Kijów bez prądu i ciepła. "Ludzie są nastawieni na przetrwanie"
Ciemność i zimne kaloryfery stały się codziennością wielu mieszkańców Kijowa. O warunki życia w ukraińskiej stolicy zapytaliśmy kijowiankę, Polkę z pochodzenia, która relacjonuje, że prąd bywa dostępny tylko przez kilka godzin dziennie, a temperatura w mieszkaniach spada nawet do kilku stopni powyżej zera.
2026-01-20, 10:00
Mróz i brak prądu w Kijowie. Ogrzewanie działa tylko kilka godzin
Temperatura w mieszkaniach spada poniżej 10 st. C, a przerwy w dostawach prądu stały się codziennością. Tak wygląda obecnie życie wielu mieszkańców Kijowa. Ukraińska stolica zmaga się z głębokim kryzysem energetycznym, wywołanym kolejnymi rosyjskimi atakami na infrastrukturę.
Minionej nocy, z 19 na 20 stycznia, termometry w Kijowie pokazały - 16 st. C. W licznych blokach ogrzewania nie ma w ogóle, a tam, gdzie działa, kaloryfery grzeją bardzo słabo i tylko okresowo. Z takimi warunkami mierzy się między innymi Tetiana Artuszewska - kijowianka, Polka z pochodzenia, w której mieszkaniu chłód stał się stałym elementem zimowej codzienności.
- Ogrzewania jest dosyć słabe i pojawia się tylko wtedy, kiedy jest prąd - a bywa rzadko. Temperatura jest niesprzyjająca do życia, do utrzymania mieszkania w najlepszym stanie. Dzisiaj z rana miałam 11 stopni, wczoraj było 8 stopni. Najzwyczajniej jest zimno - mówiła Artuszewska w rozmowie z Polskim Radiem.
Posłuchaj
Podkreśliła, że po silniejszych rosyjskich atakach dostawy energii elektrycznej potrafią zostać wstrzymane nawet na całą dobę. Gdy prąd wraca, jest dostępny jedynie przez kilka godzin - zazwyczaj od trzech do pięciu w ciągu dnia. - Pranie robimy tylko wtedy, kiedy prąd się pojawia. Z gotowaniem jest gorzej, więc kupiliśmy turystyczną kuchenkę - dodała.
Posłuchaj
Ataki na prąd nie łamią Ukrainy. Mieszkańcy są nastawieni na przetrwanie
Rosyjskie uderzenia w infrastrukturę energetyczną mają na celu złamanie ukraińskich cywilów. Jak wskazała Artuszewska, działania Kremla przynoszą jednak efekt odwrotny do zamierzonego. Zwróciła uwagę, że w rozmowach z mieszkańcami Kijowa nie spotyka się z głosami sugerującymi rezygnację czy gotowość do ustępstw wobec Rosji. Przeciwnie - dominuje przekonanie o konieczności dalszego oporu. Jak zaznaczyła, ludzie są nastawieni na przetrwanie.
Posłuchaj
W nocy rosyjskie siły ponownie przeprowadziły ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Do uderzeń wykorzystano drony oraz rakiety balistyczne. Ostrzał objął między innymi Kijów, Dniepr, Winnicę i Odessę. Według wstępnych informacji zginęła co najmniej jedna osoba.
- Rosja wyniszcza Ukrainę w jednym celu. Jan Piekło: antyludzka skala barbarzyństwa
- Przez miesiące pozostawał nieuchwytny. Ukraińcy pojmali kata z Kurska
- Kolejna grupa Rosjan w "śnieżnej pułapce". Skuteczny atak dronów
Źródło: Polskie Radio/Paweł Buszko/nł