X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Rosyjscy najemnicy walczą w Donbasie, Syrii i w Afryce. Grupa Wagnera jest "bardzo atrakcyjna" finansowo

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2021 07:51
- Przez rosyjską najemniczą firmę wojskową tzw. grupę Wagnera przeszło już ok. 10 tys. ludzi, jest tam duża rotacja - mówił na antenie ukraińskiego Radia NV Ilja Barabanow, korespondent rosyjskiej redakcji BBC. Jak dodał, 80 proc. "wagnerowców" walczyło w ukraińskim Donbasie. Ich zarobki mogą wynosić nawet 500 tys. rubli (ok. 26 tys. zł).
Rekruci separatystycznej armii w Doniecku.
Rekruci separatystycznej armii w Doniecku.Foto: ALEXANDER ERMOCHENKO / Reuters / Forum

Barabanow podkreśla, że zajmuje się tematem tzw. wagnerowców od początku istnienia tej grupy, czyli - jak twierdzi - od drugiej połowy 2014 roku. Wtedy zaczęli działać na terytorium samozwańczej tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej - dodaje. W Donbasie najemnicy zajmowali się "brudną robotą", np. "oczyszczali" teren ze zbyt samodzielnych bojowników walczących przeciwko siłom ukraińskim. Brali też udział w szturmie ługańskiego lotniska - mówi. Masowa rekrutacja w szeregi firmy zaczęła się przed wyjazdem do Syrii - dodaje.


pap Donbas 1200.jpg
W Donbasie wskutek ostrzału separatystów zginął cywil

Od początku istnienia grupy według szacunków dziennikarza pracowało dla niej łącznie ok. 10 tys. ludzi. Jest tam duża rotacja - ocenia. Jego zdaniem co najmniej 80 proc. osób, które przeszły przez grupę Wagnera, miało doświadczenie walk w Donbasie (nie tylko w jej szeregach).

Grupa Wagnera jest "bardzo atrakcyjna" dla mieszkańców rosyjskiej prowincji, gdzie średnie wynagrodzenie wynosi 20-30 tys. rubli (ok. 1 tys. - 1,6 tys. zł). - Możliwość zarobienia dziesięć razy więcej - nawet przy dużym ryzyku - przyciąga znaczną liczbę ludzi - zaznacza dziennikarz.

Nawet 26 tys. złotych

Wynagrodzenie różni się w zależności od miejsca "oddelegowania" i sprawowanej funkcji. Minimalna suma to 150 tys. rubli, maksymalna - do 500 tys. rubli (ok. 8-26 tys. zł).

Pytany o to, kogo przyjmują w szeregi tzw. grupy Wagnera, opowiada, że na początku starano się nie zatrudniać ludzi po wyrokach czy biorących narkotyki. Z czasem struktura zmieniła się i teraz fakt karalności nie jest już problemem - twierdzi Barabanow.

Kandydaci m.in. przechodzą badanie poligrafem, podczas którego na przykład odpowiadają na pytanie o to, czy mają znajomych dziennikarzy. W tym roku nie są też zatrudniani mieszkańcy tzw. DRL i ŁRL ani Krymu, nawet ci z rosyjskim obywatelstwem - zauważa.

Czytaj również:

Pojawiają się też nowe wytyczne, np. obecnie obowiązkowym jest zaszczepienie przeciwko Covid-19 - mówi dziennikarz.

Pracy nie zdobędą tam też osoby z chorymi zębami, by w czasie wyjazdu nie wynikała konieczność ich leczenia. Niektórzy przed przybyciem do bazy Molkino pod Krasnodarem - gdzie w Rosji stacjonuje tzw. grupa Wagnera - usuwają po kilka zębów.

Szczególnie cenieni przy wyborze są eksperci zajmujący się dronami - wskazuje Barabanow.

Związki z Putinem

Najemnicy podpisują kontrakty z firmą "Euro Polis", którą liczne rosyjskie media wiążą z biznesmenem Jewgienijem Prigożynem, określanym jako "kucharz Putina". Sam Prigożyn kategorycznie zaprzecza swojemu powiązaniu z firmą najemniczą.

