Ogłoszony w czwartek wyrok jest wynikiem ugody, w ramach której Chauvin przyznał się do stawianych mu zarzutów - tj. tego, że klęcząc przez ponad 9 minut na szyi Floyda pogwałcił jego prawa chroniące przed "nieuzasadnionym zatrzymaniem". Incydent, który doprowadził do śmierci czarnoskórego zatrzymanego, wywołał falę gwałtownych protestów w całym kraju. Prokuratorzy domagali się 25-letniego wyroku.
Były policjant już ubiegłym roku został skazany przez sąd stanowy w Minneapolis za zabójstwo Floyda na 22,5 lat więzienia. Wyrok federalny będzie odbywał równolegle z karą zarządzoną przez sąd stanowy. Według agencji AP oznacza to jednak, że w efekcie mężczyzna może spędzić w więzieniu dłużej ze względu na inne zasady ubiegania się o przedterminowe zwolnienie.
Zabójstwo Floyda
46-letni George Floyd zmarł 25 maja 2020 roku w trakcie aresztowania w Minneapolis pod zarzutem użycia w sklepie fałszywego 20-dolarowego banknotu. Początkowo stawiał opór, obezwładnił go biały funkcjonariusz Derek Chauvin. Według prokuratury policjant przyciskał kolanem szyję leżącego już na ziemi i skutego mężczyzny przez około 9 i pół minuty.
Śmierć Floyda rozpętała falę demonstracji i oskarżeń wobec policji o przemoc. Zrodziła także debatę o rasizmie, ponieważ funkcjonariuszom zarzucano brutalne traktowanie i zabijanie podczas interwencji zwłaszcza Afroamerykanów.
W Minneapolis i wielu innych miastach USA na demonstracjach gromadziły się dziesiątki tysięcy ludzi. W wielu przypadkach protesty przeradzały się w nocne zamieszki ze strzelaninami, grabieżami i aktami wandalizmu.
Czytaj także:
dn