Spięcie Nawrockiego z dziennikarzem. "Toksyczna, samcza agresja"
Karol Nawrocki podczas konferencji w Przemyślu ostro zareagował na pytanie dziennikarza TVN24. - Wyszedł krótki lont pana prezydenta - oceniła Renata Grochal w "Strefie Wpływów". Jacek Czarnecki stwierdził z kolei, że "prezydenta różniło od łobuza tylko to, że był w garniturze". Natomiast Roch Kowalski zaznaczył, że brzydzi go "taka toksyczna, samcza agresja". Politolog prof. Rafał Pankowski zwrócił uwagę, że Nawrocki "być może myślał o odzyskaniu respektu w subkulturze kibicowskiej".
2026-03-28, 08:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Karol Nawrocki podczas konferencji w Przemyślu ostro zareagował na pytania dziennikarza TVN24 Mateusza Półchłopka
- Dziennikarz pytał o to czy Nawrockiemu nie przeszkadza "zażyłość Orbana z Putinem"
- Sprawę w "Strefie Wpływów" komentowali: Renata Grochal, Roch Kowalski, Jacek Czarnecki i prof. Rafał Pankowski
OGLĄDAJ. Renata Grochal, Roch Kowalski i Jacek Czarnecki w "Strefie Wpływów"
Podczas obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu doszło do ostrej wymiany zdań między prezydentem Karolem Nawrockim a dziennikarzem TVN24. Pytanie dotyczyło relacji premiera Węgier Viktora Orbana z Władimirem Putinem. "Czy panu już nie przeszkadza zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem?" - dociekał dziennikarz. Prezydenta natychmiast zarzucił dziennikarzowi brak uwagi i znajomości jego stanowiska. "Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin?" - odpowiedział. Następnie zwrócił się bezpośrednio do reportera: "pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor?".
Zdaniem Renaty Grochal w tej sytuacji "wyszedł krótki lont pana prezydenta". - Ubrany w elegancki garniturek człowiek, nagle zaczyna pokrzykiwać na dziennikarza, wygrażać mu palcem i mówi mu, żeby się ogarnął. Wydaje się, że pan prezydent po prostu przypomniał sobie czasy, kiedy był ultrasem Lechii Gdańsk. Zaczynam się przyzwyczajać, że prezydent upaja się swoim majestatem i mówi o sobie w trzeciej osobie - powiedziała dziennikarka.
Spięcie Nawrockiego z dziennikarzem. "Jeszcze się nie nauczył, że jest politykiem"
Według Jacka Czarneckiego prezydenta na konferencji w Przemyślu "różniło od łobuza, który zaczepia ludzi na ulicy, tylko tyle, że był w garniturze". - To jest przecież prezydent Polski, w tym przypadku wyszedł ze swojej roli. Wiem przynajmniej o jednej osobie, która brała udział w szkoleniu prezydenta - to bardzo dobry fachowiec - która na pewno nie zaleciłaby prezydentowi takiego zachowania: żadnego wygrażania palcem ani postawy bojowej z połową ciała wysuniętą do przodu - zaznaczył dziennikarz. - Mnie się to kojarzyło z takim wyjściem do uderzenia głową. Jeszcze szedł w taki sposób - nie jak dygnitarz, nie jak najwyższa osoba w państwie. Oglądałem to na żywo i byłem zdumiony. I za każdym razem, kiedy to oglądam, jestem zdumiony. Prezydent Nawrocki jeszcze się nie nauczył, że jest politykiem, że to już nie jest ulica czy jakieś osiedle w Gdańsku - dodał Jacek Czarnecki.
Roch Kowalski z kolei stwierdził, że brzydzi go "taka toksyczna, samcza agresja, na bardzo pierwotnym poziomie". - Jestem bardziej pesymistyczny w ocenie tego czy prezydentowi puściły nerwy. Myślę, że prezydent najpierw się zdenerwował, a następnie przekalkulował i postanowił, że sprawdzi strategię trumpowską w odnoszeniu się do dziennikarzy. Było to też testowanie, na ile można sobie pozwolić we frontalnym ataku na dziennikarzy. To było testowanie, gdzie jest granica wyporności opinii publicznej - powiedział.
Gość "Strefy Wpływów" socjolog i politolog prof. Rafał Pankowski zwrócił z kolei uwagę na powiązania prezydenta ze "subkulturą kibicowską" i fakt, że w ostatnim czasie kibice skrytykowali Karola Nawrockiego po tym, jak zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego. - Subkultura kibicowska to także pewien styl, sposób bycia. Myślę, że prezydent w ten, a nie inny sposób odnoszący się do dziennikarza, być może myślał także o tym jak odzyskać swego rodzaju respekt, którym cieszył się w tej znaczącej subkulturze, z której się wywodzi - podkreślił prof. Rafał Pankowski.
Czytaj także:
Źródło: Polskie Radio/Robert Bartosewicz