Kontrakty zazwyczaj zawierane są na trzy miesiące, maksymalnie - na pół roku. Według informacji Barabanowa w przypadku śmierci najemnika osobie bliskiej, wskazanej w kontrakcie, wypłacane jest "dosyć wysokie" odszkodowanie, wynoszące 5 mln rubli (ok. 265 tys. zł). Straty wśród tzw. wagnerowców - na ile można to oszacować - są dosyć duże w każdym z krajów, do którego przyjeżdżają.

Donbas FREE 1200.jpg
Między Ukrainą i Rosją toczy się wojna - tak uważa ponad 70 proc. Ukraińców

Dokument zawiera m.in. punkt o tym, że podpisujący zgadza się, że jego ciało nie będzie przetransportowane do Rosji w przypadku braku takiej możliwości.

Każdy najemnik po dołączeniu do grupy otrzymuje swój numer identyfikacyjny. Podczas wyjazdów kategorycznie zabronione jest spożywanie alkoholu.

Wsparcie na najwyższym szczeblu

Barabanow współpracował z arabską redakcją BBC nad materiałem dotyczącym znalezionego w Libii tabletu, który mógł należeć do rosyjskiego najemnika. Informacje, do których dotarli dziennikarze, obrazują skalę operacji grupy w tym kraju i pozwalają przypuścić, że jest wspierana na najwyższym szczeblu, mimo tego, że rosyjskie władze zaprzeczają jakimkolwiek powiązaniom z najemnikami - podkreślało BBC.

Dziennikarz, bazując na liczbie uzbrojenia, o jaką wnioskowano w dokumencie, który znalazł się w posiadaniu BBC, oraz na podstawie rozmów z dwoma byłymi tzw. wagnerowcami, szacuje, że w szczytowym okresie - na przełomie lata i jesieni 2019 r. - w Libii walczyło około tysiąca najemników.

Według źródeł Barabanowa po porozumieniach pokojowych, przewidujących m.in. wycofanie wszystkich zagranicznych najemników z Libii, tzw. wagnerowców przerzucono do Republiki Środkowoafrykańskiej. Obecnie - według korespondenta - w różnych grupach na portalu społecznościowym Vkontakte trwa nabór na kolejne wyjazdy do afrykańskich krajów.

Barabanow przypomina, że funkcjonowanie prywatnych firm najemniczych jest w Rosji nielegalne. "Dopóki są oni potrzebni Rosji, państwo twierdzi, że są to prywatne firmy ochroniarskie" - wskazuje. "Kiedy przestaną być potrzebni, każdego z nich można zamknąć na parę lat na podstawie artykułu +najemnictwo+" - uważa rosyjski dziennikarz.

pg

Czytaj także

Napięta sytuacja w regionie Donbasu. Prof. Kozłowski: Ukraina szuka pomocy na arenie międzynarodowej

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2021 21:00
- To konflikt, który wybuch za sprawą i z poparciem Rosji 7 lat temu. Zniknął on z pierwszych stron gazet na jakiś czas. Jednak nieustannie ludzie na wschodzie Ukrainy giną, Krym jest zajęty, region Doniecka i sąsiadujący jest pod kontrolą wspieranych przez Rosję bandytów. To są uzurpatorzy. Są różne odsłony postępującego konfliktu - powiedział w Polskim Radiu 24 prof. Artur Kozłowski, dziekan Wyższej Szkoły Bankowej w Gdyni. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Dla Ukrainy to jasny sygnał, że nie jest sama". Dr Marta Drabczuk o Sea Breeze 21

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2021 21:06
- Dla Ukrainy jest to jasny sygnał, że nie jest sama, że państwa członkowskie NATO w sytuacjach kryzysowych, kiedy agresja rosyjska rzeczywiście stoi u drzwi i puka, reagują- mówiła w Polskim Radiu 24 dr Marta Drabczuk z Instytutu Europy Środkowej. Gościem audycji był również dr Jerzy Rohoziński, historyk. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ukraiński kontrwywiad wykrył rosyjskiego agenta wojskowego. Zbierał informacje o siłach w Donbasie

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2021 13:29
Kontrwywiad Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) wykrył i zatrzymał agenta rosyjskiego wywiadu wojskowego - poinformowała w czwartek SBU. Według służb mężczyzna zbierał informacje o ukraińskich siłach i środkach w Donbasie.
rozwiń zwiń