X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Wybory w Kanadzie. Zwycięstwo liberałów pod wodzą Justina Trudeau

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2019 10:08
Wstępne wyniki wskazują na to, że w Kanadzie kolejną kadencję rządzić będzie Partia Liberalna, której liderem jest Justin Trudeau. Ugrupowanie wygrało wybory parlamentarne, ale najpewniej będzie tworzyć mniejszościowy rząd.
Audio
  • Justin Trudeau wygrał w Kanadzie. Relacja Marka Wałkuskiego (IAR)
Justin Trudeau głosuje w wyborach parlamentarnych
Justin Trudeau głosuje w wyborach parlamentarnychFoto: PAP/EPA/VALERIE BLUM

Według wstępnych wyników zdobyli 157 mandatów. Do utworzenia samodzielnego rządu potrzeba wygranej w 170 z 338 jednomandatowych okręgów. Konserwatywna Partia Kanady (CPC), która według sondaży miała szansę na utworzenie rządu, uzyskała 122 mandaty (poprzednio 95). 

Rządy, ale mniejszościowe

Socjaldemokratyczna Nowa Partia Demokratyczna (NDP), która mocno zyskiwała w sondażach, ostatecznie dostała 23 mandaty, co oznacza spadek (poprzednio 39). NDP, szczególnie w Quebecu, straciła na rzecz Bloku Quebeckiego (BQ), który choć jest partią federalną, odwołuje się wyłącznie do mieszkańców francuskojęzycznej prowincji. BQ uzyskało 32 mandaty (poprzednio 10). Liczba deputowanych Zielonej Partii Kanady (GPC) wzrośnie z dwóch do czterech. Dane te będą jeszcze aktualizowane przez następne godziny w miarę spływania wyników z kolejnych komisji wyborczych.

Populistyczna Partia Ludowa Kanady (PPC) nie weszła do parlamentu, tracąc jedynego deputowanego, swojego lidera Maxima Berniera.

Jeszcze kilka dni temu o możliwości utworzenia koalicji z liberałami mówił lider NDP Jagmeet Singh. Jak komentowano podczas wieczoru wyborczego w publicznej telewizji CBC, LPC ze swoim wynikiem nie potrzebuje koalicji i będzie szukać wsparcia wśród dowolnie wybranych sojuszników.

Pięć znaczących partii

W wyborach liczyło się pięć partii, przy czym cztery w całej Kanadzie: liberałowie, konserwatyści, socjaldemokraci z NDP i zieloni. Bloc Quebecki, który w sondażach miał dobre wyniki, wystawił kandydatów tylko w Quebecu.

Partia ta kierowała swoją kampanię wyłącznie do mieszkańców francuskojęzycznej prowincji. Ponieważ jednak w Quebecu jest 78 okręgów, zwycięzca w tej prowincji może liczyć się przy tworzeniu rządu. Prowincją z największą liczbą mandatów jest Ontario – 121.

Jak istotne jest Ontario widać np. po liczbie mandatów z miast otaczających Toronto; z aglomeracji Toronto wybieranych jest 30 deputowanych, to więcej niż liczba mandatów z dwóch prowincji, Saskatchewan i Manitoby.

CZYTAJ RÓWNIEŻ
tusk trudeau - Kopia.JPG
Szczyt Kanada–UE w Montrealu. Trudeau i Tusk krytykują Trumpa za tweety

Burzliwa kampania

W poniedziałek wieczorem nie było jeszcze informacji o frekwencji, ale już w przedterminowym głosowaniu 11-14 października głosowało rekordowe 4,7 mln Kanadyjczyków spośród 27,4 mln uprawnionych. W poniedziałek wyborczy pojawiły się informacje o kolejkach w lokalach do głosowania.

Oficjalna kampania wyborcza trwała zaledwie 40 dni, ale w istocie zaczęła się skandalem w lutym br., gdy dziennik "The Globe and Mail" napisał, że przedstawiciele kancelarii premiera mieli wywierać naciski na byłą minister sprawiedliwości Jody Wilson-Raybould, by zamiast kierować do sądu sprawę firmy SNC-Lavalin, oskarżanej o łapówki, prokuratorzy zgodzili się na ugodę.

Trudeau twierdził, że starał się uratować miejsca pracy, ale komisarz ds. etyki stwierdził naruszenie reguł.

Drugi skandal wybuchł we wrześniu br., gdy amerykański "Time Magazine" opublikował zdjęcie z 2001 r., na którym Trudeau jest przebrany w kostium Aladyna i ma przyciemnioną twarz. Media i politycy oskarżyli Trudeau o rasizm, sam Trudeau wielokrotnie przepraszał.

Niepewne okręgi

Przed wyborami analitycy typowali 50–60 okręgów, w których wyborcy mogli się wahać, mając w ten sposób decydujący wpływ na wynik, oraz ponad 60 okręgów, gdzie decydujący głos o wyborze mogli mieć rdzenni mieszkańcy Kanady, którzy cztery lata temu zaczęli aktywnie uczestniczyć w głosowaniu. W tym roku indiańscy przywódcy zachęcali do pójścia do urn.

W rezultacie np. frekwencja w jednym z okręgów o dużej liczbie wyborców First Nations w Saskatchewan była taka, że trzeba było drukować dodatkowe karty do głosowania.

msze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kanadyjski wywiad: sześć krajów próbuje ingerować w wybory federalne

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2019 23:39
Publiczna telewizja CBC poinformowała, powołując się na anonimowe źródła, że Arabia Saudyjska, Chiny, Indie, Iran, Pakistan i Wenezuela - kraje monitorowane przez kanadyjski wywiad - próbują wpłynąć na wynik październikowych wyborów federalnych.
rozwiń zwiń