Wystawa "Krzysztof Penderecki - Dziedzictwo Polskiej Muzyki XX i XXI w."
Oprócz utworu polskiego kompozytora, zabrzmiały: też czwarty koncert fortepianowy Beethovena oraz "Symfonia nr 1" George'a Enescu.
"Król Ubu". Opera buffa Krzysztofa Pendereckiego
"Mamy silną relację z polską muzyką"
Dyrektor artystyczny Royal Philharmonic Orchestra Timothy Walker powiedział Polskiemu Radiu, że dzisiejsze wykonanie to tylko jeden z przykładów więzi pomiędzy orkiestrą, a słynnym kompozytorem.
- Penderecki przyjechał tu, by dyrygować w 2015 roku. Wtedy usłyszeliśmy między innymi adagio na skrzypce i koncert harfowy. Główny dyrygent orkiestry, Vladimir Jurovsky jest wielkim fanem Krzysztofa Pendereckiego. Wykonaliśmy wtedy jego monumentalną "Pasję świętego Łukasza". Mamy więc mocną relację z Pendereckim ale też szerzej - z polską muzyką: Szymanowskiego, Lutosławskiego, Chopina, Panufnika" - mówił.
Festiwal "Eufonie". Polskie Requiem zabrzmiało na zakończenie
Instytut Adama Mickiewicza współorganizatorem koncertu
Jak dodał, sama kompozycja nie jest tak trudna i wymagająca jak niektóre, z których słynie polski twórca.
- To łagodniejszy i bardziej przystępny utwór niż nt. Tren pamięci ofiar Hiroszimy. Tam było wiele gniewu. A w przypadku wspomnienia o papieżu Janie Pawle II nastrój jest inny, chyba dlatego, że to wspomnienie kogoś o łagodnej duszy - mówił Timothy Walker.
Koncert był współorganizowany przez Instytut Adama Mickiewicza.
kstar