Kongres uznał głosowanie Kolegium Elektorów, w którym Joe Biden uzyskał 306 głosów, a Donald Trump 232. Przed zaprzysiężeniem Bidena nie czekają już żadne poważniejsze formalności w związku z wyborami.
00:58 walek 10833727_1.mp3 Zwycięstwo Joe Bidena certyfikowane przez Kongres USA. Korespondencja Marka Wałkuskiego (IAR)
Zamieszki w Waszyngtonie: cztery ofiary śmiertelne, znaleziono dwie bomby
Prezydent Trump zapewnił, że w sposób uporządkowany przekaże władzę.
- Mimo że całkowicie nie zgadzam się z wynikiem wyborów, a stoją za mną fakty, to 20 stycznia dojdzie do uporządkowanego przekazania władzy - oświadczył prezydent USA. - Chociaż oznacza to koniec najwspanialszej pierwszej kadencji w historii prezydenckiej, to dopiero początek naszej walki o ponowne uczynienie Ameryki wielką - dodał Trump.
Czytaj również:
Rzecznik rządu: USA są dojrzałą demokracją, poradzą sobie z obecną sytuacją
Uznanie przez Kongres głosowania Kolegium Elektorów jest zazwyczaj formalnością, która nie przyciąga większego zainteresowania mediów. W tym roku było inaczej ze względu na kontestowanie przez prezydenta USA Donalda Trumpa uczciwości wyborczego procesu.
"Totalna opozycja niepotrzebnie rozpętuje histerię". Poseł PiS o komentarzach do sytuacji w USA
Kongres w środę zmuszony był wstrzymać na kilka godzin swoje posiedzenie po bezprecedensowym szturmie i wtargnięciu zwolenników Trumpa do gmachu amerykańskiego parlamentu. Sceny chaosu i przemocy w symbolu amerykańskiej demokracji wstrząsnęły światową opinią publiczną.
Po wtargnięciu na Kapitol zwolenników prezydenta Donalda Trumpa i czterech zgonach w trakcie zamieszek Kongres zakończył swoje posiedzenie modlitwą.
fc