Zapytaliśmy Grenlandczyków o słowa Trumpa. "Nie jesteśmy na sprzedaż"

Deklaracje prezydenta USA o "konieczności posiadania Grenlandii" wywołały na wyspie silne emocje. W rozmowach ze specjalnym wysłannikiem Polskiego Radia mieszkańcy podkreślają poczucie braku szacunku i niezrozumienia ich realiów. Zwracają uwagę, że narracja płynąca z Waszyngtonu całkowicie pomija codzienne życie w Arktyce oraz lokalną tożsamość.

2026-01-09, 21:38

Zapytaliśmy Grenlandczyków o słowa Trumpa. "Nie jesteśmy na sprzedaż"
Protest przeciwko Donaldowi Trumpowi na Grenlandii. Foto: CHRISTIAN KLINDT SOELBECK/AFP/East News

Grenlandia odpowiada Trumpowi. Mieszkańcy odrzucają wizję przejęcia

Słowa prezydenta Donalda Trumpa są przez Grenlandczyków odbierane jako ingerencja w sprawy, które dotyczą wyłącznie ich samych. Rozmówcy Polskiego Radia mówią wprost, że wizja przejęcia wyspy przez Stany Zjednoczone budzi w nich sprzeciw i niepokój. Podkreślają, że Grenlandia nie jest "na sprzedaż", a oni sami nie chcą być Amerykanami.

  • "Witajcie na Grenlandii. Nie jesteśmy na sprzedaż i nie chcemy być Amerykanami".
  • "Jeśli chodzi o Grenlandię, Trump nie powinien tego robić. Nie ma absolutnego szacunku ani zrozumienia dla tego, jak tu żyjemy. Powinien po prostu trzymać się z daleka".
  • "Hipotetycznie: jeśli Trump przejmie Grenlandię, nasza kultura zniknie".
  • "Nie jestem pewna czy rozwiązaniem jest być niepodległymi Grenlandczykami, ale na pewno nie Amerykanami".
  • "Jesteśmy wolnym krajem. Nie potrzebujemy ani Ameryki, ani Danii. Niczego nie potrzebujemy".
  • "Zawsze myślałem, że chcielibyśmy być ekonomicznie niezależni od Danii, bez substytutów z Danii, ale nadal żyć w koegzystencji z duńskim rządem, z królestwem".

Posłuchaj

Grenlandczycy czują się lekceważeni przez Donalda Trumpa 0:31
+
Dodaj do playlisty

Jak podkreślają rozmówcy naszego reportera Jana Olendzkiego, w amerykańskiej narracji chodzi przede wszystkim o interesy strategiczne i surowce naturalne. Tymczasem dla lokalnej społeczności kluczowe są stabilność, autonomia i relacje z Danią, która - jak podkreślają - pozostaje ich politycznym i instytucjonalnym zapleczem.

Protest na Grenlandii w marcu 2025 roku (Źródło: CHRISTIAN KLINDT SOELBECK/AFP/East News) Protest na Grenlandii w marcu 2025 roku (Źródło: CHRISTIAN KLINDT SOELBECK/AFP/East News)

Autonomia Grenlandii a globalna polityka

Donald Trump od początku swojej drugiej kadencji, rozpoczętej w styczniu 2025 r., wielokrotnie powracał do postulatu przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Do tej narracji nawiązał ponownie po tym, jak amerykańskie wojska zaatakowały Wenezuelę i uprowadziły jej przywódcę, Nicolasa Maduro.

Grenlandia pozostaje autonomiczną częścią Królestwa Danii i formalnie należy do struktur NATO. Choć wypowiedzi Trumpa wywołały międzynarodowe poruszenie, na samej wyspie dominuje przekonanie, że o jej przyszłości mogą decydować wyłącznie jej mieszkańcy, a nie polityczne ambicje światowych mocarstw.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Jan Olendzki/nł

Polecane

Wróć do strony głównej