Włochy i Polska dołączą do Rady Pokoju? Trump: niektóre kraje mają zakaz

Donald Trump zapowiada rozszerzenie składu nowo powołanej Rady Pokoju i podkreśla, że zainteresowanie udziałem wyrażają kolejne państwa. Polska i Włochy deklarują gotowość przystąpienia do inicjatywy. - Niektóre kraje mają zakaz, muszą zwrócić się do swoich władz ustawodawczych - komentował prezydent USA. Głos w tej sprawie zabrał też Karol Nawrocki.

2026-01-23, 09:12

Włochy i Polska dołączą do Rady Pokoju? Trump: niektóre kraje mają zakaz
Donald Trump: Włochy i Polska chciałyby dołączyć do Rady Pokoju. Foto: Evan Vucci/Associated Press/East News

Donald Tump chce rozszerzać Radę Pokoju. Polska i Włochy deklarują gotowość

Prezydent USA Donald Trump poinformował, że prezydent Polski Karol Nawrocki wyraził zainteresowanie przystąpieniem do nowo powołanej Rady Pokoju, jednak, jak podkreślił amerykański przywódca, "musi zwrócić się do parlamentu". Podobną deklarację miała złożyć premierka Włoch Giorgia Meloni, która również sygnalizowała chęć podpisania dokumentu założycielskiego, lecz jest związana procedurami krajowymi.

Podczas rozmowy z dziennikarzami w drodze powrotnej z Davos Trump był pytany o możliwość dołączenia do Rady kolejnych państw, w tym Wielkiej Brytanii i Francji. Odpowiadając, zaznaczył, że wiele krajów jest zainteresowanych inicjatywą, choć nie wszędzie decyzja należy wyłącznie do prezydenta lub premiera. Jak mówił, "niektóre kraje mają zakaz, muszą zwrócić się do swoich władz ustawodawczych", podczas gdy w innych wystarczy podpis szefa rządu lub głowy państwa. Trump dodał, że zaproszenia wysłano zaledwie dwa dni wcześniej, a już niemal 30 przedstawicieli ważnych państw zadeklarowało udział w projekcie.

- Ale są niektóre kraje, takie jak Włochy… (Premierka) powiedziała mi, że chce podpisać - relacjonował Trump, zaznaczając, że podobna sytuacja dotyczy Polski. - (Prezydent) powiedział: chcemy - dodał. Amerykański prezydent nie szczędził też pochwał pod adresem Karola Nawrockiego, mówiąc: on jest wspaniały, Karol wykonuje świetną pracę.

Polska w Radzie Pokoju? Karol Nawrocki o prestiżu i ograniczeniach konstytucyjnych

Rada Pokoju została oficjalnie zainaugurowana przez Donalda Trumpa podczas 56. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Zgodnie z zapowiedziami ma to być ciało współpracujące z ONZ przy rozwiązywaniu globalnych konfliktów, w tym sytuacji w Strefie Gazy. Trump podkreślał, że Organizacja Narodów Zjednoczonych ma "wspaniały potencjał", a współpraca z nowym gremium może przynieść jej realne korzyści.

Karol Nawrocki potwierdził, że pozostaje w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem ws. ewentualnego członkostwa Polski w Radzie Pokoju. Zaznaczył przy tym, że wcześniejsza opinia MSZ przekazana Kancelarii Prezydenta była, jego zdaniem, "nie do końca poważna". Podczas konferencji prasowej wyjaśnił również, dlaczego nie złożył podpisu pod dokumentem założycielskim mimo udziału w uroczystości. - To prestiż, że Polska jest zapraszana do gremiów, które mają rozstrzygać także kwestie Bliskiego Wschodu - podkreślił Nawrocki. Jednocześnie zaznaczył, że "w związku z kwestiami konstytucyjnymi, legislacyjnymi" nie było możliwe natychmiastowe podpisanie dokumentu.

Przystąpienie Polski do organizacji wymaga tzw. dużej ratyfikacji - zgody parlamentu wyrażonej w ustawie i decyzji Rady Ministrów. Dokument założycielski Rady Pokoju podpisali już m.in. premier Węgier Viktor Orbán, prezydent Argentyny Javier Milei, a także przedstawiciele kilkunastu państw z Europy, Azji, Bliskiego Wschodu i Afryki.

Czytaj także:

Źródło: PAP/tw

Polecane

Wróć do strony głównej