Techno pod pałacem w Wilanowie wywołało burzę. Dyrektor muzeum zabrał głos

Wilanowski pałac był w weekend miejscem imprezy techno Circoloco. Wokół wydarzenia narosły duże kontrowersje - przede wszystkim w kwestii wyboru historycznej przestrzeni do organizacji tego typu wydarzenia, powstałych szkód i wpływu na przyrodę. Do całej sprawy odniósł się dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie Paweł Jaskanis. 

2026-05-11, 16:00

Techno pod pałacem w Wilanowie wywołało burzę. Dyrektor muzeum zabrał głos
Dyrektor muzeum wydał oświadczenie po kontrowersyjnej imprezie. Foto: Leszek Szymański/PAP

Kontrowersyjna impreza w Pałacu w Wilanowie 

Ostra krytyka ze strony internautów, komentatorów, radnych i mieszkańców okolicy dotyczyła m.in. miejsca, w którym odbyła się impreza. Scena została ustawiona przed muzeum, co spowodowało zniszczenie znajdującego się tam trawnika. Zresztą wydarzenie trwało do późnych godzin nocnych, co uprzykrzyło życie mieszkańcom Wilanowa.

Ponadto zwracano uwagę na aspekty przyrodnicze. Dźwięki oraz światła emitowane w czasie imprezy mogły być stresujące dla żyjących w pobliskim Rezerwacie Przyrody Morysin ptaków, które są obecnie w okresie lęgowym. Zresztą to samo dotyczy innych zamieszkujących ten teren gatunków. 

Dyrektor muzeum wydał oświadczenie 

W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu dyrektor podkreślił, że wydarzenie zostało zorganizowane przez firmę Awake Events Sp. z o.o. na podstawie wymaganych zgód administracyjnych oraz zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony zabytków. 

"Muzeum nie było organizatorem koncertu i nie odpowiadało za jego produkcję artystyczną, sprzedaż biletów ani działania promocyjne. Bezpieczeństwo uczestników oraz ochrona zabytków były zapewniane przez Policję, służby ratunkowe oraz ponad 150 pracowników ochrony" - podkreślono. 

"Nie potwierdzono szkód"

Jak wskazano, dochód z najmu powierzchni ma zostać przeznaczony na konserwację muzealnych obiektów. Z oświadczenia wynika, że podczas imprezy obowiązywały ograniczenia przestrzenne, które zostały wprowadzone w celu ochrony zabytków. "Organizator został zobowiązany do rekultywacji trawy oraz naprawy drobnych uszkodzeń bruku po zakończeniu demontażu infrastruktury (sceny przyp. red.)". 

Ponadto - według dyrektora muzeum - zastosowane zostały rozwiązania ograniczające akustyczny wpływ na środowisko. Chodzi przede wszystkim o odpowiednie skierowanie głośników strumieniowych. Przeproszono mieszkańców okolicy za niedogodności związane z imprezą, która - zgodnie z treścią oświadczenia - zakończyła się o godz. 3.30. 

"Dotychczasowe oględziny nie potwierdziły szkód wskazywanych w mediach społecznościowych, w tym dotyczących »zniszczenia zabytku« czy »pozostałości po toaletach na dziedzińcu«" - napisano. Zgłoszenia są jednak analizowane, a muzeum zapewnia, że wyciągnie wnioski na przyszłość. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/egz

Polecane

Wróć do strony głównej