X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Rodziny z dziećmi śpią na gołej ziemi". Polka z Lesbos o sytuacji uchodźców po pożarze obozu

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2020 16:02
- Sytuacja uchodźców z obozu Moria na greckiej wyspie Lesbos po tym, jak jego zabudowania strawiły w tym tygodniu niemal całkowicie dwa pożary, jest dramatyczna – oceniła pracująca tam od dwóch lat Polka Sonia Nandzik. Jej zdaniem konieczna jest natychmiastowa pomoc.
Uchodźcy uciekający z płonącego obozu Moria
Uchodźcy uciekający z płonącego obozu MoriaFoto: PAP/EPA/ORESTIS PANAGIOTOU

- Uchodźcy znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Większość koczuje przy drodze prowadzącej do obozu, śpiąc na gołej ziemi, również rodziny z dziećmi, niemowlętami. Są po prostu bezdomni, wielu nie ma nawet kartonu, żeby się położyć, śpią na gołej ziemi – powiedziała pochodząca z Zabrza Nandzik, która jest założycielką fundacji Refocus Media Labs kształcącej młodych uchodźców w zakresie nowych technologii.

1200_Grecja_EN.jpg
Grecja: drugi w ciągu doby pożar w obozie dla uchodźców. Ogień mogli wzniecić migranci

Czytaj także:


Pierwszy pożar wybuchł w przepełnionym obozie w nocy z wtorku na środę, trawiąc większość zabudowań. Po raz drugi ogień pojawił się w środę wieczorem, niszcząc tę część, która przetrwała w pierwszym pożarze.

Nie można wykluczyć podpalenia

- O ile pierwszy pożar mógł być wynikiem przypadku, to jeśli chodzi o drugi - nie można wykluczyć podpalenia. Zanim ogień się pojawił, wśród uchodźców krążyły informacje, że reszta obozu też spłonie. Według jednych pogłosek mogli to zrobić sami uchodźcy, według innych – grupa faszystów – relacjonowała Nandzik.

Jej zdaniem sytuacja w obozie była jednak napięta i niezwykle trudna jeszcze przed pożarami, do czego doprowadziło odcięcie tego miejsca w marcu od świata z powodu pandemii. W samym obozie potwierdzono 35 przypadków zakażenia koronawirusem. - To ponad 5 miesięcy zamknięcia w uwłaczających ludzkiej godności warunkach, gdzie jedna toaleta przypada na 400 osób, gdzie odcinany jest dostęp do wody, bo wody brakuje na całej wyspie – wskazała Polka.

Jej zdaniem niezbędne są pilne działania, aby zapobiec katastrofie humanitarnej. - Grecja nie radzi sobie z kryzysem uchodźczym, konieczne są działania na szczeblu Unii Europejskiej w celu relokacji uchodźców do innych państw – zauważyła działaczka.

Nieludzkie warunki w obozie

W obozie Moria, największym obecnie w Europie, przebywało cztery razy więcej osób, niż wynosi jego oficjalna pojemność. Panowały tam złe warunki, sprzyjające rozprzestrzenianiu się koronawirusa - obóz był często krytykowany przez organizacje pomocowe.

W środę szef Rady Europejskiej Charles Michel zadeklarował w imieniu UE zmobilizowanie pomocy w związku z pożarem. Unijna komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson poinformowała, że wyraziła zgodę na pokrycie kosztów natychmiastowego transferu i zakwaterowania na kontynencie 400 dzieci i nastolatków, którzy pozostają bez opieki dorosłych. Według Nandzik są to w większości chłopcy w wieku 14-18 lat, uznani już zapewne w swoich środowiskach za osoby dorosłe, które poradzą sobie na emigracji. Są też jednak w tej grupie dzieci młodsze, w wieku 12-13 lat. - Zaniedbania edukacyjne w przypadku tych młodych ludzi są ogromne i bardzo trudne do nadrobienia, co pogarsza ich perspektywy życiowe, szanse na lepszą pracę - zaznacza.



Wyspa Lesbos, która położona jest w niewielkiej odległości od wybrzeży Turcji, znalazła się w latach 2015-2016 na pierwszej linii podczas masowego napływu migrantów do Europy.

kb

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łodzie wypchane migrantami nadal szturmują Lampedusę. W przepełnionym ośrodku jest już 1400 osób

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2020 13:11
Do 1400 wzrosła liczba migrantów przebywających w piątek w przepełnionym ośrodku pobytu na włoskiej wyspie Lampedusa - podały media za lokalnymi władzami. Od północy przypłynęło tam pięć następnych łodzi z 276 migrantami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pożar w greckim obozie dla uchodźców. Tysiące osób uciekało przed ogniem

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2020 05:45
W środę nad ranem wybuchł pożar w przepełnionym obozie dla uchodźców na greckiej wyspie Lesbos - poinformowali strażacy. Uchodźców ewakuowano. Z pożarem walczy 28 strażaków i 9 wozów gaśniczych wspieranych przez ochotników.
rozwiń zwiń