Naukowiec twierdzi, że odkrył recepturę Coca-Coli. Ten 1% zmienia wszystko
Zach Armstrong, naukowiec dzielący się swoimi odkryciami na YouTube, po roku badań i testów twierdzi, że odkrył co kryje się w ściśle chronionej od 139 lat formule Coca-Coli. Eksperymenty wykazały, że w 99 procentach to woda i cukier. Kluczowy jest pozostały 1 procent.
2026-01-19, 17:55
Coca-Cola, czyli najpilniej strzeżona tajemnica handlowa na świecie
Naukowiec sądzi, że po ogromnej liczbie badań rozgryzł sekretną formułę Coca-Coli. Wielkim zaskoczeniem nie jest prawie całkowita zawartość wyłącznie cukru - informacje te zawarte są na etykiecie produktu. Ogólnodostępnym faktem jest też to, że litr coli zawiera około 110 gram cukru, 96 miligramów kofeiny, 064 grama kwasu fosforowego i barwnik karmelowy. Charakterystyczny smak kryje się jednak w tym pozostałym 1 proc. składu, opisanego tajemniczo jako "naturalne aromaty".
Zach Armstrong poświęcił rok swoich badań, metodą prób i błędów i stworzył według niego smak nie do odróżnienia od oryginału. Do jawnej formuły planował dodać ekstrakt liści koki produkowany jedynie przez firmę Stepan, która jednak okazała się nie prowadzić sprzedaży detalicznej. Niezniechęcony utrudnionym dostępem do składniku Armstrong wspomógł się testem chemicznym zwanym spektometrią masową. Dzięki procesowi polegającemu na rozkładzie substancji na naładowany gaz i rozdzieleniu jej na cząsteczki składowe, otrzymał "odcisk palca", który umożliwił mu stworzenie chemicznie dokładnie odwzorowanej coli bez użycia liści koki.
Przełomowe odkrycie
Po długich analizach dotychczasowego uzyskanego chemicznego "odcisku palca" oraz po poddaniu mieszaniny wymagającemu "leżakowaniu" - Armstrong nadal nie był w pełni zadowolony powstałym rezultatem. Przełomem było badanie z 2014 roku przeprowadzone przez naukowców specjalizujących się w żywności z Uniwersytetu Illinois, które wykazało, że w Coca-Coli można odczuć również świeże i orzeźwiające nuty smakowe, które są cięższe do wyczucia.
W substytucie Coca-Coli naukowca z kanału LabCoatz nadal brakowało tych nut. Zorientował się on, że liście koki są w zasadzie formą herbaty bogatej w substancje chemiczne zwane taninami, które można znaleźć również w wytrawnym czerwonym winie, gorzkim espresso, czekoladzie i orzechach. Na szczęście Zacha są one łatwo dostępne w formie rozpuszczalnego w wodzie proszku, co ułatwiło dodanie ich do receptury substytutu coli. Według degustatorów Armstronga różnica w smakach obu coli jest niewyczuwalna.
Replika Coca-Coli bliska oryginału?
Stworzenie swojej własnej repliki Coca-Coli jest więc, według badacza, całkowicie możliwe i zaskakująco tanie. Aby zapewnić sobie własny napój wystarczy zaledwie kilka groszy. Wszystkie składniki są legalne i dostępne, a finalna ilość produktu będzie niemal nieograniczona.
Koszt niezbędnego sprzętu może okazać się nieco wyższy, natomiast po odpowiednim rozcieńczeniu litr coli będzie kosztować kilka groszy. Armstrong ostrzega jednak przed niektórymi toksycznymi substancjami, które mogą być drażniące bez zastosowania odpowiednich środków ochronnych podczas pracy. Nic, według niego, nie stoi jednak na przeszkodzie, aby każdy stał się swoim własnym producentem znanego wszystkim napoju gazowanego.
Czytaj także:
- "Małe czerwone kropki" w kosmosie. Naukowcy rozwiązali zagadkę
- Wir polarny się rozciąga. Meteorolodzy: nadchodzą historyczne mrozy
Źródło: PolskieRadio24.pl/Youtube:LabCoatz/KZ