Redaktor naczelna Leuszyna, były wicedyrektor agencji Andrej Aleksandrau, jego partnerka Iryna Złobina i były dyrektor Dzmitryj Naważyłau zostali umieszczeni w specjalnej szklanej klatce w sali sądowej. Ich zdjęcia opublikowały państwowe media białoruskie, które są jedynym źródłem informacji o toczącym się procesie.
Leuszyna, Naważyłau i Alaksandrau są oskarżani o stworzenie lub udział w "formacji ekstremistycznej", którą miała być agencja informacyjna BiełaPAN. Ponadto Alaksandrau został oskarżony o organizację protestów, niepłacenie podatków i zdradę państwa. Złobina miała także organizować protesty i dopuścić się zdrady. Zarzut niepłacenia podatków usłyszał również Naważyłau.
Proces BiełaPAN to element represji
"Sprawa BiełaPAN" to element represji, które władze Białorusi prowadzą na bezprecedensową skalę od sfałszowanych wyborów prezydenckich w 2020 roku. W czerwcu, jak zaznacza w specjalnym apelu niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy, mają się rozpocząć jeszcze cztery inne procesy dziennikarzy.
Agencja BiełaPAN, założona w 1991 roku, była jedyną niezależną agencją informacyjną na Białorusi. W sierpniu 2021 roku do redakcji wkroczyły struktury siłowe i od tego momentu przestała ona istnieć – pracowników zatrzymano, sprzęt skonfiskowano, a serwery zostały zablokowane. W listopadzie 2021 roku BiełaPAN uznano za "formację ekstremistyczną".
Według kodeksu karnego Białorusi za zdradę państwa grozi kara od siedmiu do 15 lat pozbawienia wolności, a za stworzenie formacji ekstremistycznej – kara ograniczenia wolności do pięciu lat lub od trzech do siedmiu lat więzienia.
Czytaj także:
Zobacz także: Tomasz Trela z Nowej Lewicy w Programie 1 Polskiego Radia o unijnym planie odbudowy Ukrainy
ASP