UE ostrzega prezydenta USA. "Ręce precz od Grenlandii"
W Parlamencie Europejskim mnożą się apele o zdecydowaną reakcję Unii na groźby Donalda Trumpa. Prezydent USA, który chce przejąć Grenlandię, zagroził nałożeniem dodatkowych ceł na kraje wspierające wyspę.
Beata Płomecka
2026-01-20, 18:57
Eurodeputowani oburzeni groźbami Trumpa. "Europa nie może siedzieć cicho"
Na sesji w Strasburgu zorganizowano debatę w tej sprawie i - jak informuje brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka - panowała rzadko widywana zgodność sił proeuropejskich i eurosceptycznych. - Prezydencie Trumpie, bez względu na groźby, Grenlandia nie jest na sprzedaż - mówiła duńska europosłanka z grupy socjalistów Christel Schaldemose.
Czytaj więcej:
Francuz, Jordan Bardella ze skrajnej, eurosceptycznej prawicy też krytykował. - Unia Europejska nie może siedzieć cicho. Tu nie chodzi o eskalację, ale o obronę suwerenności. Nie chcemy być wasalem, chcemy być panami własnego losu - podkreślał.
- Ręce precz od Grenlandii - tak z kolei mówił duński europoseł Villy Sovndal z grupy zielonych.
Posłuchaj
W Brukseli o groźbach Trumpa. Kilka możliwości odpowiedzi UE
Deputowani domagali się oficjalnego zawieszenia ratyfikacji umowy celnej Unii z USA, która znosi cła na większość amerykańskich produktów przemysłowych. Wstrzymanie prac już zapowiadali w weekend przewodniczący centroprawicy, centrolewicy i liberałów.
Były też głosy, że Unia powinna sięgnąć po opcję atomową - skorzystać z przepisów, które pozwalają na uderzenie w amerykańskie inwestycje, usługi i firmy, w tym gigantów cyfrowych. W dostępnym arsenale jest też wersja łagodniejsza - nałożenie ceł na produkty z USA. Unia ma gotową listę o wartości 93 miliardów euro od ubiegłego roku. Ale z niej nie skorzystała, bo nie chciała prowokować Donalda Trumpa.
Czytaj także:
- Rosja zabrała głos ws. Grenlandii. "Nienaturalna część Danii"
- Jego SMS-a poznał cały świat. Wszystko przez Trumpa
Źródła: Polskie Radio/Beata Płomecka/mbl