Fałszywy alarm w mieszkaniu rodzinnym Nawrockiego. Media ujawniają kulisy
Sprawca fałszywego zgłoszenia dotyczącego mieszkania rodziny prezydenta Karol Nawrocki miał ukryć swoją tożsamość przy użyciu tzw. routera cebuli - podaje wtorkowa "Rzeczpospolita". Według ustaleń dziennika sposób działania prowokatora może wskazywać, że posiadał on bieżące informacje o działaniach służb ratunkowych i policji.
2026-05-26, 09:27
Fałszywe zgłoszenia i interwencja strażaków
Do incydentu doszło w sobotę. Nieznana osoba skierowała służby do mieszkania matki Karola Nawrockiego. Pierwsze zgłoszenie dotyczyło pożaru, kolejne - zagrożenia życia dziecka znajdującego się w lokalu. Po przybyciu na miejsce strażacy zdecydowali o wyważeniu drzwi. W mieszkaniu nie było ani pożaru, ani dziecka.
Nieoficjalne ustalenia "Rzeczpospolitej". Sprawca miał użyć "routera cebuli"
Według nieoficjalnych informacji "Rzeczpospolitej" sprawca użył aplikacji Alarm 112 i wysłał wiadomość SMS z numeru telefonu, który został już ustalony przez służby. Zgłoszenia dotyczące mieszkania rodziny prezydenta zostały dla kamuflażu wysłane z wykorzystaniem tzw. routera cebula (z ang. onion routing, czyli trasowanie cebulowe). Technika ta służy do anonimowej komunikacji w sieci. Eksperci, w rozmowie z dziennikiem wskazują, że ustalenie właściciela takiego urządzenia bywa wyjątkowo trudne, a w wielu przypadkach wręcz niemożliwe.
Śledczy analizują możliwy monitoring działań służb
Według "Rzeczpospolitej" szczególne wątpliwości śledczych budzi fakt, że prowokatorzy nie tylko znali adres mieszkania rodziny Nawrockiego, ale również mieli wiedzieć, że lokal nie był objęty nadzorem Służba Ochrony Państwa. Dodatkowo przebieg zdarzeń może sugerować, że sprawcy obserwowali działania służb w czasie rzeczywistym. Dlaczego? Kiedy pierwsze zgłoszenie o pożarze nie wywołało oczekiwanej reakcji, po ok. 15 minutach do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęła kolejna wiadomość. Tym razem dotyczyła dziecka, które miało nie dawać oznak życia. To właśnie drugie zgłoszenie doprowadziło do siłowego wejścia do mieszkania.
Policja zabezpieczyła już monitoring z okolicy, który ma pomóc ustalić, czy sprawcy obserwowali interwencję bezpośrednio z miejsca zdarzenia.
Czytaj także:
- Nawrocki wybrał wbrew Kaczyńskiemu. "Najlepsza decyzja z możliwych"
- Fałszywy alarm o pożarze w rodzinnym domu Nawrockiego. Jest ruch prokuratury
- Interwencja u rodziny Nawrockiego. Szef BBN: prezydent oczekuje wyjaśnień
Źródła: Polskie Radio/"Rzeczpospolita"