"Jego słowa są wymuszone przemocą i groźbami ". Rodzice Pratasiewicza o udzielonym przez syna wywiadzie
Białoruski bloger i opozycjonista Raman Pratasiewicz jest w więzieniu torturowany, zarówno psychicznie jak i fizycznie - przekonują jego rodzice w rozmowie z niemiecką agencją DPA. Słowa te są reakcją na wyemitowany wczoraj w białoruskiej telewizji wywiad z ich synem, który 23 maja został zatrzymany w Mińsku.
2021-06-04, 18:22
Powiązany Artykuł

W wywiadzie wyemitowanym w białoruskiej telewizji państwowej Raman Pratasiewicz wyraził skruchę, skrytykował Polskę i Litwę oraz zapewnił, że współpracuje z białoruskimi organami śledczymi. Niemieckie media odniosły się do zawartych w nim treści z daleko idącą rezerwą, wskazując na sytuację blogera.
Posłuchaj
Fizyczne tortury
Podczas nagrania wywiadu widać na nadgarstkach Pratasiewicza ciemne ślady, które mogą być ranami po kajdankach. Rodzice opozycjonisty przekonują, że został on celowo zastraszony i pozbawiony snu.
- Znam doskonale swojego syna. Jego słowa zostały wymuszone przemocą i groźbami - powiedział agencji prasowej DPA Dimitrij Pratasiewicz. Matka mężczyzny zaznaczyła, że psychiczne i fizyczne tortury, jakim poddawany jest on obecnie w więzieniu, przekraczają "granicę wyobraźni" zachodnich polityków.
REKLAMA
Raman Pratasiewicz został zatrzymany niespełna dwa tygodnie temu po przymusowym lądowaniu samolotu w Mińsku i od tamtej pory przebywa w areszcie. Białoruskie władze oskarżają go o - jak same określają - "organizację zamieszek" i "podżeganie do nienawiści", umieściwszy go na liście osób "zaangażowanych w terroryzm".
pkur
REKLAMA