more_horiz
Wiadomości

Waszczykowski odpowiada posłowi PO ws. reparacji. "Szanse, żeby uzyskać część odszkodowań, są olbrzymie"

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2022 15:15
W audycji "Dwie strony" poseł Platformy Obywatelskiej Czesław Mroczek wyraził sprzeciw wobec ubiegania się o reparacje wojenne od Niemiec. Do wypowiedzi polityka opozycji odniósł się w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl były szef polskiego MSZ, europoseł PiS Witold Waszczykowski. - Szanse, żeby uzyskać przynajmniej część odszkodowań, są olbrzymie - zaznaczył.
Witold Waszczykowski o reparacjach: szanse są olbrzymie
Witold Waszczykowski o reparacjach: szanse są olbrzymieFoto: PAP/EPA

Gość Polskiego Radia 24 Czesław Mroczek, pytany o reparacje wojenne od Niemiec za straty poniesione podczas II wojny światowej, stwierdził, że jego zdaniem nie mamy prawa ubiegać się o takie środki i są to tylko obiecywane przez PiS "gruszki na wierzbie".

- Z prawnego punktu widzenia te kwestie między Polską a Niemcami zostały już dawno rozstrzygnięte. Sam fakt, że rząd PiS mówi o tych reparacjach już w zasadzie od początku, kiedy przejął władzę, pokazuje, że prezes Kaczyński buduje narrację: nie bójcie się utraty środków europejskich - on przewidział, że do tego dojdzie - bo będą wielkie pieniądze w ramach reparacji - powiedział gość PR24.

- Jest to cała operacja, która ma odwrócić uwagę Polaków od tego, co jest istotą nieudolnych rządów PiS. Nic z tych reparacji nie będzie. Mówią o tym już siódmy rok i nic z tym nie zrobili - stwierdził. 

"Mamy szansę"

Do tych słów w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl odniósł się Witold Waszczykowskibyły szef polskiego MSZ i europoseł PiS. - Ze względów prawnych mamy szansę na reparacje, chociaż kwestia prawnie jest rzeczywiście mocno pogmatwana z różnych powodów. Polska przez lata nie była suwerenna i nie mogła decydować, decydowali Rosjanie. Ale to nie znaczy, że do sprawy prawnej nie można wrócić - zauważył.

Polityk stwierdził też, że kiedy był ministrem spraw zagranicznych, robiona była kwerenda prawna pod kątem reparacji. - Wniosek, który przedstawiłem kierownictwu politycznemu, był taki, że sprawa może być podjęta - podkreślił.

Waszczykowski dodał, że dopóki nie podniesiemy tej kwestii w oficjalnych rozmowach drogami dyplomatycznymi, to nikt się nie przekona, czy są szanse na odszkodowanie. - Ale biorąc pod uwagę fakt, że Niemcy wypłacały po II wojnie światowej reparacje kilkudziesięciu krajom na świecie, to szanse, żeby uzyskać przynajmniej część odszkodowań - ze względu na to, że Polska była pierwszą i główną ofiarą - są olbrzymie. Bez żadnych wątpliwości Polska była dotkliwie zniszczona przez niemiecki aparat państwowy, w tym wojsko. To są kwestie, w których pan Mroczek nie ma racji - ocenił.

Pieniądze z UE

Nasz rozmówca stwierdził ponadto, że nie będzie dyskutował o reparacjach w kontekście unijnych środków, bo "to są kwestie zupełnie rozbieżne". - Tu rozmawiamy o reparacjach od Niemiec, o pozaczasowym budżecie europejskim. Przypomnę, że kwestie reparacji zostały postawione 1 lipca 2017 roku, sześć lat temu, kiedy nie było mowy o żadnej blokadzie pieniędzy europejskich dla Polski - zauważył.

Zapytany, czy można obecnie oszacować, jakie procentowo są szanse na uzyskanie odszkodowania od Niemiec, stwierdził, że "reparacje wojenne to nie jest totolotek". - To zależy od jakości naszej oceny. Zależy to od raportu posła Arkadiusza Mularczyka, na ile ów raport szacuje i pokazuje straty - co, gdzie. Kto jest winny, kto te straty spowodował. Następnie zależy to oczywiście od sposobu przedstawienia, czasu, sprawności naszych prawników prawa międzynarodowego, prawa niemieckiego. Sprawności naszej dyplomacji - mówił.

Witold Waszczykowski podkreślił ponownie w rozmowie z nami, że "szanse na otrzymanie odszkodowania są duże". - Najistotniejszą sprawą jest to, że Polska ucierpiała i ma prawo domagać się odszkodowania, a władze polskie, którekolwiek by były, powinny to prawo wyegzekwować - skwitował.

Zobacz: Czesław Mroczek, poseł PO o reparacjach wojennych

Czytaj także:

Paweł Kurek

Zobacz także

Zobacz także