Serhij Bratczuk podał, że Rosjanie dysponują obecnie na Morzu Czarnym kilkoma pociskami manewrującymi i chociaż zagrożenie desantem na Odessę pozostaje realne, "okupanci nie podjęli dotąd przygotowań do jego aktywnej fazy".
Rzecznik dodał, że na Wyspie Węży okupanci stale zwiększają swoje zdolności bojowe, a ich wiodącą taktyką pozostaje wykorzystywanie systemów rakietowych do ostrzału miast.
Ostrzał z moździerzy i artylerii
Z kolei w poniedziałek (6 czerwca br.) rano Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy przekazał, że wojska rosyjskie kontynuują szturm Siewierodoniecka w obwodzie ługańskim i ofensywę w kierunku Słowiańska w obwodzie donieckim.
Trwają walki o Siewierodonieck w obwodzie ługańskim, a wojska rosyjskie ostrzeliwują pozycje ukraińskie z moździerzy i artylerii. Celem ostrzałów były m.in. także miejscowości Metjulkino, Boriwske, Ustyniwka, Toszkiwka.
Na kierunku łymańskim, w obwodzie donieckim, Rosjanie kontynuują ofensywę w stronę Swiatohirska. Aktywne działania bojowe mają również miejsce w rejonie Szczurowego i wsi Staryj Karawan. Działania ofensywne najeźdźcy prowadzą również w okolicy Bachmutu. Rosjanie ostrzeliwali z artylerii szereg miejscowości na wschód od tego miasta, szturmowali pod Komyszuwachą, Berestowym, Mykołajiwką.
W rejonie Charkowa wojska rosyjskie, jak podał ukraiński sztab, prowadzą aktywną obronę, dążąc do utrzymania zajmowanych pozycji. Ostrzeliwane są pozycje sił ukraińskich, a także cele cywilne w okolicach Bazyliwki, Kutuziwki i Petriwskego.
Na terytorium Białorusi, przy granicy z Ukrainą, wciąż stacjonuje część rosyjskich pododdziałów, posiadających na uzbrojeniu kompleksy rakietowe Iskander-M, wyrzutnie Pancyr-S1, systemy obrony powietrznej S-400 i samoloty bojowe.
Czytaj także:
Zobacz także: Marcin Przydacz w PR24
nj