Aleksander Łukaszenka powiedział dziennikarzom, że na Białorusi najpierw nie udała się próba zorganizowania buntu, a następnie "pełzającego puczu". Potem jak stwierdził - odkryto działalność "zagranicznych służb wywiadowczych".
KE upomina się o Polaków na Białorusi. "Wzywamy do zaprzestania działań przeciwko członkom ZPB"
- Prawdopodobniej Centralna Agencja Wywiadowcza, FBI, nie wiem, który z Amerykanów tam pracował ... Odkryliśmy ich chęć przyjazdu do Mińska i rozpoczęcie organizacji zamachu na prezydenta i dzieci -powiedział Łukaszenka.
Wspólna akcja FSB i KGB
Wymienił nazwiska zatrzymanych ostatnio trzech Białorusinów którzy mieli być w to zaangażowani. To amerykański prawnik białoruskiego pochodzenia Juraś Ziankowicz, literaturoznawca i politolog Alaksandr Fiaduta i lider opozycyjnego Białoruskiego Frontu Ludowego Ryhor Kastusiou.
Czytaj także:
Także rosyjskie służby FSB poinformowały o wspólnej z Komitetem Bezpieczeństwa Pastwowego (KGB) Białorusi operacji specjalnej, w ramach której wykryto, że prawnik Juraś Ziankowicz i politolog Alaksandr Fiaduta "planowali przewrót wojskowy według scenariusza kolorowych rewolucji z zaangażowaniem miejscowych i ukraińskich nacjonalistów".'
"Konsultacje w Polsce"
"(Planowali oni – PAP) również fizyczną eliminację Alaksandra Łukaszenki" – podaje komunikat FSB, cytowany przez agencję TASS.
Trzy lata kolonii karnej dla blogerów, sześć lat grozi protestującym. Fala represji na Białorusi
Według tego komunikatu Ziankowicz przybył do Moskwy "po konsultacjach w USA i w Polsce w celu spotkania z przedstawicielami sił zbrojnych Białorusi, by przekonać ich do udziału w przewrocie".
01:04 zamasz.mp3 Łukaszenka twierdzi, że szykowano zamach na jego życie. Korespondencja Włodzimierza Paca (IAR)
"Spiskowcy zostali zatrzymani przez rosyjskie służby bezpieczeństwa i przekazani partnerom białoruskim" – podano.
Zniknęli w Moskwie
Fiaduta i Ziankowicz zniknęli w minionym tygodniu w Moskwie. Według ustaleń mediów niezależnych mogli zostać tam zatrzymani. Później KGB Białorusi poinformował, że są w areszcie w Mińsku. Według Łukaszenki w ich zatrzymaniu pomogła Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) Rosji.
Białoruskie KGB zatrzymało lidera Białoruskiego Frontu Ludowego
Kastusiou zatrzymano w Szkłowie na wschodzie Białorusi.
Defilada Zwycięstwa
Rosyjskie media poinformowały, że do zamachu miało dojść 9 maja podczas Defilady Zwycięstwa.
Tymczasem opozycyjna białoruska gazeta Nasza Niwa zauważa, że w Mińsku defilady są przeprowadzane podczas okrągłych rocznic. Ostatnia była zorganizowana w roku ubiegłym z okazji 75. rocznicy zwycięstwa w II. wojnie światowej. Tym samym w tym roku takiej defilady raczej nie powinno być.
Materiał w telewizji
Białoruska telewizja ONT wyemitowała materiał, w którym o operacji specjalnej zatrzymania osób planujących zamach mówi szef KGB Iwan Cierciel.
- W jej rezultacie udokumentowano na wszystkich etapach i udaremniono działalność zorganizowanej grupy o charakterze terrorystycznym – oświadczył Cierciel. Jej celem, powiedział, miał być "zbrojny bunt" i "fizyczna eliminacja prezydenta i członków jego rodziny".
W reportażu pokazano kadry operacyjne z zatrzymania w Moskwie Fiaduty i Ziankowicza, a także nagrania z konferencji zoom oraz spotkania w restauracji, podczas których ich uczestnicy rozmawiali o możliwych scenariuszach przejęcia władzy. Według telewizji plan "spiskowców" miał kryptonim "Tiszina" (Cisza).
Do Moskwy z USA przez Polskę
Cierciel powiedział, że finalny etap operacji, czyli zatrzymanie zaplanowano wspólnie z Rosjanami, gdy służby otrzymały informację, iż "Ziankowicz zamierzał przyjechać do Moskwy z USA przez terytorium Polski, by spotkać się z osobami, z którymi współdziałał".
Cierciel nie wskazał, z jakich artykułów wszczęto postępowanie. Portal TUT.by, powołując się na FSB, twierdzi, że chodzi o art. 357 KK Białorusi - spisek lub inne działania w celu przejęcia władzy. Ten artykuł przewiduje karę od ośmiu lat więzienia do kary śmierci.
Autorzy reportażu w telewizji ONT podają inną datę planowanego zamachu niż rosyjska FSB – czerwiec lub lipiec br.
Wcześniej w sobotę Łukaszenka zapowiedział, że zamierza wkrótce, najprawdopodobniej w postaci dekretu, podjąć „jedną z najbardziej pryncypialnych decyzji w ciągu ćwierćwiecza prezydentury”. Polityk nie uściślił, czego ma dotyczyć ta decyzja.
fc