more_horiz
Wiadomości

"Dalsza eskalacja byłaby dla Rosji kosztowna". Ambasador USA przy OBWE o napięciu wokół Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2022 11:00
- Sytuacja wokół Ukrainy to decydujący moment. Dalsza eskalacja może mieć dalekosiężne skutki dla relacji Rosji z Zachodem - podkreślił ambasador USA przy OBWE Michael Carpenter. Zaznaczył również, że Rosja może wybrać drogę dialogu. 
Zdaniem Michaela Carpentera dalsza eskalacja wokół Ukrainy byłaby dla Rosji kosztowna
Zdaniem Michaela Carpentera dalsza eskalacja wokół Ukrainy byłaby dla Rosji kosztownaFoto: PRESSLAB/Shutterstock

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie to oczy i uszy społeczności międzynarodowej. Zadaniem Specjalnej Misji Obserwacyjnej jest, by na miejscu obserwować naruszenia rozejmu i by zapewnić dostęp do całego terytorium okupowanego przez Rosję w Donbasie - powiedział Carpenter.

- Bez tej misji byłoby znacznie trudniej o wgląd w to, co się tam dzieje. Misja OBWE pozwala nam zarówno potwierdzić, że Ukraina zachowuje postawę obronną, jak i niestety także to, że kontrolowani przez Rosję separatyści utrudniają ruchy i działania Ukrainy - dodał.

"Sytuacja jest bezprecedensowa"

Według amerykańskiego dyplomaty "sytuacja, z którą mamy do czynienia wokół Ukrainy, jest bezprecedensowa". "Na granicy rosyjsko-ukraińskiej jest blisko 100 tys. rosyjskich żołnierzy gotowych do walki; obserwujemy też nasilenie wojowniczej, coraz bardziej agresywnej retoryki Kremla wobec Ukrainy. To decydujący moment, w którym społeczność międzynarodowa, w tym OBWE, musi poszukiwać sposobów na deeskalację napięcia - powiedział.

- Z jednej strony musimy bardzo jasno mówić o kosztach i konsekwencjach ewentualnej eskalacji, zarazem jesteśmy bardzo otwarci na dialog i dyplomatyczne rozmowy z Rosją -  jeżeli wybierze tę drogę - zapewnił.

- NATO, G7, Rada Europejska i wiele innych organizacji jasno zapowiedziało, że jeśli Rosja będzie eskalować napięcie na Ukrainie, będzie miała do czynienia z bezprecedensowymi konsekwencjami: ekonomicznymi – mam na myśli głównie sankcje, politycznymi, dyplomatycznymi, a także militarnymi - powiedział Carpenter.

Zaznaczył, że eskalacja skłoniłaby NATO do przeorganizowania obecności wojskowej na wschodniej flance, co "miałoby dalekosiężne skutki dla relacji Rosji z Zachodem".

"Są dwie drogi"

Zwrócił uwagę na gotowość organizacji międzynarodowych do dialogu z Rosją. - Odbyliśmy dwustronne rozmowy z Rosją na tematy strategiczne, wkrótce odbędzie posiedzenie Rady NATO-Rosja, by omówić kryzys europejskiego bezpieczeństwa. Odbędą się także spotkania w ramach OBWE. To ważne, by można było zaproponować Rosji, aby włączyła się w dialog o takich sprawach jak komunikacja kryzysowa, minimalizowanie ryzyka, budowanie zaufania, przejrzystość w kwestiach wojskowych - powiedział.

- Chcemy podkreślić, że możliwe są dwie drogi: jedną jest odstraszanie, drugą - dialog. To właśnie oferujemy naszym rosyjskim partnerom, wybór należy do nich - zadeklarował.

Według Carpentera główna różnica miedzy rokiem 2014, a obecną sytuacją polega na tym, że wtedy "zielone ludziki najechały na Krym bardzo szybko, społeczność międzynarodowa była nieprzygotowana". "Tym razem od kilku miesięcy mieliśmy oznaki i sygnały ostrzegające o koncentracji rosyjskich sił. Mogliśmy więc szukać sposobów deeskalacji na drodze dialogu i dyplomacji - powiedział.

- Alternatywa dla deeskalacji jest, szczerze mówiąc, strategicznie katastrofalna dla Rosji, ale zła dla nas wszystkich, dla każdego europejskiego państwa należącego do OBWE. Jest więc w interesie nas wszystkich, byśmy skupili się na tym kryzysie i znaleźli sposób na deeskalację - ocenił.

Czytaj także:

"Ryzyko inwazji jest wysokie"

Zdaniem ambasadora "ryzyko inwazji jest wysokie". - Nie wiem, jakie są intencje Rosji, ale jeśli chodzi o zdolności wojskowe, zgromadziła ona na granicy z Ukrainą ogromne siły. Widzieliśmy już w przeszłości, co się działo przy podobnej koncentracji wojsk przez Rosję - w Gruzji w 2008 i na Ukrainie w 2014, musimy więc przygotowywać się na każdą ewentualność. To nie znaczy, że wiem, co Rosja zrobi. Nie znamy jej zamiarów, ale musimy to traktować bardzo poważnie - zastrzegł.

Pytany o przewidywane kroki Sojuszu Północnoatlantyckiego powiedział: - Nie mogę się wypowiadać w sprawie ewentualnych działań NATO, ale mogę powiedzieć, że jeżeli nastąpi znacząca eskalacja na południu Ukrainy, Sojusz niemal na pewno będzie musiał ponownie ocenić swoją obecność wojskową na wschodniej flance.

Przypomniał, że przywódcy państw NATO i sekretarz generalny Jens Stoltenberg "wypowiedzieli się w tej sprawie bardzo jasno". - Rada Północnoatlantycka wydała oświadczenie, że eskalacja sytuacji na Ukrainie dramatycznie zmieniłaby także sytuację członków Sojuszu. Wymagałoby to przewartościowania wielu spraw - dodał.

Odniósł się także do wydarzeń na Białorusi i na polsko-białoruskiej granicy. - Poziom represji na Białorusi jest niespotykany jak na kraj europejski. Takiej skali tortur i upokarzania społeczeństwa obywatelskiego od dawna nie notowaliśmy w Europie. W interesie Polski i Stanów Zjednoczonych jest działanie na rzecz niepodległej, bezpiecznej Białorusi, która może decydować o swojej przyszłości - powiedział.

bartos

Zobacz także

Zobacz także

X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem