Wśród nich było około tysiąca Polaków, którzy spędzali tam urlop. Większość z nich znalazła już miejsca w innych hotelach. Trudności spotkały jednak część turystów, którzy mieli zaplanowany lot powrotny do kraju - relacjonuje Aleksander Pszoniak, reporter Informacyjnej Agencji Radiowej, który jest w grupie oczekujących
Jak dodaje Aleksander Pszoniak - kontakt z biurem podróży TUI i konsulatem jest bardzo utrudniony. Polacy, którzy utknęli na lotnisku, wciąż nie mają jasnej informacji, kiedy będą mogli wrócić do kraju. Dodatkowo oczekujący turyści nie mają ze sobą bagaży - musieli je zostawić w pokojach w czasie ewakuacji.
00:28 12470082_1.mp3 Grupa około 200 Polaków czeka na lotnisku w Rodos na powrót do kraju (IAR)
Według Aleksandra Pszoniaka, pracownicy konsulatu mają dostarczyć polskim turystom najbardziej potrzebne produkty sanitarne, osoby oczekujące otrzymały też bony żywnościowe.
Pożary w Grecji
W Grecji trwa walka z żywiołem. W ciągu ostatnich 12 dni wybuchało przeciętnie 50 nowych pożarów dziennie. Wciąż najgorsza sytuacja jest na wyspie Rodos, gdzie - jak podawała w niedzielę grecka policja - doszło do największej ewakuacji w historii Grecji. Z miejsc zagrożonych ogniem ewakuowano 19 tys. osób do bezpieczniejszych lokalizacji na terenie wyspy. Na wyspę dotarły posiłki i teraz z pożarem walczy już 250 strażaków, wspieranych z powietrza przez 15 samolotów i śmigłowców.
W Atenach rząd powołał przy resorcie spraw zagranicznych specjalny sztab kryzysowy do kierowania akcją ewakuacji zagranicznych turystów. Greckie ministerstwo infrastruktury i transportu poinformowało, że w poniedziałek wykonano 21 lotów ewakuacyjnych z ogarniętej pożarami wyspy Rodos.
Czytaj także:
dn/IAR