywilne w sądzie - opłata za pozew wynosi 5% wartości przedmiotu sporu, ale nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 tys. zł. 

UE szuka sposobów na oszustów. Sprzedawcy dostaną dodatkowe narzędzia

Obecnie UE próbuje przeforsować nowe regulacje, które nałożą na zarządców platform e-commerce nowe obowiązki i odpowiedzialności mające na celu ochronę konsumentów. 

Platformy sprzedażowe miałyby śledzić historie transakcji płatniczych i logowań użytkowników. A także ich cech "behawioralnych" czyli zachowania - np. to jak szybko odpowiadają. Do tego musiałyby się wymieniać informacjami o transakcjach czy sesjach logowania. 

Platformy otrzymałyby także możliwość blokowania podejrzanych transakcji. 

Czytaj także: 

Źródło: Gazeta Wyborcza/PAP/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej