Tusk ws. fałszywych alarmów. "Sprawcy są bardzo młodzi"

Premier Donald Tusk zabrał głos po pierwszych zatrzymaniach w sprawie serii fałszywych alarmów, które uruchamiały interwencje służb m.in. wobec polityków i osób publicznych. Nowe informacje prokuratury wskazują, że śledczy badają działalność zorganizowanej grupy działającej przez internet i posiadającej własną strukturę oraz hierarchię.

2026-05-27, 10:57

Tusk ws. fałszywych alarmów. "Sprawcy są bardzo młodzi"
Donald Tusk . Foto: PAP/Marcin Obara

Donald Tusk po zatrzymaniach ws. fałszywych alarmów. "Będą kolejne"

Premier Donald Tusk odniósł się do pierwszych zatrzymań w śledztwie dotyczącym fałszywych alarmów, które w ostatnim czasie doprowadziły do interwencji służb pod adresami związanymi z politykami i osobami publicznymi. Jak zapowiedział, działania śledczych nie zakończyły się i należy spodziewać się kolejnych zatrzymań.

- Sprawa jest bardzo poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Sprawcy są bardzo młodzi, prace trwają i będą kolejne zatrzymania - powiedział premier przed wylotem do Londynu.

Tusk: pójdziecie siedzieć, jeśli będziecie robić takie rzeczy

Tusk podkreślił, że rządowi zależało na szybkim ustaleniu osób odpowiedzialnych za zgłoszenia. Według jego słów dotychczasowe ustalenia wskazują, że nie chodzi o działania motywowane politycznie.

- Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami młodych ludzi, którzy czy to dla "fejmu", czy dla osobistej satysfakcji, nie z pobudek ideologicznych czy partyjnych, dopuszczali się już takich rzeczy w przeszłości - mówi szef rządu.

Premier skierował też ostrzeżenie do osób, które mogłyby rozważać podobne działania w przyszłości. - Nie róbcie tego. Szkodzicie państwu polskiemu, szkodzicie potencjalnym ofiarom prawdziwych zdarzeń i przede wszystkim, weźcie sobie to do serca, pójdziecie siedzieć, jeśli będziecie robić takie rzeczy - powiedział.

Trzy zatrzymania i zapowiedź kolejnych działań

Jak dodał, służby są także blisko ustalenia sprawców ostatniego fałszywego zgłoszenia dotyczącego mieszkania rodziny prezydenta Karola Nawrockiego.

"Wobec jednej osoby zastosowano już areszt, wobec drugiej skierowano wniosek o areszt, trzecia osoba została zatrzymana niedawno" - przekazał MSWiA.

Według ministra są to młodzi mężczyźni w wieku około 20 lat, którzy byli ze sobą powiązani i mogli działać w większej grupie. Żadna z zatrzymanych osób nie przyznała się do zarzucanych czynów.

Kulisy fałszywych alarmów. Jak działała grupa?

Śledztwo dotyczy serii fałszywych zawiadomień o zagrożeniach, które skutkowały interwencjami służb m.in. w siedzibie TV Republiki, przy posesji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza czy Sławomira Cenckiewicza.

Według ustaleń śledczych za fałszywymi alarmami miała stać zorganizowana grupa przestępcza działająca głównie przez komunikatory i platformy internetowe. Jej uczestnicy zazwyczaj nie znali się osobiście, a kontakty utrzymywali wyłącznie online.

Jak podkreśla prokuratura, grupa w krótkim czasie miała wypracować własną hierarchię i system motywowania członków do zdobywania kolejnych pozycji oraz wykonywania poleceń kierownictwa.

Śledczy ustalili również, że członkowie tej struktury mogli odpowiadać za część zdarzeń z maja 2026 roku, które wcześniej znalazły się w centrum zainteresowania opinii publicznej.

Nowe ustalenia śledczych. Jeden z zatrzymanych miał kierować grupą

Prokuratura przekazała, że pierwszy zatrzymany - ujęty 20 maja - usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Według śledczych jego rolą było bezpośrednie wywoływanie reakcji służb mimo braku realnego zagrożenia. W ten sposób miało dojść do kilku fałszywych alarmów, w tym kaskadowych zgłoszeń jednocześnie do kilkudziesięciu instytucji publicznych. Mężczyzna nie przyznał się do zarzutów. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.

Z kolei drugi zatrzymany - ujęty 24 maja - jest podejrzewany o kierowanie grupą oraz udział w wywołaniu kilkunastu fałszywych alarmów. Częściowo przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia. Prokuratura wystąpiła o jego tymczasowe aresztowanie.

Na końcu komunikatu śledczy zwrócili uwagę, że ze względu na duże zainteresowanie sprawą mogą pojawić się osoby próbujące naśladować zatrzymanych i zaapelowali o ostrożność wobec niesprawdzonych informacji.

Czytaj także:

Źródła: PolskieRadio24.pl/gov.pl/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej