Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba wystosował oficjalne pismo w tej sprawie do Unii Europejskiej. Przekazał w nim, że prezydent Ukrainy ustanowił jasny cel: sankcje powinny wyrządzić Rosji maksymalne szkody i muszą zostać nałożone jak najszybciej.
Kułeba: nie mamy czasu na czekanie
- Odkładanie ich przez ponad miesiąc, tak jak to działo się w wypadku szóstego pakietu, jest absolutnie nie do przyjęcia. Po prostu nie mamy już czasu na czekanie - zaznaczył.
Dmytro Kułeba apeluje również o domknięcie wszystkich luk, które służą do omijania sankcji. Podkreśla też, że głównym wyzwaniem dla Unii Europejskiej, państw G7 i innych wiodących krajów jest zniszczenie rosyjskiego eksportu.
- Gospodarka Rosji jest zorientowana na eksport. Zarabiają największe pieniądze, sprzedając surowce i towary za granicę. 70 procent z nich jest transportowane drogą morską. Równocześnie flota handlowa Rosji jest w stanie dostarczyć tylko niewielką część eksportowanych towarów. Wniosek: Rosja jest uzależniona od obcych statków. To ich pięta achillesowa, którą zniszczymy - mówił Dmytro Kułeba.
Ukraina broni się przed rosyjską agresją od 24 lutego.
00:21 11781630_2.mp3 Kułeba: prezydent ustanowił jasny cel: sankcje powinny wyrządzić Rosji maksymalne szkody i muszą zostać nałożone jak najszybciej. Odkładanie ich przez ponad miesiąc, tak jak to działo się w wypadku szóstego pakietu, jest absolutnie nie do przyjęcia. Po prostu nie mamy już czasu na czekanie (IAR)
Czytaj także:
Zobacz także: Paweł Kowal w Polskim Radiu 24
kp